Rasistowskie komentarze na blogu
Finowie zapewne będą tęsknić za poprzednią premier Sanną Marin, której największym przewinieniem były "tańce wygibańce" na prywatnej imprezie. To nic w porównaniu do tego, co wyprawiają ministrowie obecnego rządu. Ostatnio gwiazdą fińskich mediów została minister finansów Rikka Purra, której wytknięto działalność internetowa sprzed kilkunastu lat. Polityk jest podejrzewana o pisanie antyimigranckich i rasistowskich komentarzy.
Purra, której nacjonalistyczna, antyimigracyjna partia zajęła drugie miejsce w kwietniowych wyborach i zajmuje dziewięć stanowisk w rządzie, ani nie potwierdziła, ani nie zaprzeczyła napisaniu postów, które pochodzą głównie z 2008 roku, ale przeprosiła za "głupie komentarze w mediach społecznościowych".
Komentarze odkryto na blogu poprzednika Purry na stanowisku lidera partii Finów, Jussiego Halla-aho. Użytkownik o nicku "riikka" pisał komentarze zawierające rasistowskie i antyimigranckie obelgi oraz groźby przemocy.
Fińskie media dopasowały dane biograficzne Purry do postów. Pojawił się np. komentarz dotyczący Barcelony, którą to Purra, jako pracownik naukowy w Turku, odwiedziła w tym czasie podczas konferencji akademickiej. Chodziło m.in. o "czarnych sprzedających w Barcelonie pirackie Vuittony". Inne komentarze to m.in. "Im bardziej chętny jest Abdullah, tym więcej śliny mu cieknie" (to o ciemnoskórych mężczyznach mijanych na ulicy) czy "Kto ma ochotę pluć na żebraków i bić czarne dzieci w Helsinkach?" We wrześniu 2008 roku "riikka" napisał o konfrontacji w pociągu podmiejskim z grupą młodych imigrantów: "Gdyby dali mi broń, w pociągu podmiejskim byłyby ciała, zobaczylibyście".
Minister przeprosiła za "głupie komentarze"
Lederka Finów przyznała, że komentowała na blogu prowadzonym przez Halla-aho - który został skazany w 2012 r. za podżeganie do nienawiści wobec grupy etnicznej - i na innych forach pod różnymi nazwami użytkowników, ale nie potwierdziła, że była "riikką".
We wtorek Purra napisała na Twitterze: "Przepraszam za głupie komentarze w mediach społecznościowych wygłoszone 15 lat temu oraz za krzywdę i niechęć, które ze zrozumiałych względów wywołały. Nie jestem idealną osobą, popełniłam błędy".
Dodała, że ma nadzieję, że zostanie oceniona na podstawie swoich wyników w resorcie. Podkreśliła, że polityka jej partii "nie opiera się na ekstremizmie, rasizmie czy dyskryminacji, ale na realizacji interesów Finlandii i Finów. Nasza polityka imigracyjna jest zgodna z prawem i nie ma w niej nic złego ani podejrzanego" - oświadczyła, dodając, że nie zamierza podawać się do dymisji.
Afery z prawicowymi politykami w fińskim rządzie
To niejedyna afera związana z partią Finów. W zeszłym miesiącu inny minister z tego ugrupowania, Vilhelm Junnila, podał się do dymisji po ujawnieniu, że żartował z "Heil Hitler". Wygłosił on przemówienie na imprezie z udziałem neonazistów i wezwał do masowych aborcji w Afryce w celu zwalczania kryzysu klimatycznego.
Inna polityk, Mari Rantanen, minister spraw wewnętrznych - która jest odpowiedzialna za fińskie służby wywiadowcze - musiała zaprzeczyć, że wierzy w ekstremistyczną teorię wielkiego zastąpienia po tym, jak okazało się, że hashtagowała ją w kilku tweetach.
W tej teorii chodzi o to, że zachodnie elity planują zastąpienie lokalnych, białych, chrześcijańskich populacji przez imigrantów spoza Europy, głównie z państw muzułmańskich. Masowa migracja, wysoki przyrost naturalny w rodzinach migrantów, spadek liczby urodzeń wśród białych Europejczyków mają się składać zdaniem francuskiego propagatora tej teorii Renauda Camusa na „ludobójstwo przez substytucję”. Teoria wielkiego zastąpienia jest niepoparta faktami i danymi, za to bardzo działa na emocje.
ja
Czytaj także:
- Szczyt NATO w Wilnie. „Ta decyzja jest dla Polski fundamentalna”
- Ks. Isakowicz-Zaleski: Brak pochówków ofiar Wołynia jak prezent dla Putina
- PE wezwał Polskę do uchylenia "lex Tusk". Ustawę ma zbadać Komisja Wenecka
- Film z liderami państw NATO. Wizerunek Andrzeja Dudy zdumiał wszystkich





Komentarze
Pokaż komentarze (38)