dzierzba. małą literą
dzierzba ma zwyczaj nadziewania swych ofiar na kolce
63 obserwujących
812 notek
661k odsłon
  1701   0

Bardzo krótka rozprawa między Panem, Grzesiem a chamem

Jasne było, że gdy Jarosław Kaczyński powiedział wczoraj o ludzkich panach, chamy zaczną ujadać.

Detale takie jak kontekst poszły oczywiście w odstawkę i nie ma najmniejszego sensu tłumaczenie, że stwierdzenie to jest odpowiedzią na drwiący głos z sali obrad i bez niego epitet ten nie padłby.

Chamy, jeżeli nawet jakiś ich procent ma tego faktu świadomość, i tak będą twierdzić, że w ustach Kaczyńskiego ludzkie pany to nic innego jak nadludzie za których przywódcę on się uważa: Prezesa nadludzi depczących opozycję, demokrację, konstytucję, prawa człowieka i generalnie wszystkie aktualnie modne „wartości”, o których konieczności obrony przed kaczystowskim reżimem chamy zostały nauczone ujadać. Zwyczajnie: nawet jeśli sprowokowany, to i tak prezes PiS po raz kolejny ujawnił swoje brunatne, totalitarne oblicze, a jeżeli ktoś widzi to inaczej, jest takim samym naziolem.

Chamy czują się więc w obowiązku zareagować.

Jest to poniekąd zrozumiałe, bo ludzie intelektualnych i moralnych nizin są bardzo wyczuleni na gesty, które już przy minimalnej małej dawce złej woli da się zinterpretować jako atak na pozycje, gdzie zwykli się przyczajać. Wystarczy przypomnieć o staniu tam gdzie ZOMO…

Dlatego też teraz, gdy po raz kolejny do żywego zostali dotknięci swoją projekcją na temat tego, co Kaczyński miał mieć naprawdę na myśli mówiąc to, co powiedział, wszelkie starania o wyjaśnianie im takiej subtelności dowolnego dyskursu jaką jest kontekst, porównać można do próby nauczenia Nowoczesnego Ryśka posługiwania się rakietką do tenisa stołowego lub przekonania Pawła Kukiza, że na pewnych głosowaniach wypada bywać - mijają się z celem.

Chamy bowiem (przecież w tym miejscu – w opozycji do panów – sami się stawiają), w odróżnieniu od Grzegorza Schetyny, bez cienia wątpliwości szczerze wierzą, że Kaczyński uważa się za nadczłowieka, któremu wolno deptać wszelkie prawa.

Być może nawet jest to interesujący z punktu widzenia na przykład psychologii temat, ale tak ogólnie nad fenomenem tej fałszywej świadomości nie ma co się zastanawiać. Po prostu - prawda to od dawien dawna znana -  gdy cham się uprze, nie przegadasz.


________________

Odpowiadając lchlipowi:
Dobrze, że się odezwałeś. Zapomniałem przecież dodać, że głupkowata, przewidywalna, sztampowa, stylizowana na ironię przekora jest również immanentną cechą chama.
Odpowiadając również Julce Palmer: Dobrze, że też się pojawiłaś. Stanowisz niezłe uzupełnienie lchlipa. Głupi i głupsza - w wersji dla mniej kulturalnych; obłudny i obłudniejsza w wersji tak akurat.


Lubię to! Skomentuj17 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka