Janusz Korwin-Mikke, fot. Dominique HOMMEL/Parlament Europejski
Janusz Korwin-Mikke, fot. Dominique HOMMEL/Parlament Europejski

Janusz Korwin-Mikke zdradził swoje plany po odejściu z Konfederacji. Wniosek na dniach

Redakcja Redakcja Konfederacja Obserwuj temat Obserwuj notkę 15
Janusz Korwin-Mikke nie dostał się do Sejmu z list Konfederacji, przegrywając z żoną Krzysztofa Bosaka. Mało tego, za szkodliwe wypowiedzi sąd partyjny zdecydował o wyrzuceniu go z Rady Liderów i zawieszeniu w partii. Korwin-Mikke postanowił więc założyć własne ugrupowanie i z jego list startować w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Korwin-Mikke zawieszony w Konfederacji

81-letni Korwin-Mikke w tegorocznych wyborach nie zdobył mandatu posła. Do Sejmu dostała się debiutująca w polityce Karina Bosak, prywatnie zona Krzysztofa Bosaka. W okręgu podwarszawskim startując z drugiego miejsca zdobyła ponad dwa razy więcej głosów niż lider listy Korwin-Mikke, co ten skwitował słowami "dla mnie to jest dowód na to, że kobiety nie powinny mieć prawa głosu".

Zdaniem wielu polityków Konfederacji, to właśnie wypowiedzi Janusza Korwin-Mikkego (m.in. na temat kobiet i pedofilii) położyły na ostatniej prostej kampanię. Tuż po wyborach zapadło zatem postanowienie sądu partyjnego o wyrzuceniu kontrowersyjnego polityka z Rady Liderów. Został też zawieszony w Konfederacji i ma ograniczoną możliwość publicznych wystąpień, czemu od początku nie zamierzał się podporządkować. Sławomir Mentzen zapowiedział mu, że może zapomnieć o miejscu na liście Konfederacji w wyborach do PE.

Pod koniec października pytany, czy ma w planach wystąpienie z Konfederacji i utworzenie nowej formacji, Janusz Korwin-Mikke odpowiedział: - Jest to jedna z opcji. W tej chwili badam tę opcję. Badam, czy da się zaprowadzić porządek ponownie w Nowej Nadziei, jeżeli się okaże, że to beznadziejne, to myślę, że trzeba będzie chyba założyć nową partię. - Już dwa razy to robiłem, mogę zrobić po raz trzeci - dodał Korwin-Mikke.


Janusz Korwin-Mikke zdecydował o swojej przyszłości

Po zaprzysiężeniu nowego Sejmu Janusz Korwin-Mikke nie należy już formalnie do klubu poselskiego Konfederacji, a więc ma, jak pisze "formalnie rozwiązane ręce". Klamka już zapadła.

"Przez kilka dni badałem nastroje w NN, wczoraj byłem na spotkaniu z „Młodzieżą dla Wolności” - a obecnie rozglądam się, jakie poparcie byłoby poza Partią" - napisał na platformie X.


Janusz Korwin-Mikke nie ukrywa, że sprawę traktuje bardzo poważnie i prosi o poważne decyzje, bowiem ma konkretne plany związane z przyszłością ugrupowania.

"[Partia] nakierowana jest na ludzi, którzy nie byli w żadnej partii politycznej – ale, oczywiście, mogą się też zgłaszać aktualni i byli członkowie NN, KNP, UPR i ew. innych partyj politycznych. Od razu wyjaśniam: poparcie musiałoby być naprawdę masowe by nowa partia wzięła udział w najbliższych wyborach samorządowych; zakładam na razie start w wyborach do PE i Sejmu (uwaga: mogą być przyśpieszone!). Osoby poniżej 18.go roku życia będą automatycznie kierowane do młodzieżówki" - wyjaśnia dalej we wpisie.

Polityk zamieścił również instrukcję, jak się zgłosić do partii wraz z kwotami miesięcznej składki do zapłacenia (15 zł; poniżej 20 roku życia - 10 zł, a 5 zł w przypadku uczniów).

Nowa partia Janusza Korwin-Mikkego

Pytany o odzew przez gazeta.pl Janusz Korwin-Mikke powiedział, że już zgłosiło się około 350 osób. - To ludzie, którzy podpisali zgłoszenie, że zobowiązują się wstąpić do partii i będą płacili składki. Zostały zadane bardzo konkretne pytania - mówi Korwin-Mikke. Jeszcze trochę chętnych mu brakuje, bowiem założenie partii politycznej wymaga poparcia co najmniej 1000 obywateli.

- Zamierzam ją założyć, ale czy ona zostanie zarejestrowana, to inna sprawa. W najbliższych dniach zostanie złożony wniosek do sądu. Realny jest ten tydzień. Może się tak zdarzyć, że sąd nie zdąży zarejestrować i wystartujemy jako komitet wyborczy wyborców - mówi polityk.

Korwin-Mikke chciałby już pod nowym szyldem wystartować w najbliższych wyborach samorządowych, a potem w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Nazwa partii jeszcze nie jest znana.

Dopytywany o zarys programowy, polityk mówi, że chodzi o "walkę z faszyzmem, socjalizmem i podobnymi". - Przede wszystkim nastawiamy się na Unię Europejską, przeciwko eurosocjalizmowi - podkreśla.

Korwin-Mikke w przeszłości był założycielem m.in. Unii Polityki Realnej, kilkukrotnie kandydował także na urząd prezydenta RP. Był posłem na Sejm I i IX kadencji (1991–1993, 2019–2023) oraz posłem do Parlamentu Europejskiego VIII kadencji (2014–2018).
ja

Na zdjęciu Janusz Korwin-Mikke, fot. Dominique HOMMEL/Parlament Europejski


Czytaj dalej:

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj15 Obserwuj notkę

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka