21 obserwujących
998 notek
368k odsłon
448 odsłon

Trzecia płeć świata jako "spojrzenie na świat inaczej"

Trzecia płeć świata. Fot. K.Mączkowski
Trzecia płeć świata. Fot. K.Mączkowski
Wykop Skomentuj21

Ideolodzy mówią o tym jako „ideologii LGBT”, choć „trzecia płeć” to zjawisko kulturowe motywowane religijnie w wielu społecznościach na świecie.

Waldemar Kuligowski, autor „Trzeciej płci świata”, wskazuje definicję tego zjawiska jako postrzeganie osób, „które nie są postrzegane – zarówno przez siebie, jak i przez swoje społeczeństwo – ani jako mężczyźni, ani jako kobiety”, jednak lektura całej książki wyraźnie pokazuje, że rzeczywistość jest znacznie bogatsza niż definicyjne ujęcie zagadnienia. To nie „zwykłe LGBT”, ale coś głębszego – odnosząc się do „polskiej debaty o LGBT” (wpisuję to słowo w cudzysłów uważając, że ma ona niewiele wspólnego z dyskusją).

Pokazuje jak bogata jest „kultura świata”, która jest rozpoznawana nie tylko przez pryzmat „zabytków” i rękodzieła, nie tylko w zakresie „ogólnej filozofii życia”, ale również w wymiarze duchowym odnoszącym się do głębi człowieczeństwa.

Przysłuchując się polskiej „dyskusji o LGBT” wiem, że dla wielu jej uczestników to, co pokazał prof. Kuligowski, znany poznański antropolog kulturowy, będzie kompletnie nie do ogarnięcia, tak samo, jak wielu opisanych reprezentantów „trzeciej płci” nic by nie zrozumiało z polskiej debaty. Powód jest jeden: nieznajomość istoty poglądów drugiej strony.

Polscy krytycy LGBT stosując pewne utarte kalki pojęciowe, nie zrozumieją np. do meksykańskich muxe, indiańskich two-spirit czy hawajskich rae-rae. Z tych samych powodów nie zdziwiłbym się za nadto, gdyby reprezentanci „trzeciej płci” nie zrozumieliby polskiej „debaty o LGBT”, bo uznaliby, że ona ich … nie dotyczy. Że znaczenie kulturowe ich postaci to coś więcej niż tylko zakaz lub pozwalanie na marsze równości – że spłycę cały problem. Nie uważają, że między kobietą a mężczyzną istnieje szara strefa chorób, zboczeń albo chwilowych przebieranek. Dla nich to cała gama wierzeń, postaw, wyborów i przekonań.

Waldemar Kuligowski nie walczy z przeciwnikami LGBT w Polsce w tym sensie, że nie nawiązuje do haseł polskiej „debaty o LGBT”, ale pokazuje po prostu różnorodność kulturową całkiem sporej części społeczeństw. Zaprasza, by „popatrzeć na świat inaczej”.

Książka jest zaproszeniem do podróży po wielkim kręgu, w którym wszyscy jesteśmy – w taki czy inny sposób – spokrewnieni i bliscy w sobie nawzajem. Po to jednak, by taką podróż odbyć trzeba ten krąg dostrzec. Właśnie tak. Zrozumieć drugiego człowieka. To na początek wystarczy.

Waldemar Kuligowski

Trzecia płeć świata

Wydawnictwo albus

Poznań 2020


Wykop Skomentuj21
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo