Stępień, była partnerka Rzeźniczaka, odpowiada hejterom. „Syn ma dwa procent na przeżycie”

Ojcem Oliwiera jest Jakub Rzeźniczak, piłkarz Wisły Płock. Fot. PAP/Pixabay/Canva
Ojcem Oliwiera jest Jakub Rzeźniczak, piłkarz Wisły Płock. Fot. PAP/Pixabay/Canva
Magdalena Stępień uruchomiła zbiórkę na leczenie dziecka. Jej syn cierpi na nowotwór wątroby. Modelka, była partnerka Jakuba Rzeźniczaka, ostatnio zmierzyła się z hejtem w sieci. Teraz odpowiada internautom.

Magdalena Stępień chce uratować swoje dziecko

Niedawno Magdalena Stępień udostępniła na Instagramie zbiórkę pieniędzy na leczenie syna, Oliwiera, który cierpi na nowotwór wątroby. Bardzo szybko zebrała środki potrzebne na wstępne badania i transport. Mowa o 350 tysiącach złotych. 

Polecamy:

Piotr Kraśko ma kłopoty z powodu zdjęć, na których widać go w samochodzie

"Pam&Tommy" - powstał film o Pameli Anderson i Tommym Lee oraz ich sekstaśmie

Tak naprawdę to kwota minimum – oświadczyła Stępień. Leczenie chłopca będzie wymagało znacznie większych nakładów finansowych – wyjaśniła.

Wśród osób, które okazały zdecydowaną pomoc zrozpaczonej matce, jest Anna Lewandowska, żona Roberta Lewandowskiego. Dzięki jej wsparciu Oliwier już niedługo wyjedzie do specjalistycznej kliniki w Izraelu.

Hejterzy uderzają w Stępień i Rzeźniczaka

Starania matki nie przekonały części internautów. Pojawiły się zarzuty, że modelka spędza czas na zagranicznych wojażach. I że stać ją na leczenie dziecka bo jego ojciec, Jakub Rzeźniczak, zarabia naprawdę duże pieniądze w Wiśle Płock. 

– Mój syn ma 2 proc. szans na przeżycie. Szukałam ratunku, a w sieci wylewa się na mnie obrzydliwy hejt za to, że próbuję ratować moje dziecko. Niestety, to wszystko przewyższa moje możliwości finansowe. Dałam wszystko, co miałam. Wystawiłam ubrania na sprzedaż, wyjęłam wszystkie oszczędności, których nie było wiele. Ludzie piszą, żebym sprzedała mieszkanie i samochód. Gdybym miała, sprzedałabym wszystko bez zastanowienia – zapewniała matka Oliwiera w rozmowie z cozatydzien.pl.

"Utrzymuję się z alimentów"

Na tym nie koniec. Była uczestniczka „Top Model” powiedziała:


Piszą, że stać mnie było na wyjazd na wakacje. Zostałam sama. Szukałam sposobu na to, żeby żyć dalej. Żeby się nie załamać, żeby nie myśleć, bo tak cierpiałam.

Magdalena Stępień mówi mediom, że nie pracuje, odkąd urodziła syna. Utrzymuje się z alimentów, które wynoszą trzy tysiące złotych:


Z odłożonych pieniędzy ze współprac z Instagrama zabrałam syna w podróż. Nie pracuję, od kiedy urodził się Oliwierek, więc nie zarabiam. W ostatnich miesiącach żyłam z trzech tys. alimentów. Oszczędzałam. Nie przewidziałam choroby. Nigdy nie miałam dużych pieniędzy.


KW

Czytaj dalej:

Każdy urodzony w latach 90. powinien to zobaczyć. Powstaje film o Jennifer Lopez

Nie będzie Dnia Świstaka. Milltown Mel zmarł tuż przed swoim świętem

Whoopi Goldberg zawieszona za wypowiedzi o Holokauście

Zmiana płci sposobem na szybszą emeryturę? Szokujący fortel Szwajcara

Marianna Schreiber nie przestaje zadziwiać, ma własny program. Krytykuje w nim rząd i PiS

Lubię to! Skomentuj29 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości