- Nie można powiedzieć, że rezygnujemy z tego projektu, my go tylko urealniamy - zapewnił Maciej Lasek dziennikarzy. - Dalej optymalizujemy projekt części lotniskowej, czyli budowy lotniska. Optymalizujemy część kolejową, czyli absolutnie nie można powiedzieć, że rezygnujemy z tego projektu, my go tylko urealniamy - powtarzał.
Komponent kolejowy do wyrzucenia
Na dniach rząd ma ogłosić decyzję, co dalej z CPK. Po fiasku kilku audytów, pokazano jedynie kwoty wydane na promocję inwestycji w mediach. - Jesteśmy już bardzo blisko tego, żeby powiedzieć, jakie są realne harmonogramy i w jakich etapach będziemy mogli oddawać kolejne elementy zarówno w infrastrukturze kolejowej, jak i w infrastrukturze lotniczej - zapowiedział Lasek.
- Założenie, że wszystkie linie kolejowe będą się zbiegać w jednym punkcie, z perspektywy gospodarczej i społecznej nie ma uzasadnienia - przyznał Zbigniew Szafrański szef rady nadzorczej CPK.
Zmiany doczeka się nawet nazwa "Centralny Port Komunikacyjny", która nie odpowiada rządzącym - donosiła "Rzeczpospolita".
- Nowe lotnisko może być nawet im. Uśmiechniętej Polski. Byle zostało zbudowane ASAP, tj. do końca 2030. Komunikowanie terminu 2032-2034 na budowę lotniska + rozbudowa Chopina oznacza w istocie brak zamiaru kontynuacji projektu i ukrytą realizację obłąkańczej idei duoportu - komentował plany pełnomocnika Laska Maciej Wilk, ekspert lotniczy.
Zbierają podpisy pod ustawą ws. CPK
Zwolennicy budowy hubu lotniczo-kolejowego nie odpuszczają. Zbierają podpisy pod ustawą, która zmusi władzę do realizacji inwestycji do 2030 roku.
- I dlatego właśnie nie zamierzamy odpuszczać i rozpoczynamy akcję zbierania 100,000 podpisów pod projektem USTAWY "TAKdlaCPK" obligującej władze publiczne do realizacji projektu do 2030 - zapowiedział prezes stowarzyszenia "Tak dla CPK".
Fot. Wizualizacja CPK
GW





Komentarze
Pokaż komentarze (89)