O co chodzi w sporze o WIBOR?
Sprawa przed TSUE została zainicjowana przez Sąd Okręgowy w Częstochowie, który zwrócił się z pytaniami prejudycjalnymi w związku z pozwem złożonym przez klienta przeciwko PKO BP. Klient kwestionuje uczciwość zapisu o zmiennej stopie procentowej w swojej umowie kredytowej, argumentując, że sposób obliczania WIBOR nie był dla niego dostatecznie jasny i transparentny. Sąd chce wiedzieć, czy na podstawie dyrektywy 93/13 można oceniać takie umowy jako nieuczciwe, i czy umowa mogłaby być dalej realizowana bez WIBOR-u – tylko w oparciu o marżę banku.
To kluczowe pytanie, ponieważ w polskich sądach toczy się już ok. 1700 podobnych spraw. W żadnej z nich nie zapadł jeszcze prawomocny wyrok korzystny dla konsumenta, a stanowisko TSUE może zmienić sytuację.
PKO BP i instytucje UE bronią WIBOR-u
W czasie rozprawy przedstawiciele PKO BP, Komisji Europejskiej oraz rządów państw członkowskich – w tym Polski i Portugalii – jednoznacznie stwierdzili, że WIBOR jest zgodny z prawem UE. Wskazano, że wskaźnik ten jest objęty regulacjami rozporządzenia BMR i nadzorowany przez Komisję Nadzoru Finansowego, a jego konstrukcja nie może być uznana za nieuczciwą klauzulę umowną.
PKO BP podkreśla, że klient, który podpisał umowę w 2019 roku, otrzymał komplet informacji, w tym symulacje rat, ostrzeżenia o ryzyku oraz wyjaśnienie mechanizmu działania oprocentowania. Bank argumentuje, że zakwestionowanie WIBOR-u mogłoby doprowadzić do destabilizacji systemu finansowego, a nie do zwiększenia ochrony konsumentów.
Z kolei Związek Banków Polskich zaznacza, że metoda ustalania WIBOR wynika z przepisów prawa i nie jest efektem swobodnych ustaleń między bankiem a klientem. Przedstawiciele sektora finansowego podkreślają, że wskaźnik spełnia wymogi przejrzystości i nie może być oceniany jako element nierównowagi w umowie.
Wyrok TSUE może wywołać trzęsienie ziemi. Co wydarzy się dalej?
W najbliższym kroku – 11 września – rzecznik generalny TSUE wyda opinię, która będzie miała duży wpływ na kierunek przyszłego wyroku. Choć wyrok zapadnie dopiero za kilka miesięcy, prawdopodobnie w 2026 roku, już sama opinia może być punktem odniesienia dla polskich sądów rozpatrujących sprawy związane z WIBOR-em.
Jeśli TSUE uzna, że umowy kredytowe mogą być oceniane przez pryzmat unijnej dyrektywy o nieuczciwych warunkach, może to otworzyć drogę do unieważniania lub renegocjowania umów zawierających WIBOR. Z kolei jeśli Trybunał przychyli się do argumentów banków i instytucji europejskich, obecna praktyka kredytowa najprawdopodobniej zostanie utrzymana.
Z tego artykułu dowiedziałeś się:
- Czego dotyczy spór o WIBOR i kto jest jego stroną
- Jakie stanowisko prezentuje PKO BP i instytucje unijne w sprawie kredytów opartych na WIBOR
- Jaki wpływ może mieć orzeczenie TSUE na kredytobiorców w Polsce
- Kiedy zostanie wydana opinia rzecznika generalnego i czego możemy się po niej spodziewać
na zdjęciu: siedziba Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. fot. Krystof Kriz/PAP/CTK





Komentarze
Pokaż komentarze (13)