50 obserwujących
357 notek
430k odsłon
2128 odsłon

Muezzin na Kremlu, czyli zły sen Putina

Wykop Skomentuj27

Dżihad jest dał-a (szerzeniem islamu) siłą, a obowiązkiem muzułmanina jest dołożenie wszelkich starań, żeby na świecie pozostali wyłącznie muzułmanie oraz ludzie podporządkowani islamowi
Abdullah Azzam

image

Wiosną ubiegłego roku Rawil Gaynutdinov, czyli przewodniczący Rady Muftich Rosji, stwierdził, że za kilkanaście lat 30 % mieszkańców Rosji wyznawała będzie wiarę w Allacha. Przesadził?  Być może. Nie zmienia to jednak faktu, iż obecnie wśród obywateli Federacji Rosyjskiej w wieku 15-25 lat aż 1/3 stanowią ludzie wywodzący się z ludów wyznających islam. Oznacza to, że kiedy nasz wzrok w poszukiwaniu zagrożeń cywilizacyjnych  skierowany jest ku Francji, Wielkiej Brytanii, Belgii, Niemcom, Szwecji czy Belgii, „tuż” za naszą granicą rośnie w siłę społeczność muzułmańska, która powoli i systematycznie zagarnia coraz to nowe przestrzenie społeczne. Czy winniśmy poświęcać tej kwestii jakąś uwagę? W moim przekonaniu – tak!

Na terytorium objętym granicami współczesnej Rosji islam pojawił się bardzo dawno temu. Wodzowie wysyłani przez bagdadzkiego kalifa pojawili się na ziemiach dzisiejszej południowej Rosji już u schyłku VII lub w początkach VIII stulecia. Nieco później całe masy ludności chazarskiej, pozostające w opozycji do elit, przyjmowały ochoczo przesłanie Mahometa. W pierwszej połowie X w. na islam przeszły rzesze Bułgarów Kamskich, chwilę później Połowcy i pokrewne im ludy tureckie, a na początku XIV w. kiedy chan Złotej Ordy Uzbek przyjął muzułmańską wiarę, setki tysięcy koczowników żyjących na obszarach od delty Dunaju po Irtysz przyjęły jako dewizę wyznanie: „Nie ma boga prócz Boga (jedynego), a Mahomet jest jego Prorokiem”.

Władcy Moskwy, a następnie carowie Rosji, wcielając do swego państwa coraz to nowe ziemie przyjmowali w szeregi swych poddanych całe masy wyznawców Proroka. Bułgaria Kamska, Chanat Kazański i Astrachański, Chanat Syberyjski i Krymski. W drugiej połowie XIX w. wojska rosyjskie podbiły Emirat Buchary, Chanat Chiwy i Chanat Kokandu oraz – po zaciekłych i krwawych zmaganiach – rozległe obszary Przedkaukazia. Wszystkie te terytoria zamieszkiwali muzułmanie. Jedni z nich stali się wyznawcami islamu w głębokim średniowieczu, inni w czasach nowożytnych (np. Czeczeni). Dla władców Moskwy nie miało to znaczenia i prawdę powiedziawszy wszystkich traktowali jednakowo, tj. niezwykle butnie. Opisywanie perturbacji związanych z ujarzmianiem islamskich nacji zajęłoby zbyt dużo miejsca, wystarczy zatem wspomnieć, że zarówno władza carska jak i bolszewicka traktowała wyznawców Proroka jako ludzi drugiej, a może nawet trzeciej kategorii. O nieszczególnej pozycji muzułmanów w Rosji niech świadczy fakt, iż jeszcze w 1959 r. Chruszczow rozpoczął kampanię antyislamską. Ta krótka, aczkolwiek brutalna akcja zakończyła się w 1964 roku. W tym czasie zamknięto większość meczetów.

Do niedawna ludność wyznająca islam lokowała się wśród najniżej wykształconych, najmniej kulturalnych i najbardziej  pasywnych ludów imperium rosyjskiego. Ten czas jednak minął. Obecnie społeczności muzułmańskie w Rosji górują nad pozostałymi zarówno pędem ku wiedzy, mobilnością w zakresie gospodarczym oraz dynamiką demograficzną. Dla zobrazowania obecnej sytuacji pozwolę sobie przywołać nieco liczb.

W najlepszych czasach ZSRR, tzn. wtedy gdy ludność imperium liczyła bez mała 300 milionów, muzułmanie stanowili ok. 10% ludności. W roku 2010 przeprowadzono spis powszechny, który wykazał, iż w granicach Federacji Rosyjskiej żyło ok. 16,4 mln muzułmanów (11,6% populacji rosyjskiej). Dziś odsetek ten wynosi ok. 15%, a według ostrożnych prognoz za dekadę, czyli ok. roku 2030 wynosić będzie prawie 19 milionów, tj. ok. 20%. Czy taki trend wynika wyłącznie z tego, że kobiety-muzułmanki rodzą więcej dzieci od kobiet-nie muzułmanek? Nie. Równie ważnym czynnikiem jest potężny regres demograficzny wśród słowiańskich mieszkańców państwa rosyjskiego. Prawdą jest wprawdzie, że wśród Tatarów, Kabardyjczyków, Baszkirów, Czeczeńców, Adygejczyków, Czerkiesów, Inguszy, Kumyków, Bałkarów, Karaczajów i narodów Dagestanu, mieszkających w Rosji Kazachów, Uzbeków, Tadżyków, Kirgizów, Azerów oraz  Turkmenów przyrost naturalny jest całkiem spory (średnio – 2,74 dziecka na kobietę), ale z drugiej strony słowiańska ludność o tradycji prawosławnej niknie w oczach. W momencie rozpadu ZSRR Słowianie różnych narodowości stanowili 90 proc. ludności Rosji, dziesięć lat później 80 proc. I to z uwzględnieniem migracji dokonujących się z republik postsowieckich! Według danych spisu sowieckiego z 1989 r. łączna liczebność pięciu narodów słowiańskich: rosyjskiego, ukraińskiego, białoruskiego, polskiego i bułgarskiego wynosiła 125 563 tys., natomiast w spisie rosyjskim zrealizowanym w 2010 r., po podsumowaniu, okazało się, że łączny potencjał demograficzny tych pięciu narodów słowiańskich został wyliczony w wysokości 113 537 tys. mieszkańców. Liczba ludności słowiańskiej w ciągu 21 przyjętych do analizy lat obniżyła się o…  ponad 12 mln obywateli (dokładnie o 12 026 tys.).

Wykop Skomentuj27
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka