Tak, Macierewicz ma rację. Inteligencji nigdy mu nie brakowało. To, co on sam – dla skołowania umysłów wyborców zwie prawicą - bez Solidarności i uwiedzionych ludzi Kościoła było by tym, czym w istocie są Kluby GaPola – zaledwie garstką, insurekcyjnie nastawionych, żoliborskich szaleńców.
Joanna Lichocka napisała tekst. O tym, że nie warto partycypować w smoleńskiej hańbie. Z tekstem tym można się zapoznać tutaj: (http://joannalichocka.salon24.pl/453508,nie-warto-partycypowac-w-hanbie). Generalnie znana dziennikarka Gazety Polskiej nie zaskakuje. Bo choć pisze o rzeczy świeżej – czyli o głośnym marszu „Obudź się Polsko” – to tezy jej artykułu są od dawna znane. Kilka obelg pod adresem rządu, nadzieja, że Donald Tusk wkrótce w hańbie zejdzie z politycznej sceny, wreszcie nadzieja – jak stary kotlet wciąż podgrzewana przez tak zwane „wolne media” – że stanie się to już wkrótce. Że zwycięstwo jest tuż za rogiem.
W całym tekście Lichockiej odnajduję jednak wątek zupełnie nowy. Wątek, nad którym warto nieco się zastanowić. Autorka pisze bowiem tak:
„Ponad 200 klubów zorganizowało przyjazd na marsz. To właśnie jest to – tworzące się lub odradzające społeczeństwo obywatelskie. Zaimponowało rozmachem i determinacją. Niestety prawie nikt ludziom klubów za to nie podziękował, nie zauważono też ich w relacjach medialnych. Warto jednak pamiętać, że bez tego spontanicznego ruchu społecznego, jakim są dziś Kluby „GP”, bez bezinteresownego zaangażowania tych ludzi, tak dużej manifestacji po prostu by nie było. I nie byłoby przebudzenia”.
To jest wątek rzeczywiście ciekawy. Wątek wart chwili zastanowienia. Bo cóż tak naprawdę ten wątek nam mówi? Moim zdaniem mówi nam dwie rzeczy. Po pierwsze – od marszu nie minął nawet tydzień – a już ruszają dywagacje czyją tak naprawdę jest on zasługą? Zdaniem pani Joanny nie jest to zasługa Radia Maryja. Nie Solidarności, ani nawet PiS, ale właśnie Klubów Gazety Polskiej! Przyznam szczerze, że wątek ten przeczytałem z dużym rozbawieniem, ale i z zapartym tchem. Bo najpierw to trzeba mieć naprawdę dużo „mięty” do Gazety Polskiej, a zwłaszcza jej Klubów – by to im właśnie – przypisać największą zasługę w organizacji owego marszu. A z zapartym tchem czekam teraz na tak charakterystyczną dla polskiej prawicy dyskusję, kto tak naprawdę jest ojcem tego sławetnego marszu, to jest sukcesu?
A Joannie Lichockiej – tak bardzo przekonanej do swojej tezy – dedykuję opinię samego Antoniego Macierewicza. Opinię wygłoszoną ponad 20 lat temu, po słynnej nocy teczek: „prawica w Polsce może wygrać tylko w sojuszu z Kościołem i związkami zawodowymi”. Tak, Macierewicz ma rację. Inteligencji nigdy mu nie brakowało. To, co on sam – dla skołowania umysłów wyborców zwie prawicą - bez Solidarności i uwiedzionych ludzi Kościoła było by tym, czym w istocie są Kluby GaPola – zaledwie garstką, insurekcyjnie nastawionych, żoliborskich szaleńców.
Krótko mówiąc, redaktor Lichockiej – pewnie nieświadomie – ale się chlapnęło. Opisała nadchodzącą wśród organizatorów Marszu wojnę. Wojnę o to, kto go zorganizował. Wojnę, która niebawem wybuchnie. I którą – wiedząc co z tego może wyniknąć – będzie się starał ugasić Antoni Macierewicz.
PS: No i proszę! Już wybuchło! Piotr Duda mówi: Niech PiS zejdzie na ziemię. Bez Solidarności nie było by nic! (http://www.rp.pl/artykul/10,940641-Duda--Niech-PiS-zejdzie-na-ziemie--bez--S--by-nic-nie-zrobil.html). Co na to redaktor Lichocka i Kluby GaPola? Czekam z autentyczną niecierpliwością…
Tu polityka zaczyna swój dzień www.300polityka.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (80)