Lin Hei'er to chińska rebeliantka, która założyła kobiecą milicję podczas powstania bokserów (1899–1901). Feministyczna bohaterka wyprzedzająca swoją epokę, po której pozostało niewiele śladów. Lin Hei'er (1871-1900?) była znana jako "Święta Matka Żółtego Lotosu". Akrobatka i ekspertka sztuk walki, została członkinią Yihetuan. Podczas powstania bokserów zorganizowała i dowodziła Korpusem "Czerwonych Latarni", jednostką złożoną wyłącznie z kobiet, w Tianjinie.
Zdjęcie zrobione około 1900 roku, przedstawiające "Czerwone Latarnie", chińską kobiecą milicję założoną przez Lin Hei'er.
Lin Hei’er, która stopniowo uwolniła się od swojej rangi socjalnej była córką przewoźnika. Stała się dzieckiem sztuki w cyrku aż do momentu, gdy musiała uciec po zabiciu bogatego widza, który próbował ją zgwałcić.
Następnie schroniła się w domu publicznym, gdzie zabawiała klientów, zanim sama została prostytutką. To właśnie w domu publicznym zaczęła kształtować się jej nowa droga do wyzwolenia. Stało się to za sprawą i spotkaniu z uzdrowicielką, która ją zainicjowała, i założeniu szkoły, która przyjmowała dziewczyny z problemami, takie jak ona.
Wściekła na cudzoziemców po śmierci swego męża Li Youchuana, Hei'er przyłączyła się do rebeliantów Yihetuana. Wraz z wdowami po rebeliantach utworzyła Oddział Błękitnych Latarni, a wraz ze starszymi kobietami Oddział Czarnych Latarni. Ponadto stworzyła jednostkę Pan Lantern, złożoną z kucharzy, których zadaniem było wyżywienie oddziałów rebeliantów. Werbowała w jej szeregi wdowy, prostytutki, żebraczki i chłopki, odrzucając bogate kobiety, które uważała za bezużyteczne „lotosowe stopy”.
„Czerwone Latarnie” to kobiety ubrane na czerwono, praktykujące chińskie sztuki walki. Była to grupa wojowniczek zorganizowana podczas powstania bokserów w 1900 roku. Mieszkańcy wsi twierdzili, że kobiety te posiadały nadprzyrodzone moce, które pomagały im chronić bokserów i walczyć z zagranicznymi wrogami. W Chinach, gdzie szkoły sztuk walki przekształcały się w milicje, takie jak historyczna Unia Sprawiedliwości i Harmonii (義和拳 ; Yìhéquán ), powstał „Żółty Lotos”. Niektóre z jego członkiń zwane „Czerwonymi Latarniami” odegrały znaczącą rolę w rewolcie bokserów.
Przyjrzyjmy się wojnie bokserów.
Konflikt ten rozpoczął się pod koniec XIX wieku w podzielonych i niespokojnych Chinach, częściowo z powodu przybycia cudzoziemców, zwłaszcza chrześcijańskich misjonarzy, a częściowo z powodu industrializacji kraju, która zubożyła wiele rodzin. Wśród ludzi narastał gniew, który postanowił zbuntować się przeciwko obcokrajowcom. Ich technika walki wręcz oparta na tradycyjnych sztukach walki, przyniosła im przydomek „bokserki”.
Był to konflikt, którego nie chciały ani Chiny, ani Zachód, który jednak przerodził się w wojnę. Ostatecznie sojusz ośmiu mocarstw (Niemiec, Austro-Węgier, Stanów Zjednoczonych, Japonii, Włoch, Francji, Wielkiej Brytanii i Rosji) zmusił Chiny do otwarcia się na świat. Nie była to tak naprawdę wojna kolonialna, lecz wojna imperialistów, ludzi, którzy chcieli handlować i którzy stanęli w obliczu tradycji.
W centrum tego międzynarodowego konfliktu jedna kobieta odegrała znaczącą rolę. Córka przewoźnika, Lin Hei'er, była kolejno artystką cyrkową, prostytutką, a następnie uzdrowicielką. Jako założycielka i przywódczyni Korpusu Czerwonych Latarni, chińskiej milicji kobiecej, która brała udział w wojnie zyskała sławę. Znana była jako „Święta Matka Żółtego Lotosu” ze względu na swoje zdolności uzdrowicielskie. Lin Hei'er zmobilizowała kobiety w rangi milicji w czasach, gdy Chinki, gdy nie pracowały w polu, były zamknięte w domach z ojcami lub mężami. Lin Hei'er umożliwiła im znalezienie formy autonomii i wzmocnienia.
Na tej rycinie przedstawiającej oblężenie katedry w Pekinie „Czerwona Latarnia” po lewej (trzymająca latarnię w ręce) przerzuciła magiczną linę między dwoma obozami, aby chronić chińskich żołnierzy.
Te „magiczne moce” przypisywane Czerwonym Latarniom odzwierciedlały siłę millenarystycznych nastrojów, które ożywiały Bokserów:
Z punktu widzenia Bokserów, walki, w którą zaangażowali się latem 1900 roku, nie można było interpretować jako konfliktu zbrojnego w konwencjonalnym rozumieniu tego terminu. Znacznie bardziej fundamentalnie, walkę tę postrzegano jako rywalizację o to, kto będzie dysponował najpotężniejszymi magicznymi mocami.
- Paul A. Cohen.
Paradoksalnie, choć wiele z tych mocy przypisywano Czerwonym Latarniom, Bokserzy również tłumaczyli swoje porażki militarne „zanieczyszczającym” zakłóceniem spowodowanym obecnością kobiet, mimo że, podobnie jak Tajpingowie, egzekwowali ścisłą segregację płciową. Kilka druzgocących porażek tłumaczono w szczególności pojawieniem się, w różnych formach, nagich kobiet na murach oblężonych miast. W rezultacie Bokserzy pod groźbą kary śmierci zabronili kobietom z Tianjin opuszczania domów na czas trwania walk, aby nie ryzykować pozbawienia ich magicznych mocy.
Bitwa pod Yangcun (*) stoczona przez Sojusz Ośmiu Narodów podczas Powstania Bokserów, miała miejsce podczas marszu Sojuszu Ośmiu Narodów z Tianjinu do Pekinu. Siły Sojuszu pokonały dynastię Qing i kontynuowały marsz w kierunku Pekinu.
(*) Sojusz Ośmiu Narodów (八国联军; bāguó liánjūn) był koalicją ośmiu mocarstw zachodnich (Austro-Węgier, Republiki Francuskiej, Cesarstwa Niemieckiego, Królestwa Włoch, Cesarstwa Japonii, Imperium Rosyjskiego, Zjednoczonego Królestwa i Stanów Zjednoczonych), utworzoną podczas kolonizacji Chin, która stłumiła Powstanie Bokserów w 1901 roku.
Ruch ten, początkowo skierowany przeciwko reformom i zachodnim cudzoziemcom oraz feudalnej władzy mandżurskiej dynastii Qing, został wykorzystany przez cesarzową wdowę Cixi wyłącznie przeciwko kolonizatorom.
Nie mogąc odeprzeć najazdów, władcy z dynastii Qing zostali zmuszeni do podpisania nierównych traktatów, które zrzekały się ziemi i żądały rekompensat finansowych od obcych państw. Traktaty te nasiliły wyzysk klasy robotniczej i chłopskiej, która płaciła najeźdźcom swoją ziemią i krwią.
Doprowadziło to do oblężenia 20 czerwca 1900 r. zagranicznych poselstw obecnych w Pekinie, (epizod „55 dni w Pekinie”), który zakończył się zwycięstwem ośmiu sprzymierzonych państw nad Chinami (Austro-Węgier, Francji, Niemiec, Włoch, Japonii, Rosji, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych).
Na zakończenie tego rozdziału historii proponuję przejrzeć ilustracje Yehui Zhao z komentarzami malarki.
Jest to artystka multimedialna, której twórczość porusza tematy migracji, dekolonizacji, dziedzictwa i odrodzenia Chin. Jako imigrantka urodzona w Chinach i mieszkająca w Stanach Zjednoczonych, uważa kino za swój trzeci język. Jej twórczość jest zakorzeniona w feministycznym dziedzictwie krajów Południa, czerpiąc inspirację z historii rewolucyjnej, kondycji kobiet, rodowodu i zbiorowej pamięci społeczności. Publikowała obrazy, grafiki i teksty w „Brooklyn Rail”, „Brooklyn Review” i „Action, Spectacle”. Otrzymała stypendium New York State Council of the Arts oraz stypendium York Women in Film and Television Fellowship.
Lin Hei'er urodziła się w 1871 roku na łodzi rybackiej w Tianjinie w Chinach. W obliczu fal kolonizacji imperialistycznej, Chiny zostały zmuszone do otwarcia swoich portów i miast, co umożliwiło obcym wojskom inwazję na kraj.
Lin Hei’er dorastała w biednej rodzinie. Podczas gdy jej ojciec wcześnie rano wypływał w morze, ona występowała w ulicznych spektaklach, aby utrzymać rodzinę za niewielkie pieniądze.
Ojciec Lin Hei’er został "poproszony” o współpracę z zagranicznymi urzędnikami. Szybko zdał sobie sprawę, że planują oni przejęcie miasta. Ojca aresztowano i uwięziono bez powodu. Znosił nieludzkie upokorzenia i prześladowania ze strony strażników więziennych. Jego odmowa współpracy doprowadziła do śmierci.
W całym kraju rolnicy gromadzą się, by bronić integralności swojej ziemi. Ruch ten znany jest jako "Powstanie Bokserów".
Początkowo w tej rebelii kobiety nie brały udziału. Jednak Hei’er była zdeterminowana, by się zbuntować i założyła własną, całkowicie kobiecą grupę – "Czerwone Latarnie".
Grupa przyjmowała kobiety z biednych rodzin i zachęcała je do zerwania z narzuconymi im ograniczeniami, takimi jak noszenie rozpuszczonych włosów i krępowanie stóp.
Trenowały dniem i nocą, ubrane na czerwono i niosące czerwoną latarnię.
Walczyły obok bokserów. Żadna z nich nie bała się śmierci.
Ludzie śpiewali:
Czerwona latarnia świeci oświetla drogę ludziom.
Lin Hei’er przywódczyni tej organizacji, nigdy nie czuła strachu, ale niestety ostatecznie została schwytana przez wroga i uwięziona. Jej sztuki walki nie mogły konkurować z bronią palną i armatami.
Jej los jest nieznany. Ludzie jednak nigdy nie przestali o niej mówić. Tradycja ustna głosi, że jej szczątki przewieziono do Europy, gdzie miały być wystawione.
Ranna podczas bitwy o Tianjin (13 -14/07/1900) Lin Hei'er została schwytana wraz z innymi przywódcami 14 lipca 1900 roku, gdy wojska cesarskie, które potajemnie wspierały rebeliantów ich opuściły.
Nie wiadomo, co stało się z nią po śmierci. Prawdopodobnie została osądzona i stracona, ale choć stała się bohaterką ludową, głoszono, że przeżyła. W 1994 roku w pobliżu jej miejsca urodzenia wzniesiono pomnik ku jej czci, nazwany Pomnikiem Czerwonych Latarni.
Podsumowanie
Chociaż "Czerwone Latarnie" były silnie przesiąknięte feudalnymi, przesądnymi konotacjami, ich głównym celem pozostał opór narodowy i przetrwanie ludu. Lin Hei'er, jedna z pierwszych odważnych wojowniczek, którzy wystąpili przeciwko krajowi w tym okresie, zasługuje na szacunek. Podczas inwazji Sojuszu Ośmiu Narodów na Chiny, oddział „Czerwonych Latarni” był złożony wyłącznie z kobiet. Uczestniczyły one w misjach medycznych i wywiadowczych dla "Bokserów".
Uczestniczyły one w misjach medycznych i wywiadowczych dla "Bokserów". Dzięki przesądom zaszczepionym im przez Lin Hei'er, okazały się jeszcze odważniejsze i przejęły inicjatywę na polu bitwy. Ich przewodniczka wniosła również znaczący wkład w całą epokę.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)