Trump zatwierdził plan ataku
Zdaniem rozmówców amerykańskiego dziennika "Wall Street Journal”, prezydent Donald Trump powiedział we wtorek swoim doradcom, że zatwierdził plany ataku na Iran, jednak wstrzymuje się z ostateczną decyzją, by sprawdzić, czy Teheran zdecyduje się zrezygnować z programu nuklearnego. Dziennik powołuje się na trzy źródła zaznajomione z przebiegiem rozmów.
We wcześniejszym środowym oświadczeniu Trump zaznaczył, że nie zależy mu na zawieszeniu broni, ale na "kompletnym i totalnym zwycięstwie", czyli wyeliminowaniu broni jądrowej Iranu. Doprecyzował również, że choć nie podjął jeszcze decyzji o bombardowaniu Iranu, "może będzie musiał walczyć".
- Lubię czekać do ostatniej sekundy – powiedział Trump, zapowiadając, że jeszcze tego samego dnia spotka się w Situation Room w Białym Domu na naradzie z doradcami.
W tym samym czasie „New York Times” poinformował, że według anonimowego przedstawiciela MSZ w Teheranie, Iran może być skłonny zaakceptować amerykańską propozycję spotkania. Rozmowy miałyby dotyczyć zawieszenia broni z Izraelem. Udział w rozmowach mógłby wziąć wysłannik USA ds. Bliskiego Wschodu Steve Witkoff lub wiceprezydent USA J.D. Vance.
Ataki rakietowe
W odpowiedzi na trwającą operację izraelskiego wojska, której celem jest likwidacja zagrożenia ze strony irańskiego programu nuklearnego, Iran przeprowadza kolejne ataki rakietowe na terytorium Izraela.
W nocy ze środy na czwartek Iran wystrzelił trzy lub cztery rakiety balistyczne – poinformowało izraelskie wojsko. Dwie z nich zostały zestrzelone, a pozostałe nie wyrządziły szkód. Alarmy ogłoszono w całym kraju, ale nie odnotowano rannych.
W czwartek nad ranem doszło do kolejnego, silniejszego ataku. Jak podał izraelski portal Ynet, jedna z rakiet uderzyła bezpośrednio w szpital w Beer Szewie, powodując poważne uszkodzenia. Budynek może się zawalić. Dziennik „Haarec” dodał, że dwie osoby zostały ciężko ranne. Rakiety spadły także na Tel Awiw, Holon i Ramat Gan.
Według portalu Times of Israel, nalot był jednym z najintensywniejszych w ostatnich dniach. Izraelskie siły zbrojne już wcześniej ostrzegły Iran przed atakiem na okolice reaktora ciężkowodnego w Chondabie. Irańskie media potwierdziły później, że obiekt został zaatakowany.
Ofiary nalotów na linii Izrael-Iran
Według ostatnich oficjalnych danych z niedzieli, izraelskie naloty od piątku spowodowały śmierć 224 osób w Iranie, a 1277 zostało rannych i trafiło do szpitali. Ponad 90 proc. ofiar to cywile. Z kolei w irańskich atakach zginęły 24 osoby w Izraelu.
Od początku ofensywy Iran wystrzelił na Izrael około 400 rakiet, przy czym intensywność nalotów w ostatnich dniach zmalała – z kilkudziesięciu pocisków do kilku na raz.
W obliczu rosnącego napięcia USA kierują znaczne siły morskie i powietrzne na Bliski Wschód. Według medialnych doniesień, w regionie ma pojawić się trzeci amerykański lotniskowiec, a także samoloty-cysterny i myśliwce F-16, F-22 oraz F-35. Izraelska stacja Kanał 12 cytowała dwóch wysokich rangą urzędników, którzy powiedzieli: "Bylibyśmy bardzo zdziwieni, gdyby USA nie przyłączyły się do ofensywy. To nie pytanie czy, ale kiedy".
Fot. Donald Trump, prezydent USA/PAP/EPA
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (74)