Pupilla Libertatis
Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
118 obserwujących
1470 notek
1864k odsłony
913 odsłon

Synergiczny efekt handlu

Wykop Skomentuj27

       To jest notka dla gimnazjalistów. Wszystkie moje notki blogowe staram się pisać tak, by były zrozumiałe dla gimnazjalistów.

       Spójrzmy ekonomicznym okiem na jednego dorosłego człowieka. W dłuższej perspektywie wszelkie transakcje jakich dokonuje muszą się mu zbilansować - tyle samo sprzeda, co kupi - licząc w cenach rynkowych, czyli wartościach wymiennych. Subiektywnie będzie zawsze zyskiwał na tych transakcjach, czyli będzie miał coraz więcej majątku licząc w wartości subiektywnej. Straci tylko wtedy, gdy mu majątek zniszczy jakiś kataklizm, gdy go ktoś okradnie, oszuka, albo gdy podejmie się hazardu, na którym straci.

       Pieniądze mają sens tylko wtedy, gdy się je wyda. Gdy się je zakopie, albo zniszczy, to będzie to strata. Każde pieniądze muszą być kiedyś wydane - gdy nigdy wydane nie będą, to wywołają stratę.

       A więc dla każdego pojedynczego człowieka, gdy nie dozna jakichś nieszczęść i będzie działał racjonalnie, import z eksportem muszą mu się zbilansować licząc to w pieniądzach. A w pożytecznych dobrach będzie zawsze na plus, będzie miał coraz więcej.

       Może też oczywiście być człowiek, który nic nie sprzedaje i nic nie kupuje. Może być samowystarczalny - może sam sobie zrobić wszystko, co potrzebuje. Ktoś taki będzie zawsze dużo biedniejszy niż ten handlujący, bo handel wywołuje efekt synergiczny - pozwala się ludziom specjalizować. Dobrze robię jakąś rzecz, więc robię jej dużo i sprzedaje to innym, a inni robią coś innego dobrze i sprzedają to mi.

       To samo rozumowanie można przeprowadzić dla dowolnego zbioru ludzi. Wszelkie transakcje jakich dokonują muszą się zbilansować - tyle samo sumarycznie sprzedadzą co kupią, licząc to w pieniądzu. To może być pięciu dowolnych ludzi różnej narodowości, to mogą być wszyscy Polacy, wszyscy Europejczycy czy wszyscy Chińczycy. Każda ta grupa musi tyle samo sprzedać na zewnątrz, co kupić z zewnątrz. Dla każdej tej grupy kataklizm, kradzież, oszustwo, czy niefartowny hazard to będzie strata, a każdy handel z kimkolwiek z zewnątrz to będzie zysk wynikający z efektu synergicznego.

       Ale to oczywiście dotyczy długiej perspektywy. Bilans handlowy po prostu dąży do równowagi. W krótszym okresie może być tak, że bilans handlowy dowolnego zbioru ludzi będzie ujemny lub dodatni. Ujemy bilans oznacza, że import jest większy niż eksport. To oznacza, że ten zbiór ludzi więcej przyjął pożytecznych dóbr lub usług, niż oddał. A zatem ci ludzie są bogatsi niż inny zbiór ludzi, których bilans jest dodatni, czyli więcej oddali, niż przyjęli.

       Po to oddajemy, by przyjąć. Przyjmowanie jest celem, a oddawanie środkiem. Po to produkujemy, by konsumować. Robimy coś dobrze, więc robimy tego dużo, więcej niż potrzebujemy, po to by się tym z innymi wymienić na to, czego potrzebujemy. To, co robimy, to jest produkcja, a to czego potrzebujemy to konsumpcja. Konsumpcja jest celem, a produkcja środkiem do jej uzyskania. Celem jest import, a środkiem eksport. Im większy będzie cel (kupno, import, konsumpcja) niż środki do jego uzyskania (sprzedaż, eksport, produkcja), tym lepiej, tym jesteśmy bogatsi. Bogactwo to to, co można kupić za pieniądze, to to, co się za nie kupiło, a nie te pieniądze. Te pieniądze mamy, bo coś sprzedaliśmy, albo sprzedamy.

       Ci, którzy mają pożyteczne dobra, są bogaci - a ci, którzy mają pieniądze, mogą tylko ewentualnie zostać bogaci. Bogaci są ci, którzy więcej zaimportowali niż wyeksportowali, i ci, którym się to zrównoważyło. A ci, którzy więcej wyeksportowali, a mniej zaimportowali, jeszcze bogaci nie są - mogą ewentualnie się takimi stać, gdy za zaoszczędzone pieniądze zaczną kupować - czy to w celach konsumpcyjnych, czy produkcyjnych - co zbilansuje ich sumaryczny handel.

       Handel wywołuje efekt synergiczny. Stąd się bierze bogactwo. Im więcej sami sobie stawiamy przeszkód w handlu, ograniczamy sami sobie możliwości dokonywania transakcji - na przykład poprzez to, że z zasady ograniczamy możliwości współpracy z kimś, kto jest obcy, albo jest daleko - tym bardziej ograniczamy efekt synergiczny. Wszelkie cła czy zasady patriotyzmu zakupowego zmniejszają synergiczny efekt handlu. Socjalizm niszczy, wolny rynek buduje.

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:  

Sztuczna inteligencja będzie miła i przyjazna <- poprzednia notka   

następna notka -> Wielomszczyzna

Tagi: gps65, handel, ekonomia, synergia, wolny rynek

Wykop Skomentuj27
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka