Z artykułu dowiesz się:
- Jakie decyzje podjął katowicki sąd wobec podejrzanych o wyłudzenia
- W jaki sposób firmy zgłaszały fikcyjne szkody powodziowe w miejscach, gdzie nie było wody
- Ile pieniędzy wypłacono nieuprawnionym podmiotom z funduszy krajowych i unijnych
- Jaka jest rola Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego i jej byłej urzędniczki w tym procederze
Decyzja sądu w Katowicach ws. afery powodziowej
Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego przeprowadzili w środę 26 sierpnia zakrojoną na szeroką skalę akcję w województwie dolnośląskim. Agenci zatrzymali wówczas sześć osób podejrzanych o udział w nielegalnym procederze. Dwa dni później Sąd Rejonowy Katowice-Wschód przychylił się do wniosku prokuratury. Zastosował tymczasowy areszt wobec trzech podejrzanych. Wszyscy troje to przedstawiciele firm objętych śledztwem. Są to m.in. Anna K., zawieszona działaczka KO i jej mąż.
Pozostałe trzy osoby objęto wolnościowymi środkami zapobiegawczymi. Zastosowano wobec nich dozór policji oraz poręczenia majątkowe. Pierwsze zatrzymania miały miejsce w środę 26 sierpnia 2026 roku. Czynności procesowe nadzorowała Prokuratura Europejska.
Mechanizm oszustwa: woda, która nie dotarła
Z ustaleń śledczych wynika, że mechanizm przestępstwa polegał na składaniu fałszywych wniosków o wsparcie finansowe. Dokumenty kierowane do instytucji rozdzielającej środki zawierały całkowicie fikcyjne dane o skali zniszczeń.
Śledczy i Prokuratura Europejska ustalili, że woda powodziowa z września 2024 roku nie dotarła do trzech wskazanych we wnioskach siedzib przedsiębiorstw. Mimo braku jakichkolwiek strat firmy ubiegały się o wysokie kwoty na rzekome usuwanie skutków kataklizmu. Wnioski o dofinansowanie złożyły trzy podmioty gospodarcze objęte śledztwem. Deklarowały rzekome zniszczenia i potrzebę natychmiastowego remontu infrastruktury, która nie ucierpiała w wyniku zalania. Żadna z deklarowanych szkód nie miała odzwierciedlenia w rzeczywistości.
Łączna kwota wypłaconych w ten sposób pożyczek sięgnęła co najmniej 900 tysięcy euro (około 4,5 miliona złotych). Pieniądze pochodziły ze środków krajowych oraz funduszy Unii Europejskiej. Jako pierwsza o aferze informowała wp.pl.
Wątek polityczny i Karkonoska Agencja Rozwoju
Wypłatą środków zajmowała się Karkonoska Agencja Rozwoju Regionalnego S.A. To właśnie za jej pośrednictwem nieuprawnione podmioty otrzymały miliony złotych wsparcia. W trakcie śledztwa badano również kwestię wsparcia przyznanego firmie „Amarcord Piotr Konieczyński”, należącej do męża Anny K. Przedsiębiorstwo otrzymało z KARR pożyczkę w wysokości 200 tysięcy złotych z programu wsparcia dla powodzian.
Obecne zatrzymania są efektem kontroli CBA, która rozpoczęła się już 29 kwietnia 2026 roku. Kontrola dotyczyła procedur przyznawania wsparcia dla firm dotkniętych powodzią z września 2024 roku. Wskazane 900 tysięcy euro dotyczy tylko trzech konkretnych firm. Całe śledztwo ma jednak znacznie szerszy zasięg. Funkcjonariusze przeanalizowali około 900 wniosków, z czego ponad 50 opiewających łącznie na prawie 50 milionów złotych poddano pogłębionej weryfikacji.
Materiał dowodowy w tej sprawie liczy już ponad 11 tysięcy kart. Śledztwo jest w toku, a służby badają kolejne wątki związane z dystrybucją środków publicznych w tym regionie.
Fot. Anna K. aresztowana na 3 miesiące/Facebook
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (22)