85 obserwujących
662 notki
1006k odsłon
  2424   0

II Wojna Ukraińska

Za naszą wschodnią granicą wytworzyła się potencjalnie bardzo groźna dla Europy sytuacja, wywołana coraz większą rosyjską agresją wobec Ukrainy. Przy czym poziom dezinformacji czy wręcz chaosu informacyjnego przechodzi wszelkie granice. Dlatego warto spróbować choć trochę wyjaśnić okoliczności i perspektywy nadchodzącego konfliktu.

Konkrety - Na Krymie narasta ciężki kryzys w zaopatrzeniu w wodę  związany z zablokowaniem przez Ukrainę kanału z Dniepru. W efekcie gospodarka rolna oraz przemysł już teraz znajdują się na granicy prawdziwej katastrofy, a lato ma być bardzo suche. Jedynym radykalnym rozwiązaniem problemu jest zdobycie przez rosyjskie wojska zbiornika wody na Dnieprze i przywrócenie nawadniania Krymu. Dla tego celu niezbędna jest ofensywa wojskowa na pełną skalę z jednej strony z kierunku Donbasu na zachód, z drugiej wprost z Krymu na północ w kierunku Dniepru.

Sytuacja w podległych Rosji "republikach" w Donbasie coraz mocniej sie pogarsza w wyniku masowego bezrobocia, zniszczenia przemysłu i rządów band zbrojnych udających "patriotów", na dokładkę koszt ich utrzymania gwałtownie wzrasta nie dając żadnych zysków poza propagandowymi.  Na Kremlu zaczyna przeważać więc opcja aneksji tego terenu w skład Rosji,  jeśli nie dojdzie do pełnej aneksji całego Donbasu w ramach przebicia korytarza lądowego do Krymu.

Rosja od paru miesięcy rozpoczęła zmasowaną koncentrację wojsk na granicy z Ukrainą,  szczególnie na zapleczu Donbasu i na Krymie, jednocześnie rozpętując nacjonalistyczną histerię wojenną w rządowych mediach. Wojsko jest ściągane nawet z Dalekiego Wschodu. Jednocześnie nawet nie próbuje się ukryć tej koncentracji ( co raczej i tak by się nie udało ). W razie otwartej agresji wojskowej musiałoby to doprowadzić do uderzenia na przygotowane do walki siły ukraińskie, czyli wojny zaborczej na pełną skalę, z ostentacyjnym złamaniem Układu w Budapeszcie, który gwarantowały USA i WB.

Armia Rosyjska ma oczywiście znaczną przewagę nad Ukraińską, jednak ta również od 6 lat intensywnie się modernizuje i wzmacnia moralnie, tocząc stałe potyczki w Donbasie, stąd wiadomo na pewno, że ewentualne zwycięstwo Rosji będzie ją kosztować wielkie straty militarne, nie mówiąc oczywiście o politycznych. Wszelkie złudzenia na Kremlu o 'Krótkiej, zwycięskiej wojence" są wyjątkowo szkodliwe dla wszystkich, w tym Rosjan przede wszystkim. Ukraińcy na pewno będą walczyć, mają doświadczenie w mobilizacji dodatkowych ochotniczych oddziałów, a eskalacja wzajemnej rzezi jest pewna.

Reakcja Zachodu - według mnie Rosjanie przegapili bardziej przychylną dla nich kadencję Trumpa, który mógł zablokować ostrzejszą reakcję Ameryki, Ekipa Bidena ma znacznie twardsze stanowisko, co zresztą prezentuje od początku. Amerykanie coraz bardziej zaopatrują Ukrainę w sprzęt wojskowy i wzmacniają wsparcie polityczne. Bardziej można liczyć na słabość jeśli nie tchórzostwo polityków Europy, jednak i tu Rosjanie mogą się mocno pomylić, ponieważ otwarta agresja na Ukrainę oznaczać będzie przekroczenie wszelkich norm międzynarodowych i konieczność co najmniej bardzo ciężkich sankcji ekonomicznych. Po prostu Rosja anektując dużą część Ukrainy autentycznie wystraszy władze Unii, przez co zmusi je do radykalnego zwiększenia zbrojeń i kroków odwetowych, w czym Agentura rosyjska nie przeszkodzi, bo jest zbyt słaba.

Również na pomoc Chin Rosja absolutnie nie może liczyć,  jest w Pekinie traktowana jako o wiele słabszy partner, a Chińczycy od dawna dawali dowody na skrajnie egoistyczne i cyniczne podejście do jej interesów, choćby w 2014 r., gdy dołączyli się w pełni do sankcji po aneksji Krymu. Po co więc Kreml rozpętuje tę agresywną awanturę ? Nadal bardzo możliwym wytłumaczeniem jest  chęć zastraszenia Ukrainy oraz Zachodu przed kolejną rundą negocjacji o status Donbasu  oraz próba wymuszenia szantażem dostaw wody dla Krymu. Na zasadzie - albo dacie Nam tę wodę, albo sami sobie ją weźmiemy  ( wraz z dużym kawałkiem Ukrainy).

Oczywiście w grę wchodzi również  konflikt dwóch ugrupowań  na samym Kremlu, czyli z jeden strony "Siłowników" ( wojsko i KGB), z drugiej Technokratów wspartych oligarchami, którzy się nachapali i chcą w spokoju korzystać z łupów,  w większości przecież "zadołowanych " na Zachodzie. Sam Putin pełni bardzo wygodną rolę rozjemcy i decydenta niezbędnego dla obu stron, co zabezpiecza go przed próbą obalenia. Niestety dla analityków taka sytuacja jest bardzo niewygodna, ponieważ praktycznie rozwój wydarzeń będzie zależał od "dojścia do ucha" Carka i stopnia  wpływu obu stronnictw, a to jest obecnie nie do przewidzenia.

Na koniec o Naszym udziale w tej historii - oczywista jest wręcz zasadnicza waga nadchodzących wydarzeń dla Polski,  niestety pod obecnym rządem Polska nie ma żadnego na nie wpływu. Dobra Zmiana starannie zadbała o pokłócenie się ze wszystkimi ważnymi graczami na Zachodzie, a jedyny sojusznik Trump stracił władzę, dlatego nikt się z nią nie liczy, również rząd na Ukrainie. Z góry wiadomo, że nasze władze nie podejmą żadnych ryzykownych kroków, choćby masowego zaopatrzenia ukraińskiego wojska w strategiczne uzbrojenie czy wyposażenie, a wsparcie polityczne i tak się nie liczy, skoro obecnie nawet nie potrafimy uzgodnić pomocy wewnątrz Wyszehradu.  Brak jakiejkolwiek Polityki Wschodniej  mimo gromkich zapewnień w czasie kampanii wyborczych przynosi swoje efekty. Teraz gdy znów zbliża się kolejna runda Wielkiej Gry z Moskwą o Europę Centralną, III RP jest tak słaba, jak nigdy od czasów uzyskania Niepodległości.

Lubię to! Skomentuj112 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka