Pupilla Libertatis
Jestem sarmatolibertarianinem. Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
153 obserwujących
1899 notek
2408k odsłon
  445   5

Nastanie głód. Wszystko się posypie...

Nie­któ­rzy uwa­ża­ją, że ca­ły dzi­siej­szy mo­zol­nie bu­do­wa­ny le­wi­co­wy ład na świe­cie wkrót­ce się po­sy­pie. Sta­nie się tak dla­te­go, że so­cja­li­zm zban­kru­tu­je, bo za­brak­nie je­dze­nia. Co­vid i woj­ny po­wo­du­ją zu­bo­że­nie, dro­ży­znę i bra­ki wszyst­kie­go – od su­row­ców po żyw­no­ść. Głod­ni i zde­spe­ro­wa­ni lu­dzie wy­wo­ła­ją re­wo­lu­cję i roz­wa­lą obec­ne lewicowe pań­stwa, czyli prawie wszystkie.

  Zga­dzam się z tym w peł­ni, że sys­tem się po­sy­pie. Wszyst­ko się po­sy­pie, co je­st uwa­run­ko­wa­ne po­li­tycz­nie, co ma zwią­zek z pań­stwa­mi. Tyl­ko że ja uwa­żam, że to się sta­nie z do­kład­nie prze­ciw­ny­ch po­wo­dów - nie dla­te­go, że za­brak­nie żyw­no­ści, ale dla­te­go, że ona sta­nie­je, bę­dzie jej nad­miar.

---------------------------------

Jak zbankrutują państwa? <- poprzednia część serii

następna część serii -> Inicjowanie aktów przemocy wobec niewinnych

---------------------------------

  Jak kon­kret­nie bę­dzie nie wia­do­mo, bo to fu­tu­ro­lo­gia, ale mo­im zda­niem pew­ne je­st to, że je­śli żyw­no­ści za­cznie bra­ko­wać, jej pro­duk­cja zdro­że­je, to pań­stwa i ich agen­dy mię­dzy­na­ro­do­we się na tym wzmoc­nią, zwięk­szą swą wła­dze. Głod­ny­ch ła­twiej znie­wo­lić. Głod­ni mo­gą wy­wo­łać krwa­wą re­wo­lu­cje oba­la­jąc jed­ną wła­dzę – ale to za­wsze skut­ku­je przyj­ściem na­stęp­nej bar­dziej za­mor­dy­stycz­nej i to­ta­li­tar­nej wła­dzy.

  Głód mo­że oba­la kon­kret­ną wła­dzę, ale ogól­ną wła­dzę po­li­tycz­ną opar­tą na ter­ro­ry­zmie wzmac­nia. Więc je­śli za­le­ży nam na wol­no­ści, to w pierw­szej ko­lej­no­ści po­win­ni­śmy wspie­rać in­no­wa­cje i roz­wój wszel­ki­ch tech­no­lo­gii – tak by wy­daj­no­ść pra­cy ro­sła, czy­li by wszyst­ko ta­nia­ło. Kry­zys wol­no­ści nie słu­ży – za­wsze ją nisz­czy. Teo­ria, że im go­rzej, tym le­piej, nie dzia­ła.

  Wszyst­kie pań­stwa i ich agen­dy się po­sy­pią, gdy wy­daj­no­ść pra­cy wzro­śnie, gdy żyw­no­ść dra­stycz­nie sta­nie­je, bo już prze­sta­nie się opła­cać państwowy ter­ro­ry­zm. Dla­te­go pań­stwom bar­dzo opła­ca się wy­wo­ły­wać kry­zy­sy, woj­ny, epi­de­mię i nisz­czyć – mie­nie po­przez bom­bar­do­wa­nie i eska­la­cję zbro­jeń, a biz­nes po­przez re­gu­lo­wa­nie, cer­ty­fi­ko­wa­nie, kon­ce­sjo­no­wa­nie, ogra­ni­cza­nie, za­ka­zy­wa­nie, utrud­nia­nie. Dzię­ki te­mu wy­daj­no­ść pra­cy je­st ma­ła i da­je się lu­dzi trzy­mać za mor­dę, co po­zwa­la żyć z ter­ro­ry­zo­wa­nia nas.

  Wszel­kie kry­zy­sy to efekt dzia­łań pań­stw. To je­st ce­lo­we i za­pla­no­wa­ne. Bo jak dłuż­szy czas trwa po­kój, gdy lu­dzie się bo­ga­cą, two­rzą in­no­wa­cje, wy­na­laz­ki, ma­ją czas na uspraw­nie­nia, opty­ma­li­za­cję dzia­łań, twór­czą współ­pra­cę, to pań­stwo tra­ci wła­dzę, prze­sta­je być po­trzeb­ne, roz­sy­pu­je się. Pań­stwa bez wo­jen i kry­zy­sów gi­ną.

  Więc je­śli ktoś po­pie­ra ha­sło: „im go­rzej, tym le­piej”, to w isto­cie jest państwowcem, bo to pań­stwom za­le­ży, by by­ło jak naj­go­rzej, by był głód, chłód i ubó­stwo. Sank­cje go­spo­dar­cze, to ulu­bio­ny ży­wioł pań­stw – ro­bią to nie tyl­ko w po­li­ty­ce za­gra­nicz­nej, ale i we­wnętrz­nej.

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:

------------------------------

Byłem na przekopie! <- poprzednia notka

następna notka -> Dlaczego warto podtrzymywać stare znajomości?

------------------------------

Tagi: gps65, państwo, władza polityczna, terroryzm, głód, wojny, kryzys, system, upadek

Lubię to! Skomentuj20 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale