Myśleć trzeba. Myśleć!
Nae King! Nae Quin! Nae Laird! Nae Master! We will nae be fooled again!
24 obserwujących
251 notek
141k odsłon
215 odsłon

Kłamstwo konstytucją Polski

Wykop Skomentuj2

Obecna konstytucja Rzeczypospolitej zawsze była tylko niespójnym, przegadanym dyktatem, pełnym pustych zapisów, a podrzuconym narodowi przez połowę klasy politycznej, dziś zaś przez drugą jej część z upodobaniem, acz bez realnego celu deptanym.

image

Poprzednie zaś polskie ustawy zasadnicze to, cofając się w czasie: oderwany od rzeczywistości owoc twórczości literackiej Stalina (popsuty przez Gierka); dziwny dokument z innej epoki, obowiązujący dlatego, że pół Sejmu wyszło z sali i wreszcie spis niechęci polityków partyjnych wobec jednego człowieka, który sam sobie wystrugał buławę marszałka. Jeszcze zaś wcześniej jedną konstytucję dał nam car i jedną Napoleon. Zaiste, cóż to za lista narodowych dokonań legislacyjnych! Ale czemu mielibyśmy się dziwić, skoro największą polską narodową świętością pozostaje Konstytucja, o której wszystko, ale to absolutnie wszystko, co dziś usłyszymy i przeczytamy – jest kłamstwem.

Kłamstwa historyczne

Spójrzmy zresztą po kolei:

"Konstytucja stworzyła pierwszy rząd w Polsce". NONSENS, sejm czteroletni właśnie ZNIÓSŁ pierwszy sprawny rząd Rzeczypospolitej, czyli Radę Nieustającą, która co najmniej od 1778 r., od bezkrwawego, sprytnego i tajnego zamachu stanu dokonanego przez Stanisława Augusta sprawowała pełnię władzy nad państwem, poza wciąż warcholskim Sejmem i głowami nie mniej awanturniczych, a bardziej szkodliwych pseudo-patriotów.

 

"Konstytucja dała Polsce władzę wojskową". BZDURA, sejm czteroletni ZLIKWIDOWAŁ efektywną władzę wojskową, w postaci Departamentu Wojskowego wspomnianej Rady, próbując armią zarządzać za pomocą... komisji sejmowej. Z oczywistym skutkiem.

 

"Konstytucja zniosła liberum veto". CZYŻBY? Liberum veto ćwierć wieku wcześniej po cichu i bez oporów pozbyło się z praktyki naszego parlamentaryzmu stronnictwo królewskie, w związku z wprowadzeniem nieformalnej, ale konsekwentnie stosowanej zasady każdorazowego konfederowania sejmów, na które to rozwiązanie jakoś nikt wcześniej nie wpadł i które uniemożliwiło, niestety, także zerwanie tego nieszczęsnego zgromadzenia, które ustawę majową z rażącym naruszeniem prawa przepchnęło.

 

"Konstytucja unowocześniała strukturę i organizację państwa". TYM GORZEJ! W tym zakresie kopiowano tylko jakobińskie pomysły z Francji, chcąc zniszczyć historyczną tożsamość ziem polskich.

 

"Konstytucja była wyrazem woli narodu". No, to już w ogóle KŁAMSTWO wyjące w ustach demokratów, skoro tę nieszczęsną ustawę poparła zgromadzona w trybie spiskowym ledwie 1/5 składu sejmu i tak wyłanianego w sposób nader manipulatywny. Podczas przerwy i przy celowym wyeliminowaniu większościowej opozycji.

 

"Konstytucja zabezpieczała niepodległość Polski" - to KŁAMSTWO NAJWIĘKSZE, bowiem cały ten projekt polityczny służył wyłącznie interesom Prus i Wielkiej Brytanii i od początku ukierunkowany był wyłącznie na ZABÓR ziem polskich, a docelowo na całkowite unicestwienie Rzeczypospolitej, jako stojącej na przekór Niemcom i Anglosasom. Czyli też coś jak dzisiaj…

 

Reasumując - konstytucja 3. maja była zamachem stanu dokonanym pod płaszczykiem patriotyzmu i wraz z całym Sejmem 4-letnim stanowiła element osłabiania i destrukcji państwa pod hasłami jego radykalnej naprawy. Znamy to, prawda?

Tym razem bez rozbiorów?

Właśnie tak, głęboko niesłuszne jest odbieranie obecnym rządom prawa do powoływania się na 3-majową tradycję, co lubi czynić europejska pseudo-opozycja. To jak najbardziej ten sam nurt: dużo krzyczeć jak kocha się, ba! – jak zbawia się Polskę, a jednocześnie prowadzić ją do upadku za pieniądze płynące z zachodnich stolic. Jest dzieckiem stronnictwa pruskiego PiS, jest duchowym potomkiem agentów anglosaskich Kaczyński i jego ekipa!

Oczywiście, dziś sytuacja jest nieco odwrócona, nikomu niepotrzebne są rozbiory – wszak cała Rzeczpospolita wpadła w ręce niemieckie (w gospodarce) i anglosaskie/amerykańskie w polityce. Częste bywają porównania amerykańskiej ambasador, p. Mosbacher do Igelströma, brutalnego, chamowatego posła rosyjskiego w Warszawie przed samym III rozbiorem, jednak politycznie bliżej przecież tej aroganckiej pudernicy do dziedzictwa Girolamo Lucchesiniego, włoskiego awanturnika, który jako pruski dyplomata rozciągnął w stanisławowskiej Rzeczypospolitej sieć agentury i prowokacji, ostatecznie pchając naiwnych Polaków w stronę fałszywego patriotyzmu, fatalnej wojny z Rosją, klęski i rozbiorów, na której tylko Berlin i Londyn zyskały. To właśnie jest prawdziwa tradycja gier konstytucyjnych Polakami…

Kłamstwa dzisiaj

Oczywistym jest więc, że żadnego ładu konstytucyjnego nie ma też w III RP – ale też nigdy go nie było! Bo kiedyż, do jasnej cholery – było to „państwo, które urzeczywistnia zasady sprawiedliwości społecznej”, co gwarantują artykuły 2 i 7 nie majowego już, ale malowanego, czyli formalnie obowiązującego obecnie świstka? Czy wtedy, kiedy rząd AWS-UW rozdawał oszczędności emerytalne Polaków zagranicznym funduszom emerytalnym? Wtedy, gdy rząd PO tymi samymi pieniędzmi łatał własne dziury budżetowe, kradnąc nawet wdowie grosze, czy kiedy rząd PiS-u drenowaniem wcześniej wymyślonych funduszy pozabudżetowych podtrzymywał fikcję budżetowej równowagi? A może wtedy, gdy dokończono złodziejską prywatyzację, gdy zwiększano poziom nierówności utrudniając dostęp do szkół, do poczty, niszcząc transport publiczny, gdy eksmituje się ludzi na bruk? Gdy po 14 miesięcy czekamy na przyjęcie przez lekarza specjalistę? Nie, III Rzeczpospolita jest państwem konstytucyjnej NIESPRAWIEDLIWOŚCI SPOŁECZNEJ.

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale