Ruszyła Stołeczna Operacja Referendalna
W czwartek lider Stołecznej Operacji Referendalnej (SOR) Maciej Wilk poinformował o rozpoczęciu zbiórki podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego z funkcji prezydenta Warszawy. Aktywista i ekspert lotniczy rano złożył w stołecznym ratuszu oraz u komisarza wyborczego zawiadomienie o zamiarze przeprowadzenia referendum.
– Nasza akcja będzie dostępna dla wszystkich warszawiaków, we wszystkich dzielnicach. W pierwszych dniach startujemy z 15 punktami w 10 dzielnicach Warszawy. Jesteśmy przygotowani na uruchomienie w pierwszym etapie 30 punktów. Wierzę, że będzie ich więcej. Cały czas zapraszamy do nas wolontariuszy – powiedział Wilk. Zbiórka podpisów potrwa dokładnie do 28 września, a do udziału zgłosiło się już kilkuset wolontariuszy.
Ile podpisów potrzeba do referendum w Warszawie?
Aby referendum mogło zostać przeprowadzone, inicjatorzy muszą zebrać podpisy co najmniej 10 proc. uprawnionych do głosowania mieszkańców Warszawy, czyli około 132 tys. osób. Maciej Wilk podkreślił, że celem jest zebranie znacznie większej liczby podpisów, aby uniknąć odrzucenia części z nich podczas weryfikacji.
– To muszą być ważne podpisy. Dlatego naszym celem jest zebranie ich więcej, żeby mieć absolutną pewność, że zostaną uznane za ważne – tłumaczył. Według organizatorów po ujawnieniu afery związanej ze Szpitalem Południowym nawet około pół miliona mieszkańców Warszawy może być zainteresowanych poparciem referendum.
Inicjatorzy podkreślają, że Stołeczna Operacja Referendalna ma charakter obywatelski i nie jest organizowana przez żadną partię polityczną.
– Łączy nas jedno: chęć zapoczątkowania zmian w Warszawie, które są potrzebne po 20 latach nieprzerwanej władzy tej samej ekipy rządzącej. Czas zacząć zmieniać nasze ukochane miasto – komentował Wilk.
Gdzie można podpisać wniosek referendalny?
Podpis pod wnioskiem można złożyć w specjalnych punktach, u wolontariuszy ubranych w pomarańczowe kamizelki i czapki, a także pobrać kartę ze strony internetowej Stołecznej Operacji Referendalnej, podpisać ją i odesłać lub dostarczyć do organizatorów. W pierwszych dniach akcja prowadzona jest m.in. na Placu Bankowym, tzw. Patelni przy stacji Metro Centrum, ulicy Targowej, rondzie Wiatraczna i ulicy Waryńskiego. Tam można spotkać ludzi z SOR. Organizatorzy zachęcają również mieszkańców do samodzielnego zbierania podpisów wśród rodziny i znajomych.
Samo zebranie wymaganej liczby podpisów nie oznacza jeszcze odwołania prezydenta Warszawy. Trzeba pamiętać o tym, że referendum będzie ważne, jeśli do urn pójdzie co najmniej trzy piąte liczby osób, które uczestniczyły w ostatnich wyborach samorządowych. Frekwencja musi być zatem na poziomie około 450 tys. wyborców.
Nieudane referendum sprzed lat
Warszawa ma już doświadczenie z podobnym głosowaniem. W październiku 2013 roku odbyło się referendum dotyczące odwołania ówczesnej prezydent miasta Hanny Gronkiewicz-Waltz. Mimo że mieszkańcy mogli wypowiedzieć się m.in. w sprawie zarzutów dotyczących komunikacji miejskiej, podwyżek cen biletów czy opóźnień inwestycji, referendum okazało się nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji. Do urn poszło wówczas 25,66 proc. uprawnionych.
Organizatorzy obecnej inicjatywy liczą, że uda się powtórzyć scenariusz z Krakowa, gdzie mieszkańcy w referendum odwołali prezydenta Aleksandra Miszalskiego. We wtorek sąd apelacyjny oddalił skargi i uznał tamto referendum za ważne, co otworzyło drogę do przeprowadzenia przedterminowych wyborów. Donald Tusk poinformował, że 24 września Krakowianie wybiorą nowego prezydenta miasta.
Fot. Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy/East News
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (4)