Po przeczytaniu artykułu będziesz wiedział:
- Dlaczego Lewica rezygnuje z ustawy o związkach partnerskich w tej kadencji.
- Jakimi argumentami Karol Nawrocki uzasadnił weto wobec przepisów.
- Jakie cztery postulaty wobec systemu ochrony zdrowia zgłasza Lewica.
- Kiedy odbędzie się posiedzenie Sejmu poświęcone finansowaniu szpitali.
Ustawa odłożona do następnych wyborów
Wicemarszałek Sejmu ogłosił w poniedziałek, że Lewica nie złoży w obecnej kadencji nowego projektu ustawy o związkach partnerskich. Jak poinformował portal TVP Info, decyzja wynika wprost z nieprzejednanego stanowiska prezydenta. Zdaniem polityka forsowanie przepisów przy obecnym układzie sił skończyłoby się jedynie polityczną awanturą.
"Uważam, że my powinniśmy podejść do tego w następnej kadencji Sejmu. I mówię jasno, jeżeli Lewica będzie miała np. 60 posłów, to to przeprowadzimy" powiedział Włodzimierz Czarzasty. Zapowiedział również, że przyszły projekt będzie szerszy od zawetowanego. "Nawet jeszcze w wersji takiej pewnie pełniejszej, bo w tej chwili poszliśmy na kilka kompromisów" dodał.
Konstytucja w uzasadnieniu prezydenckiego weta
Karol Nawrocki zawetował w lipcu rządową ustawę o statusie osoby najbliższej, która wprowadzała umowę o wspólnym pożyciu. W uzasadnieniu powołał się na artykuł 18 Konstytucji RP, definiujący małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny. Zdaniem prezydenta zaproponowane przepisy tworzyły instytucję przypominającą w konstrukcji "quasi-małżeństwo" i podważały szczególny status małżeństwa.
Obejrzyj podcast z Robertem Winnickim w Salon24
Głowa państwa zwróciła też uwagę na skalę operacji legislacyjnej. Pakiet zakładał modyfikację 238 obowiązujących ustaw, między innymi w sprawach podatkowych, spadkowych i dostępu do informacji medycznej dla partnerów. Prezydent zadeklarował jednocześnie gotowość podpisania odrębnej ustawy, która regulowałaby wyłącznie status osoby bliskiej, bez tworzenia instytucji związku partnerskiego.
Cztery postulaty wobec lekarzy
Po zawieszeniu tematu obyczajowego Lewica przenosi ciężar na system opieki medycznej. Czarzasty przypomniał cztery postulaty zaprezentowane na konferencji 17 czerwca i uznał je za priorytetowe. "Do tych wielkich, radykalnych zmian w ramach dyskusji zaliczam: określenie maksymalnego limitu wynagrodzenia dla lekarzy, zakaz łączenia praktyki prywatnej z praktyką w publicznych jednostkach opieki zdrowotnej" wyliczał wicemarszałek.
Dwa kolejne żądania dotyczą organizacji pracy szpitali. "Właściwe, w pełnym wymiarze czasowym, wykorzystanie aparatury medycznej oraz egzekwowanie ewidencji czasu pracy lekarzy" wskazał polityk. W praktyce oznacza to weryfikowanie, czy zatrudniony medyk rzeczywiście przebywa na publicznym dyżurze w godzinach, za które płaci państwo.
Lider Lewicy odpiera przy tym zarzuty o antagonizowanie pacjentów i personelu medycznego. "Nie obarczam lekarzy i nie robię nagonki na lekarzy, ale czas jest najwyższy, żeby sprawy systemu funkcjonowania służby zdrowia w sposób bardzo poważny i bardzo radykalny (…) przedyskutować" tłumaczył.
Godzina prawdy pod koniec lipca
Najbliższe posiedzenie Sejmu zaplanowano na dni od 29 do 31 lipca. Tematyka medyczna ma zdominować letnie obrady, a przedstawiciele rządu zapowiadają, że końcówka lipca będzie "godziną prawdy" w kwestii zadłużenia i finansowania szpitali. W koalicji już teraz słychać głosy, że propozycje Lewicy uderzają w dotychczasowe status quo i wywołają ostre starcia. Lipcowe głosowania pokażą, na ile rządzący zgadzają się co do cięć i nowej organizacji leczenia.
red.
Fot: Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty chce powrotu do ustawy o związkach partnerskich w kolejnej kadencji sejmu / East News




Komentarze
Pokaż komentarze (72)