Pupilla Libertatis
Jestem sarmatolibertarianinem. Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję. Mój kanał na YouTube: https://www.youtube.com/@GrzegorzSwiderski
155 obserwujących
1938 notek
2443k odsłony
  441   6

Węże mnie wypluły

Ja je­stem wę­żem. Z dwó­ch po­wo­dów: po pierw­sze je­stem zwo­len­ni­kiem ukra­iń­skiej mi­to­lo­gii Wy­spy Wę­żo­wej i w peł­ni po­pie­ram ha­sło: „rus­skij wo­jen­nyj ko­ra­bl, idi na­chuj!”, a po dru­gie je­stem li­ber­ta­ria­ni­nem, a na­szym sym­bo­lem je­st grze­chot­nik z na­pi­sem: nie dep­cz po mnie.

  Więc się ucie­szy­łem, że po­wsta­ła par­tia wę­ży i pró­bo­wa­łem przy­łą­czyć się do ni­ch. Nie­ste­ty wę­że mnie wy­plu­ły.

  Na gru­pie te­le­gra­mo­wej tej par­tii, na­zwa­nej: „Hy­de Park”, czy­li ta­kiej, że moż­na pi­sać o czym się chce i jak się chce, by­le za­cho­wać ele­men­tar­ne za­sa­dy kul­tu­ry, a za­tem z wol­no­ścią sło­wa do kwa­dra­tu, zo­sta­łem wul­gar­nie za­ata­ko­wa­ny przez ja­kichś dwó­ch gru­biań­ski­ch osob­ni­ków. Uzna­li, że je­stem szpie­giem za­przy­jaź­nio­nej par­tii, choć w niej ni­gdy nie by­łem. A ja po pro­stu grzecz­nie i me­ry­to­rycz­nie ar­gu­men­to­wa­łem, że nie war­to to­czyć we­wnętrz­ny­ch spo­rów, że na­le­ży dą­żyć do zgo­dy, że waż­na je­st trans­pa­rent­no­ść, że le­piej na plot­ka­ch się nie opie­rać. Ża­den mo­de­ra­tor nie przy­wo­łał ich do po­rząd­ku za nie­grzecz­ne ata­ki ad per­so­nam. Rów­nież ża­den uczest­nik gru­py ich nie skar­cił za ele­men­tar­ny brak do­bre­go wy­cho­wa­nia.

  Ar­gu­men­to­wa­łem, że de­cy­zja o przy­ję­ciu no­we­go po­sła przez no­we­go pre­ze­sa do ko­ali­cyj­nej par­tii je­st do­bra i słusz­na. To nie je­st mój po­gląd, bo to świe­ża spra­wa – w dys­ku­sji chcia­łem go tyl­ko so­bie wy­ro­bić, więc po­da­wa­łem ar­gu­men­ty „za”. Nie uda­ło mi się w za­mian do­stać uza­sad­nie­nia „prze­ciw”. Za­mia­st ar­gu­men­tów do­sta­łem tyl­ko te­zę, że o tym po­śle krą­żą plot­ki, że to roz­bi­ja­cz i oskar­że­nie mnie, że je­stem kre­tem brat­niej par­tii i mnie wy­wa­lo­no bez ostrze­że­nia. Na­wet nie wiem za co – nikt mnie o tym do dziś nie po­in­for­mo­wał. Syn­drom ob­lę­żo­nej twier­dzy do­pro­wa­dził tam wszyst­ki­ch do pa­ra­noi.

  Pro­si­łem o kon­kret­ne i pre­cy­zyj­ne in­for­ma­cje, a do­sta­wa­łem tyl­ko ja­kieś emo­cjo­nal­ne, opar­te na po­mó­wie­nia­ch, nie­do­mó­wie­nia­ch, plot­ka­ch czy do­mnie­ma­nia­ch, ama­tor­skie ana­li­zy po­li­tycz­ne, z któ­ry­ch wy­ni­ka­ło, że pre­zes za­przy­jaź­nio­nej par­tii dą­ży bez­względ­nie do po­zba­wie­nia wę­ży je­dy­nek na li­sta­ch wy­bor­czy­ch, na któ­re do­sta­li gwa­ran­cję na pi­śmie. Mo­że to praw­da, a mo­że nie. Waż­ne, by ja­sno wy­spe­cy­fi­ko­wać ar­gu­men­ty, wie­dzieć, z cze­go to wy­ni­ka, ja­kie o tym świad­czą fak­ty, ja­kie je­st uza­sad­nie­nie. Nie uda­ło mi się ty­ch fak­tów usta­lić. Głów­nie dla­te­go, że za­sła­nia­no się ta­jem­ni­cą. I na do­da­tek żą­da­no trzy­ma­nia w ta­jem­ni­cy te­go, co i tak wy­pły­nę­ło. Więc pod­sta­wą do za­rzu­tów wo­bec pre­ze­sa so­jusz­ni­czej par­tii są tyl­ko plot­ki.

  W ugru­po­wa­niu to­czy się wal­ka o je­dyn­ki na li­sta­ch. No­wy pre­zes sprzy­mie­rzo­nej par­tii chce prze­wró­cić do gó­ry no­ga­mi do­tych­cza­so­we usta­le­nia w kwe­stii ty­ch je­dy­nek. Ale nie da się uzy­skać in­for­ma­cji o żad­ny­ch kon­kre­ta­ch w tej spra­wie. Uchwa­ły ko­ali­cyj­ne­go cia­ła de­cy­zyj­ne­go są taj­ne. Więc nie wia­do­mo kto kon­kret­nie do­stał je­dyn­kę i w ja­kim okrę­gu. Pre­zes bliźniaczej partii pro­po­nu­je pra­wy­bo­ry, a wę­że za­rzu­ca­ją mu spi­sek, ale nie są w sta­nie po­dać żad­ny­ch kon­kre­tów – ko­go chce za­stą­pić kim i gdzie. To zna­czy oni tam we­wnątrz mo­że to wie­dzą, ale to ta­jem­ni­ca. Szu­ka­ją po­mo­cy na ze­wną­trz, zbie­ra­ją zwo­len­ni­ków, ale kon­kret­ny­ch in­for­ma­cji po­dać nie chcą, wo­lą two­rzyć emo­cjo­nal­ną at­mos­fe­rę wal­ki ze spi­skiem prze­ciw nim. Sta­wia­ją tyl­ko ja­kieś dziw­ne te­zy, a uza­sad­nie­niem je­st to, że do­bry psy­cho­log to wi­dzi, a dla ty­ch, któ­rzy skoń­czy­li kur­sy po­li­to­lo­gii, je­st to oczy­wi­ste. Są emo­cje, lo­gi­ki nie ma.

  Efek­tem mo­ich ko­men­ta­rzy, py­tań, roz­wa­żań, by­ło to, że po cham­skim ata­ku ad per­so­nam na mnie, mo­de­ra­to­rzy­ca te­go fo­rum uzna­ła, że to mo­ja wi­na, bo te pro­sta­ki się roz­sier­dzi­ły i mnie bez ostrze­że­nia, bez py­ta­nia, bez żad­ny­ch prób wy­ja­śnień, znie­nac­ka, z gru­py wy­wa­li­ła. Nie da się więc do­kład­nie i pre­cy­zyj­nie dowiedzieć, o co cho­dzi w spo­ra­ch par­tyj­ny­ch. Nie da się ty­ch spo­rów ła­go­dzić, bo się nie da ich wy­ja­śnić. Nie moż­na się po­wo­ły­wać na kon­kre­ty, bo są po­uf­ne. Nie można dyskutować, bo się wyleci.

  Ja za­zwy­czaj z mo­ich dys­ku­sji, w któ­ry­ch pi­szę ja­kieś mo­je głęb­sze prze­my­śle­nia, ro­bię po­tem not­kę blo­go­wą. We wro­gim śro­do­wi­sku, na przy­kład na fejs­burzycy, gdzie mo­gę w każ­dym mo­men­cie bez po­wo­du być wy­wa­lo­ny, a mój ko­men­ta­rz mo­że znie­nac­ka znik­nąć, ro­bię tak, że naj­pierw pi­szę ko­men­ta­rz na bo­ku, za­pi­su­ję to, a po­tem umiesz­czam na fejs­burzycy. Ale bę­dąc w śro­do­wi­sku z po­zo­ru przy­ja­znym, za­po­mnia­łem o tym i nie­ste­ty nie mam ko­pii ty­ch mo­im roz­wa­żań, któ­re po­czy­ni­łem na Hy­de Par­ku wę­ży.

  Więc po­pro­si­łem mo­de­ra­to­rzy­cę tego forum, by od­da­ła mi mo­je ko­men­ta­rze. Od­mó­wi­ła i na­pi­sa­ła, że dzia­ła z po­le­ca­nia za­rzą­du. To je­st już po­waż­na spra­wa. Ta nie­spra­wie­dli­wo­ść i nie­zdol­no­ść sto­so­wa­nia ele­men­tar­ny­ch za­sad to nie kwe­stia ja­kichś cha­mów to nie dzia­ła­nie nie­kom­pe­tent­nej mo­de­ra­to­rzy­cy, ale sa­my­ch wę­ży. No to ewi­dent­nie coś je­st z ni­mi nie tak. Cha­mów je­st peł­no, nie­kom­pe­ten­cja je­st po­wszech­na, więc to się mo­że zda­rzyć wszę­dzie. Ale je­śli przy­wód­cy to świa­do­mie fir­mu­ją, je­śli w spo­rze ar­gu­men­ta­cji z cham­stwem wy­bie­ra­ją cham­stwo, je­śli ak­cep­tu­ją to, że wy­wa­lo­ne­mu na­wet nie oznaj­mia się, za co zo­stał wy­wa­lo­ny, to zna­czy, że to oni są pro­ble­mem.

Lubię to! Skomentuj14 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale