W Hiszpanii Real pędzi po tytuł. Piękne gole w La Liga, Lewandowski miał wolne

Redakcja Redakcja Piłka nożna Obserwuj temat Obserwuj notkę 0
W 31. kolejce hiszpańskiej La Liga Real Madryt wygrał na wyjeździe z Mallorcą 1:0 po cudownym trafieniu z dystansu Aureliena Tchouameniego. Z kolei FC Barcelona - bez Roberta Lewandowskiego w składzie - uporała się z Cadiz. Piękne trafienie przewrotką z bliskiej odległości zaliczył Joao Felix.

Kibice "Dumy Katalonii" liczyli, że przed przyszłotygodniowym klasykiem Real Madryt pogubi punkty, a ewentualne zwycięstwo na Santiago Bernabeu wleje nadzieje na końcowy sukces w hiszpańskiej lidze. Przed 31. kolejką "Królewscy" mieli 8 pkt. przewagi nad FC Barceloną. Jakiekolwiek potknięcie wicemistrzów kraju spowodowałoby, że La Liga pozostawałaby otwarta - przy założeniu, że znajdująca się w dobrej formie drużyna Xaviego pokona swojego przeciwnika z Cadiz. 

"Bomba" Tchouameniego

Real późnym popołudniem w sobotę nie dał szans Mallorce, choć na trafienie musiał długo czekać. Rakietę "odpalił" Aurelien Tchouameni, uderzając z 30 metrów z dystansu. Wcześniej próbowali strzelić gola Jude Bellingham i kilkukrotnie Brahim Diaz, ale Marokańczyk tego dnia był bardzo nieskuteczny. Nie poradził sobie z wbiciem futbolówki do praktycznie pustej bramki. 

Lider hiszpańskiej ekstraklasy nie zdobył już więcej goli. Carlo Ancelotti dał odpocząć Toniemu Kroosowi, Viniciusowi, Rodrygo, Daniemu Carvajalowi i Eduardo Camavindze - pierwszy z Brazylijczyków, Hiszpan i Francuz pojawili się na murawie w drugiej połowie. Wszystko z myślą o najważniejszym meczu sezonu - ćwierćfinale Ligi Mistrzów z Manchesterem City w środę na Etihad Stadium w Anglii. 


Przewrotka Felixa 

Z kolei FC Barcelona rozprawiła się z Cadizem - również 1:0. Xavi, obserwujący mecz z trybun z powodu czerwonej kartki, postanowił rotować ze względu na wtorkowe starcie w Champions League z PSG. W domu został m.in. Robert Lewandowski. Jeszcze w pierwszej połowie gola zdobył świetną przewrotną Joao Felix, ale Cadiz napędziło mnóstwo strachu Katalończykom. Zawiodła jednak skuteczność beniaminka, a fantastyczną dyspozycją popisywał się bramkarz Barcy Marc-Andre Ter Stegen. 

Po 31. kolejkach i hitem na Bernabeu Real-Barcelona, "Królewscy" mają 8 pkt. przewagi nad Barceloną. Drużyna Roberta Lewandowskiego jest druga, trzecia - Girona. W tabeli miejsce premiujące awansem do Ligi Mistrzów zajmuje jeszcze Atletico Madryt, który pokonał Gironę 3:1. 

Fot. Aurelien Tchouameni z Realu Madryt oraz Joao Felix z FC Barcelony/PAP/EPA

GW


Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Sport