na zdjęciu: hala serwisowa Kolei Dolnośląskich. fot. materiały prasowe
na zdjęciu: hala serwisowa Kolei Dolnośląskich. fot. materiały prasowe

To tam będą jeździć pociągi przyszłości. Rusza bezprecedensowy przetarg

Redakcja Redakcja Głos Regionów Obserwuj temat Obserwuj notkę 3
Koleje Dolnośląskie przygotowują się na technologiczną rewolucję. Regionalny przewoźnik ogłosił bezprecedensowe postępowanie na nowe pociągi, w którym możliwe jest wyłonienie aż dwóch zwycięzców. Stawką są prototypy pojazdów z napędem przyszłości – bezemisyjne, nowoczesne i dostosowane do realiów niezelektryfikowanych linii.

Koleje Dolnośląskie testują bezemisyjne pociągi przyszłości

Koleje Dolnośląskie ogłosiły postępowanie, jakiego na polskiej kolei jeszcze nie było. Zamiast klasycznego przetargu spółka postawiła na partnerstwo innowacyjne, w ramach którego nawet dwóch producentów może zostać wybranych do realizacji zamówienia. Każdy z nich ma dostarczyć po dwa prototypowe pociągi, które będą testowane w regularnym ruchu pasażerskim.

Nowe pojazdy mają łączyć klasyczny napęd elektryczny – zasilany z sieci trakcyjnej – z dodatkowym, bezemisyjnym źródłem energii. Oznacza to, że w grze są zarówno pociągi bateryjne, jak i jednostki wodorowe. W praktyce Koleje Dolnośląskie chcą sprawdzić różne technologie i wybrać tę, która najlepiej sprawdzi się w regionalnych warunkach.


Wodór i baterie zamiast diesla

Jedynym twardym wymogiem dla dodatkowego napędu jest jego bezemisyjność. Przewoźnik dopuszcza m.in. baterie trakcyjne, superkondensatory, ogniwa wodorowe oraz inne technologie, które mogą zastąpić silniki spalinowe. Każdy z pociągów ma oferować co najmniej 120 miejsc siedzących i minimum trzy pary drzwi, tak aby spełniać standardy ruchu regionalnego.

– Koleje Dolnośląskie jako pierwsze w Polsce przewiozły pasażerów pociągiem z napędem wodorowym podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Chcemy być prekursorem nowoczesnych technologii i realnie przygotowywać kolej na przyszłość – podkreśla Paweł Gancarz, marszałek województwa dolnośląskiego.


Dlaczego Dolny Śląsk stawia na nowe technologie

W ostatnich latach kolej na Dolnym Śląsku wróciła do wielu miejscowości – dostęp do połączeń kolejowych odzyskało blisko ćwierć miliona mieszkańców. Problemem pozostaje jednak brak elektryfikacji części linii. Jednocześnie unijna polityka transportowa zmierza w stronę całkowitego odejścia od napędów spalinowych.

– Musimy znaleźć rozwiązanie dla tras bez sieci trakcyjnej. Dzięki temu postępowaniu Koleje Dolnośląskie przetestują nowe technologie i za kilka lat będą mieć unikalne doświadczenie w ich eksploatacji – tłumaczy Michał Rado, wicemarszałek województwa dolnośląskiego odpowiedzialny za kolej.


Prototypy, testy i możliwość dużego zamówienia

Wybrani producenci będą mieli 30 miesięcy na zbudowanie prototypów. Następnie przez kolejny rok pociągi będą intensywnie testowane na dolnośląskich trasach, wspólnie przez producentów i przewoźnika. Oceniane będą m.in. koszty utrzymania, niezawodność i efektywność energetyczna.

– Takiego postępowania w historii polskiej kolei jeszcze nie było. Pracowaliśmy nad nim miesiącami, by stworzyć rozwiązanie, które realnie pozwoli porównać technologie przyszłości – mówi Damian Stawikowski, prezes Kolei Dolnośląskich.

Po zakończeniu testów spółka będzie mogła zamówić kolejne pojazdy – łącznie nawet 18 pociągów. Jeśli ten scenariusz się zrealizuje, Koleje Dolnośląskie staną się pierwszym przewoźnikiem w Polsce, który nie tylko przetestuje, ale też wdroży na większą skalę bezemisyjne pociągi nowej generacji, znane już z Danii, Niemiec, Francji czy Hiszpanii.

na zdjęciu: hala serwisowa Kolei Dolnośląskich. fot. materiały prasowe

RD

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj3 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo