5 obserwujących
52 notki
6613 odsłon
  48   0

Biblia i nadzieja na jej dobre tłumaczenie

Streszczenie artykułu ks. dr hab. Marcina Wysockiego zamieszczonego w Vox Patrum 38 (2018) t. 69

Artykuł ks. dr hab. Marcina Wysockiego opiera się na wymianie listów pomiędzy świętym Hieronimem a świętym Augustynem. Pokazuje, że dla owych dwóch wielkich teologów Pismo Święte było po prostu wszystkim. Większość ich komentarzy dotyczy właśnie Biblii. Ich niezwykłe staranie o odpowiednią interpretację Bożego Słowa nakazywało zadbać im również o warstwę formalną dzieła. Dlatego też znaczną część swojej uwagi poświęcali dysputom na temat przepisywania i tłumaczenia Biblii. Tekst Marcina Wysockiego zatytułowany „Biblia i nadzieja na jej dobre tłumaczenie” ukazuje znaczenie Biblii (zarówno wersji hebrajskiej, jak i greckiej), a także jej tłumaczeń na języki narodowe, zwłaszcza na łacinę. Wskazuje także, jak ważna dla biblijnej translatoryki była korespondencja pomiędzy Augustynem z Hippony a Hieronimem ze Strydonu. Choć tłumaczem był tylko Hieronim, to jednak szczera i bezkompromisowa krytyka Augustyna także odcisnęła swoje piętno w twórczości Strydończyka. Autor artykułu w trzech częściach — zatytułowanych: „Dzieło, człowiek, sposób”, opisuje ich podejście do Pisma Świętego, wytworzony przez nich wzór doskonałego tłumacza i odpowiedniej metody tłumaczenia.

Św. Augustyn bardzo wyraźnie zabiegał, aby interpretowano Biblię we właściwy sposób. Inaczej — jego zdaniem — rodziły się wszelkie herezje, które, choć uznawały autorytet Biblii, wyjaśniały ją błędnie. Dlatego też Hippończyk pragnął, aby powstające tłumaczenia były ortodoksyjne. Hieronim uważał, że błędne tłumaczenia ludzi nieznających dobrze języka i sztuki przekładuutrudniają właściwe rozumienie Pisma Świętego. Obu Ojców Kościoła dzieliło jednak podejście do Septuaginty. Choć obaj pałali do niej ogromnym szacunkiem, to jednak Augustyn był najmocniej przekonany o jej natchnieniu. Pragnął także, aby Hieronim za podstawę tłumaczenia przyjął właśnie LXX — między innymi ze względów duszpasterskich i z powodu tradycji apostolskiej. Augustyn do końca nie mógł pogodzić się, że Hieronim coraz to odważniej skłaniał się do wyboru Biblii Hebrajskiej jako podstawy tłumaczenia. Hippończyk wyrażał bowiem w listach tezę o wyższości Septuaginty nad pozostałymi wersjami Biblii. To powodowało, że Augustyn często hamował artystyczne zapędy swojego przyjaciela, pisząc, że zależy mu przede wszystkim na tym, aby wiernie (często niewolniczo) oddać tekst LXX na łacinę. Chciał, aby tłumaczył tekst słowo w słowo.

Co łączyło Augustyna i Hieronima to fakt, że często wytykali liczne błędy ówczesnym tłumaczom, którzy przez swój brak umiejętności źle przełożyli niektóre słowa. W liście zaadresowanym do Hieronima Hippończyk prosił o przesłanie mu swojego autorskiego tłumaczenia, ponieważ nie chciał już posługiwać się dotychczasowymi niedołężnymi łacińskimi przekładami. To właśnie liczne nieudane tłumaczenia wyczuliły Augustyna na sprawę właściwego warsztatu tłumacza. Był przekonany, że idealny tłumacz musi charakteryzować się wiedzą i mądrością, dogłębną znajomością obu języków i sumiennością pracy. Podkreślał także konieczną asystencję Ducha Świętego niezbędną do pomyślnego ukończenia tego zadania. Poza tym miał się on charakteryzować się przenikliwą i całościową znajomością Pisma, a także znać dotychczas ukończone tłumaczenia i komentarze dotyczące ksiąg biblijnych. Augustyn odnajdował te cechy w Hieronimie i nie wahał się o tym mu wspominać. Hieronim ze swojej strony dodawał, że tłumacz Pisma Świętego nie może przekładać tekstu w analogiczny sposób, w jaki czynią to tłumacze dzieł świeckich. Musi także znać odbiorców, aby móc dostosować język przekładu, a przede wszystkim korzystać z nieskażonych rękopisów. Hieronim zaznaczał, że zdarzało się, że znalazł błędy w kodeksach. Wtedy je poprawiał. Zgodnie ze swoim usposobieniem, gwałtownie zaznaczał, że nie zmieniał natchnionych słów ani ich nie poprawiał, ale jedynie korygował oczywiste błędy kopistów. Hieronim jako znamienity tłumacz wiedział, że należy oddawać myśl oryginału, na drugorzędnym miejscu stawiać zaś składnię i literę tekstu. Jednak jak sam zaznaczał, podczas tłumaczenia Pisma niekonsekwentnie stosował tę zasadę, ponieważ uważał, że sam „porządek słów jest tajemnicą”. Strydończyk starał się, aby tekst przyjemnie się czytało. Pragnął tak wykorzystać wszelakie idiomy i składnię języka łacińskiego, aby przekład brzmiał wdzięcznie. Przecież to właśnie zbyt prosty język biblijnych tekstów był jednym z wielu wyznaczników, które sprawiły, że Augustyn przyjął manicheizm i rozpoczął „poszukiwania wiary bliższej klasycznej doskonałości”. Hieronim starał się uzyskać eufonię, a poprzez stosowanie omówień i dzięki dobrej znajomości łaciny, był w stanie stworzyć przekład, który jest wierny oryginałowi i poprawny stylistycznie.

Powyższy tekst w skrótowy sposób przedstawia podejście Augustyna i Hieronima co do kwestii translatorskich, a także ukazuje zalążki biblijnej filologii, która w wiele wieków później ukaże się w całej pełni. Współczesny czytelnik ma prawo zachwycić się nad wzruszającym wręcz szacunkiem do Słowa Bożego i do prawdy. Jest to szczególnie uderzające, gdy uświadomi się, że święty Augustyn, a w sposób szczególny święty Hieronim poświęcili na te sprawy całe swoje życie.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale