Działaczka ruchu "Ostanie Pokolenie" Martyna Leśniak (C) podczas konferencji prasowej przed siedzibą Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie. Fot. PAP/Paweł Supernak
Działaczka ruchu "Ostanie Pokolenie" Martyna Leśniak (C) podczas konferencji prasowej przed siedzibą Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie. Fot. PAP/Paweł Supernak

Ostatnie Pokolenie surowo ukarane. Teraz aktywiści błagają o kasę na mandaty

Redakcja Redakcja Protesty społeczne Obserwuj temat Obserwuj notkę 57
Ostatnie Pokolenie zbiera pieniądze na opłacenie mandatów za swoje akcje w 2024 roku. Aktywiści podliczają swoją działalność – to 12 akcji i 70 mandatów. I mówią, że nie zamierzają składać broni – zapowiedzieli powrót zdecydowanych protestów i zakłóceń jeszcze w czerwcu.

Ostatnie Pokolenie zbiera pieniądze. Dostali sporo mandatów

Mimo zmiany władzy w Polsce 13 grudnia 2023 roku lewicowi aktywiści nie czują się usatysfakcjonowani sytuacją w Polsce. Dlatego na początku marca aktywiści Ostatniego Pokolenia ogłosili kampanię obywatelskiego nieposłuszeństwa, jeśli rząd Donalda Tuska zignoruje ich postulaty. 

Dzień wcześniej dwie aktywistki zakłóciły koncert jubileuszowy Antoniego Wita podczas wykonywania przez orkiestrę Mszy Koronacyjnej C-dur Wolfganga Amadeusza Mozarta. Zdjęcia i nagrania z tego wydarzenia obiegły Polskę 

„To jest alarm” - przekonywały kobiety. Maestro nie dał sobie w kaszę dmuchać. I błyskawicznie zareagował na ich akcję.


Ostatnie Pokolenie zebrało 70 mandatów karnych na kwotę 35 tys. złotych

Nawet uśmiechnięta Polska ma problem z lewicowymi aktywistkami, skoro wciąż dostają mandaty.

Aktywistki Ostatniego Pokolenia wyliczyły, że otrzymały 70 mandatów mandatów karnych za „kampanię obywatelskiego nieposłuszeństwa”, która objęła 12 akcji. Najwyraźniej jednak za swoją działalność nie chcą płacić ze swojego. Dlatego w Internecie założyli zbiórkę w wysokości nałożonych kar. I zapowiedzieli powrót intensywnych protestów i zakłóceń.

„Gazeta Wyborcza” podaje, że Ostatnie Pokolenie zebrało 70 mandatów karnych na kwotę 35 tys. złotych. Okazuje się że to „koszta mandatowe” między innymi za blokowanie mostów i ulice w Warszawie w godzinach szczytu. A także za oblanie pomarańczową farbą pomnika Syreny nad Wisłą. A także zakłócenie gonitwy otwierającej sezon 2024 na Torze Służewiec. 


Ostatnie Pokolenie skarży się na rząd Donalda Tuska

Ostatnie Pokolenie nie jest zadowolone z reakcji obecnej władzy na ich młody, aktywistyczny bunt. W 7-stronicowej odpowiedzi rządu na manifest OP nie pada ani razu słowo „klimat” - skarżą się aktywiści. Z kolei na postulat dotyczący przekazania środków zaplanowanych na inwestycje drogowe na transport publiczny rząd odpowiedział tak, że „nie ma ku temu żadnych podstaw”. 

Ostatnie Pokolenie chciało też, by rząd wprowadził bilet miesięczny na transport regionalny w całym kraju za 50 zł. W tej sprawie uśmiechnięta koalicja tylko częściowo zadowoliła aktywistki. 


– Nie padają żadne konkrety co do czasu powstania lub ceny biletu. Mowa o połowicznym spełnieniu tego postulatu przy całkowitym odrzuceniu żądań o przeniesieniu środków z autostrad jest próbą mydlenia ludziom oczu – ocenia Ostatnie Pokolenie. 

Według przedstawicieli Ostatniego Pokolenia, rząd Donalda Tuska „zamiast wypełniać swój podstawowy obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa napędza już i tak galopujący kryzys”.

– Poprzez wycofywanie się z działań mających redukować emisje czy kontynuowanie inwestycji w infrastrukturę, która emisje potęguje, rząd doprowadzi do masowego cierpienia ludzi. Takie świadome pogarszanie kryzysu klimatycznego ma znamiona zbrodni przeciwko ludzkości – mówili w poniedziałek pod KPRM przedstawiciele Ostatniego Pokolenia.


Ostatnie Pokolenie: Nasze akcje w czerwcu będą uciążliwe i widoczne

Dlatego w sercach Ostatniego Pokolenia przybywa goryczy i rozczarowania: „Przez dwa tygodnie osoby z Ostatniego Pokolenia walczyły na ulicach o przyszłość. Protestowały, bo »demokratyczny« rząd nie odpowiadał na postulaty wsparcia transportu publicznego kosztem nowych autostrad. Zamiast dialogu, obywateli spotkała opresja”. 

Ich złość i frustracja znajdą wyraz w zapowiedzianych na czerwiec akcjach. Protesty Ostatniego Pokolenia w nachodzących tygodniach mają być zdecydowanie bardziej uciążliwe i o wiele bardziej widoczne.

Fundacja Aktywizmu Klimatycznego założyła zrzutkę, której celem jest kwota 35 tys. złotych. 

Problem w tym, że polskie prawo zabrania organizowania zbiórek publicznych na pokrywanie kar. Zaradni aktywiści deklarują, że zebrane środki trafią na dalszy rozwój kampanii, mobilizację i organizację protestów Ostatniego Pokolenia.

Dorzucicie się do zarzutki na lewicowych aktywistów, czy niekoniecznie?


KW

Źródło zdjęcia: Działaczka ruchu "Ostanie Pokolenie" Martyna Leśniak (C) podczas konferencji prasowej przed siedzibą Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie. Fot. PAP/Paweł Supernak

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo