na zdjęciu: hala serwisowa Kolei Dolnośląskich. fot. materiały prasowe
na zdjęciu: hala serwisowa Kolei Dolnośląskich. fot. materiały prasowe

To tam będą jeździć pociągi przyszłości. Rusza bezprecedensowy przetarg

Redakcja Redakcja Głos Regionów Obserwuj temat Obserwuj notkę 11
Koleje Dolnośląskie przygotowują się na technologiczną rewolucję. Regionalny przewoźnik ogłosił bezprecedensowe postępowanie na nowe pociągi, w którym możliwe jest wyłonienie aż dwóch zwycięzców. Stawką są prototypy pojazdów z napędem przyszłości – bezemisyjne, nowoczesne i dostosowane do realiów niezelektryfikowanych linii.

Koleje Dolnośląskie testują bezemisyjne pociągi przyszłości

Koleje Dolnośląskie ogłosiły postępowanie, jakiego na polskiej kolei jeszcze nie było. Zamiast klasycznego przetargu spółka postawiła na partnerstwo innowacyjne, w ramach którego nawet dwóch producentów może zostać wybranych do realizacji zamówienia. Każdy z nich ma dostarczyć po dwa prototypowe pociągi, które będą testowane w regularnym ruchu pasażerskim.

Nowe pojazdy mają łączyć klasyczny napęd elektryczny – zasilany z sieci trakcyjnej – z dodatkowym, bezemisyjnym źródłem energii. Oznacza to, że w grze są zarówno pociągi bateryjne, jak i jednostki wodorowe. W praktyce Koleje Dolnośląskie chcą sprawdzić różne technologie i wybrać tę, która najlepiej sprawdzi się w regionalnych warunkach.


Wodór i baterie zamiast diesla

Jedynym twardym wymogiem dla dodatkowego napędu jest jego bezemisyjność. Przewoźnik dopuszcza m.in. baterie trakcyjne, superkondensatory, ogniwa wodorowe oraz inne technologie, które mogą zastąpić silniki spalinowe. Każdy z pociągów ma oferować co najmniej 120 miejsc siedzących i minimum trzy pary drzwi, tak aby spełniać standardy ruchu regionalnego.

– Koleje Dolnośląskie jako pierwsze w Polsce przewiozły pasażerów pociągiem z napędem wodorowym podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Chcemy być prekursorem nowoczesnych technologii i realnie przygotowywać kolej na przyszłość – podkreśla Paweł Gancarz, marszałek województwa dolnośląskiego.


Dlaczego Dolny Śląsk stawia na nowe technologie

W ostatnich latach kolej na Dolnym Śląsku wróciła do wielu miejscowości – dostęp do połączeń kolejowych odzyskało blisko ćwierć miliona mieszkańców. Problemem pozostaje jednak brak elektryfikacji części linii. Jednocześnie unijna polityka transportowa zmierza w stronę całkowitego odejścia od napędów spalinowych.

– Musimy znaleźć rozwiązanie dla tras bez sieci trakcyjnej. Dzięki temu postępowaniu Koleje Dolnośląskie przetestują nowe technologie i za kilka lat będą mieć unikalne doświadczenie w ich eksploatacji – tłumaczy Michał Rado, wicemarszałek województwa dolnośląskiego odpowiedzialny za kolej.


Prototypy, testy i możliwość dużego zamówienia

Wybrani producenci będą mieli 30 miesięcy na zbudowanie prototypów. Następnie przez kolejny rok pociągi będą intensywnie testowane na dolnośląskich trasach, wspólnie przez producentów i przewoźnika. Oceniane będą m.in. koszty utrzymania, niezawodność i efektywność energetyczna.

– Takiego postępowania w historii polskiej kolei jeszcze nie było. Pracowaliśmy nad nim miesiącami, by stworzyć rozwiązanie, które realnie pozwoli porównać technologie przyszłości – mówi Damian Stawikowski, prezes Kolei Dolnośląskich.

Po zakończeniu testów spółka będzie mogła zamówić kolejne pojazdy – łącznie nawet 18 pociągów. Jeśli ten scenariusz się zrealizuje, Koleje Dolnośląskie staną się pierwszym przewoźnikiem w Polsce, który nie tylko przetestuje, ale też wdroży na większą skalę bezemisyjne pociągi nowej generacji, znane już z Danii, Niemiec, Francji czy Hiszpanii.

na zdjęciu: hala serwisowa Kolei Dolnośląskich. fot. materiały prasowe

RD

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj11 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo