Tytuł to ostatnie zdanie poprzedniej notki na temat tragicznego wypadku w Przewodowie. Przypomnę jeszcze poprzednie zdanie " "Niestety pochopne wypowiedzi Żełeńskiego na ten temat mogą zaważyć na postawie NATO wobec Ukrainy a nasi sąsiedzi są w dramatycznej sytuacji, gdzie każde słowo i każda chwila może decydować o życiu ludzi" - to było o pierwszych wypowiedziach tuż po wypadku. Niestety doszło do kolejnych. Nie chodzi o to, że Ukraińcy powinni brać udział w śledztwie - co do tego nie ma wątpliwości z wielu powodów - w tym takiego, że to im potrzebne są informacje, jak zapobiegać utracie kontroli nad swoimi rakietami.
Niepokoi fakt, że takie sprawy roztrząsane są publicznie.
Jeżeli szef NATO poczuł potrzebę zapewnienia, że Polska zareagowała właściwie to ja nie mam wątpliwości, że zareagowała niewłaściwie, o czym było w poprzedniej notce. gdyż inaczej nie byłoby potrzeby zapewniania.



Komentarze
Pokaż komentarze (19)