- Jak posłowie zagłosowali nad częściową dekryminalizacją aborcji
- Kto z koalicji rządzącej sprzeciwił się zmianom w prawie
- Jaki wynik przyniosło głosowanie nad projektem dotyczącym wad płodu
- Co o decyzji Sejmu mówi wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat
Dwa projekty na sejmowej wokandzie
We wtorek przed południem w Sejmie rozpoczęła się łączna debata nad dwoma poselskimi projektami dotyczącymi liberalizacji prawa aborcyjnego. Pierwszy, nazywany dekryminalizacyjnym, przewiduje wykreślenie kar więzienia za pomocnictwo w aborcji za zgodą kobiety oraz za przerwanie ciąży z naruszeniem przepisów. Projekt złożyli w lipcu 2024 roku posłowie Lewicy i Koalicji Obywatelskiej.Druga propozycja, autorstwa PSL i Polski 2050, zakłada przywrócenie możliwości przerwania ciąży w przypadku ciężkiej wady płodu. To właśnie w tej sprawie KO i Lewica zgodziły się poprzeć projekt Trzeciej Drogi, licząc na wzajemne wsparcie przy zmianach w Kodeksie karnym. Według relacji TVP Info oba projekty wywołały ostrą wymianę zdań między posłami. Monika Rosa z KO podczas sejmowej debaty broniła obu inicjatyw.
- Oba projekty są bardzo proste i oba są o tym samym, żeby kobieta w sytuacji najtrudniejszej miała wybór, żeby nie była sama i żeby nie była traktowana jak przestępczyni, żeby jej bliscy mogli ją wspierać – mówiła posłanka.
Wymiana poparcia, ale bez dyscypliny
Koalicyjne porozumienie zakładało, że KO i Lewica poprą projekt PSL i Polski 2050 przywracający przesłankę związaną z ciężkimi wadami płodu. W zamian partie Trzeciej Drogi miały wesprzeć projekt dekryminalizacyjny, który przygotowali posłowie KO i Lewicy. Układ miał zwiększyć szanse obu propozycji, ale nie oznaczał, że wszyscy posłowie zagłosują zgodnie z ustaleniami. Kluby PSL i Polska 2050 zdecydowały, że w sprawie głosowań światopoglądowych nie wprowadzą dyscypliny. Władysław Kośniak zapowiedział, że poprze projekt powrotu do kompromisu, a będzie przeciwko propozycji Lewicy.- W dwóch głosowaniach będę popierał nasz projekt powrotu do kompromisu i będę przeciwko projektowi Lewicy. W sprawach światopoglądowych nigdy nie ma dyscypliny. Tutaj dyscypliny nie będzie. Każdy poseł decyduje sam w tej sprawie – powiedział lider ludowców.
Przeciwko zmianom w Kodeksie karnym zapowiedział głosować także poseł PSL Marek Sawicki. Szymon Hołownia zasugerował we wpisie na prywatnym koncie na Facebooku, że również nie poprze dekryminalizacji. Według doniesień Wirtualnej Polski wątpliwości wobec projektu zgłasza część posłów PSL i Polski 2050, co utrudnia przewidzenie wyniku głosowania.
Opozycja składa wnioski. Nawrocki zapowiada weto
Za zmianą Kodeksu karnego w sprawie częściowej dekryminalizacji aborcji za zgodą kobiety oraz pomocy w samodzielnej aborcji zagłosowało 217 posłów, przeciw było 213, a trzy osoby się wstrzymały. Jak podaje gazeta.pl przeciwko ustawie opowiedzieli się wszyscy posłowie PiS, Rozwoju Plus, Konfederacji oraz koła Konfederacji Korony Polskiej i Demokracji Bezpośredniej.Dekryminalizację odrzuciła też większa część posłów PSL, m.in. Władysław Kosiniak-Kamysz i Marek Sawicki, a także Szymon Hołownia z Polski 2050 i poseł Janusz Kowalski. Z kolei projekt Trzeciej Drogi, zakładający przywrócenie przesłanki embriopatologicznej po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku, poparło 233 posłów przy 203 głosach przeciw i jednym wstrzymującym się Marka Sawickiego. Przeciwko zagłosowało całe PiS, Rozwój Plus, Konfederacja, mniejsze koła prawicowe oraz pięcioro posłów PSL, m.in. Marek Biernacki i Jacek Tomczak.
Michał Gramatyka z Polski 2050 gościem podcastu Algorytmy Władzy w Salon24. Oglądaj i zasubskrybuj nasz kanał
Zaraz po tych głosowaniach Sejm odrzucił również wniosek o wotum nieufności wobec ministra finansów Andrzeja Domańskiego, co marszałek Włodzimierz Czarzasty podsumował słowami: „Dziękuję serdecznie, trzy do zera”.
W czwartek protesty w ponad 24 miejscowościach
Debata parlamentarna odbywa się w czasie przygotowań do ogólnopolskich demonstracji pod hasłem „Czerwona kartka za aborcję”.Protesty zaplanowano na czwartek, 22 października, o godzinie 18.00 w co najmniej 24 miejscowościach. Organizatorzy zapowiadają manifestacje między innymi w Warszawie, Krakowie i Gdańsku. Protestować będą też mieszkańcy Poznania, Wrocławia oraz Katowic. Jak informuje RMF24, akcję zainicjowała Fundacja Widzialne z Gdańska, a w organizację włączył się także Ogólnopolski Strajk Kobiet.
Organizatorzy chcą zwrócić uwagę na sytuację kobiet szukających pomocy poza granicami Polski oraz domagają się liberalizacji prawa i dekryminalizacji aborcji. Czwartkowa manifestacja przypada w rocznicę wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 roku, który usunął z przepisów możliwość przerwania ciąży z powodu ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu.
Fot. Anna Maria Żukowska w Sejmie /Anna Strzyżak/ Kancelaria Sejmu Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (26)