59 obserwujących
430 notek
522k odsłony
1592 odsłony

Imigracja do Polski w wersji hard, czyli odlotowe oświadczenie M. Dworczyka.

Wykop Skomentuj76

Kto pragnie oszukać, zawsze spotka takiego, który oszukać się w żaden sposób nie pozwoli.

N. Machiavelli

image

Zastanawiałem się jak napisać notkę. W pierwszej chwili pomyślałem, iż winna mieć prześmiewczy lub chociażby żartobliwy charakter. Bo przecież trudno jest pisać o sprawach niepoważnych z grobową miną. Zwyciężyło jednak przekonanie, iż tak naprawdę sprawa jest niezwykle poważną i jej zlekceważenie byłby zwyczajnie nie na miejscu. Zatem…


Kilka dni temu minister M. Dworczyk raczył dokonać  arcyciekawego wpisu na Twetterze. Dla jasności obrazu przytaczam go w brzmieniu dosłownym:


Rząd rozpoczyna pracę nad rozwiązaniami, które pozwolą na uproszczenie procedur i możliwości związanych z osiedleniem się w Polsce wszystkich potomków mieszkańców I i II Rzeczypospolitej, którzy deklarują związek z Polską.


Z powyższego wynika, iż Rząd RP pragnie zmienić zasady obowiązujące imigrantów w zakresie „osiedlania się” ich w Polsce. Oznacza to, że zdaniem ministrów przepisy honorowane obecnie są złe, nie przystają do życiowych realiów, nie spełniają oczekiwań władz i/lub osób mających zamiar osiedlić się w naszym kraju. To dałoby się zrozumieć, ale…  W komunikacie pojawiają się zaskakujące stwierdzenia. Ot, choćby te mówiące o „wszystkich potomkach mieszkańców I i II Rzeczypospolitej”. Uwaga! I i II Rzeczypospolitej! Literalnie oznacza to, że z nowych rozwiązań dot. imigracji będą mogli skorzystać obecnie mieszkańcy Kamieńca Podolskiego, Spiszu, Lidy i Brześcia n/Bugiem ale także południowej Estonii, Połtawy i Federacji Rosyjskiej! Wszak I RP obejmowała swymi granicami estońskie Tartu, rosyjski Smoleńsk i olbrzymie obszary ukraińskiego Lewobrzeża. Mało tego! Także ludzie żyjący dziś w Brazylii, w Mołdawii, w Izraelu i na wschodzie Syberii załapią się do tego zbioru, bo jeśli ich antenaci żyli onegdaj nad Dnieprem, Dźwiną lub Berezyną, to kto im zabroni aplikowania? Licząc ostrożnie to jakieś 100 albo nawet więcej milionów ludzi. Ktoś zakrzyknie: zapomniałeś o drugiej części informacji! Nic z tych rzeczy. Przecież min. Dworczyk zasygnalizował, że ułatwienia mają dotyczyć osób „deklarujących związek z Polską”. Nie Polaków czy osób polskiego pochodzenia, lecz właśnie „deklarujących związek z Polską”. Co to oznacza, Bóg jeden raczy wiedzieć.


Chcę podkreślić, że jestem gorącym zwolennikiem działań zmierzających do zapobieżenia demograficznej katastrofie Polski. Muszą być one jednak przemyślane i nie mogą nieść potencjalnych zagrożeń. To, co tak mgliście przedstawił jeden z najbliższych współpracowników premiera, nie jawi się jako przemyślane i stwarza możliwość pojawienia się groźnych konfliktów.


Dodam jeszcze, że w kontekście dotychczasowych osiągnięć wszystkich rządów RP plany obecnej władzy wydają się megalomańskie. Nie potrafimy przecież załatwić kwestii repatriacji naszych rodaków z Kazachstanu, Tadżykistanu czy Gruzji a zabieramy się problem tysiąckroć poważniejszy.


Na koniec warto wspomnieć, że podobnego projektu świat nie widział. Wprawdzie np. rządy Niemiec, Izraela i Hiszpanii w celu wzmocnienia potencjału ludnościowego swoich krajów odwoływały się do zaszłości historycznych, jednak w żadnym przypadku nie tworzyły planów umożliwiających (teoretycznie)  na ściągnięcie z zagranicy setek milionów ludzi... Coś mi się wydaje, że całe to zamieszanie ma cel zupełnie inny, a minister Dworczyk – niestety – zbyt nisko ocenia spostrzegawczość Polaków…

Link:

https://twitter.com/michaldworczyk/status/1301882754863443971


--------------------------------------------------------------------------

Obrazy wykorzystywane wyłącznie jako prawo cytatu w myśl art. 29. Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.


Wykop Skomentuj76
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka