Tymczasowe konto Peacemakera Tymczasowe konto Peacemakera
176
BLOG

Piesiewicz, Mejza... na co PiS-owi to było?

Tymczasowe konto Peacemakera Tymczasowe konto Peacemakera Polityka Obserwuj notkę 2
Chcę zadać tylko jedno pytanie: na jakiego grzyba PiS-owi to było? Na co im były konszachty z jakimiś Piesiewiczami, Mejzami i innymi cwaniaczkami szlajającymi się wcześniej po Platformach Obywatelskich, PSL-ach, Konfederacjach, ruchach Kukiza (we wczesnym stadium), czującymi dziwne ciągoty do związków sportowych, przez które przepływają ogromne pieniądze i wokół których wiecznie jest dużo smrodu? (...) Więc na co im byli ci wszyscy Piesiewicze, Mejzy, przechodzące z obozu do obozu sędziowskie kreatury w stylu Tomasza Szmydta , zdemoralizowane łajzy ze służb specjalnych w stylu "agenta Tomka" itp, itd... Czy nie prościej byłoby robić politykę i interesy z ludźmi UCZCIWYMI, którzy ani nas nie wpakują w kłopoty, ani nie wystawią do wiatru, ani wreszcie nie wbiją noża w plecy aby oskarżeniami załatwić dla siebie niższy wyrok... i nie musieć uciekać na zawsze jak Szmydt na Białoruś, jak Kral do Zjednoczonych Emiratów Arabskich lub diabli wiedzą dokąd? (...) Piszę o tym, aby ktoś po prawej stronie wreszcie walnął się w ten głupi łeb i przestał pozwalać na działania ładujące obóz prawicy w kłopoty... no chyba że ów "naczelnik" i "genialny strateg" i wobec działań Ziobry i Sasina nie ma już w swoim obozie nic do powiedzenia.

To, że reżim Tuska nie cofnie się nawet przed współpracą z najgorszym oszustem, aby tylko obrzucić łajnem kogoś z obozu PiS to oczywista oczywistość - tego nie ukrywają nawet bardzo niechętni PiS-owi dziennikarze. To, że jest to reżim w którym albo się współpracuje z Romanem Giertychem obciążając oskarżeniami (mogą być fałszywe) te osoby kogo on wskaże, albo się szuka azylu gdzieś poza UE np.: w kontrolowanym przez Rosję Naddniestrzu mówią nawet co głupsi politycy Koalicji Obywatelskiej. To, że reżim Tuska posługuje się dokładnie tym samym językiem i tymi samymi środkami propagandowymi jak reżim Hitlera w mechanizmie niszczenia ówczesnej opozycji, a następnie obrzydzaniu obywatelom mniejszości żydowskiej i przygotowania gruntu pod Holocaust powinien wiedzieć każdy, kto nie jest kompletnym historycznym ignorantem. Cytat z książki "Cywil w Berlinie" Antoniego Sobańskiego czytelnicy mojego bloga znają na pamięć, podobnie jak motto Heinricha Himmlera o robieniu porządków żelazną miotłą, nie mówiąc już o powtarzanej przeze mnie do znudzenia prawdzie, że każdy w miarę wykształcony Polak zapytany o znanych z historii światowych polityków, którzy oskarżyli swoich przeciwników o podpalenie wymieni Nerona i Hitlera, a teraz do tej dwójki dołączył współczesny krajowy polityk Donald Tusk. W ostatnim wywiadzie Roman Giertych (którego dziadek zachwalał Hitlera za "odżydzenie Niemiec") kolejny raz nawiązał do hitlerowskich idoli tej władzy - powiedział, że afera ZondaCrypto pokaże ludziom całą prawdę o PiS-ie - tak, "Der Stürmer" też reklamował się "pokazywaniem całej prawdy o Żydach"... nawiasem mówiąc zastanawia mnie co prywatnie sądzi Giertych o skazaniu w Norymberdze na śmierć Juliusa Streichera - redaktora naczelnego tego szmatławca, który w "odżydzaniu Niemiec" miał tak wielkie "zasługi", że zadyndał na stryczku. Inną kwestią jest WYPIERANIE OCZYWISTYCH FAKTÓW przez elektorat "koalicji 15 października" (jak się dumnie nazywają) - znam emerytowanego inżyniera magistra, który chętnie popisuje się swoją wiedzą historyczną a jednocześnie z uporem osła robi z siebie idiotę udając, że od 20 października ubiegłego roku do tej pory nie znalazł dwóch PUBLICZNYCH wypowiedzi Donalda Tuska w których nazywał on Kaczyńskiego "podpalaczem z Żoliborza". No cóż, najwyraźniej łatwiej jest robić z siebie idiotę z własnej woli w sposób "kontrolowany" niż przyznać się do tego, że się dało zrobić z siebie prawdziwego idiotę, co doprowadził do władzy psychopatę naśladującego Hitlera, a co więcej dało zrobić z siebie skur....na, który do tej pory ten reżim popierał i dalej ten reżim popiera, mimo że widzi co on wyprawia (ale to temat na osobny artykuł).

Ale nie otym chcę dziś pisać. Chcę zadać tylko jedno pytanie: na jakiego grzyba PiS-owi to było? Na co im były konszachty z jakimiś Piesiewiczami, Mejzami i innymi cwaniaczkami szlajającymi się wcześniej po Platformach Obywatelskich, PSL-ach, Konfederacjach, ruchach Kukiza (we wczesnym stadium), czującymi dziwne ciągoty do związków sportowych, przez które przepływają ogromne pieniądze i wokół których wiecznie jest dużo smrodu? Nie wiem ile prawdy jest w tym, że Piesiewicz był blisko frakcji "maślarzy", a zwłaszcza z Jackiem Sasinem. Ale aż się cisną słowa "karma wraca" po tych insynuacjach Jacka Kurskiego, że niby Morawiecki uaktywnił się dlatego, bo ma problemy z prawem i aby ich uniknąć na polecenie Tuska rozbija prawicę - zwłaszcza po kłopotach, których swoją głupotą i nielojalnością przy wykorzystywaniu Funduszu Sprawiedliwości narobili prawicy "ziobryści". Więc na co im byli ci wszyscy Piesiewicze, Mejzy, przechodzące z obozu do obozu sędziowskie kreatury w stylu Tomasza Szmydta , zdemoralizowane łajzy ze służb specjalnych w stylu "agenta Tomka" itp, itd... Czy nie prościej byłoby robić politykę i interesy z ludźmi UCZCIWYMI, którzy ani nas nie wpakują w kłopoty, ani nie wystawią do wiatru, ani wreszcie nie wbiją noża w plecy aby oskarżeniami załatwić dla siebie niższy wyrok... i nie musieć uciekać na zawsze jak Szmydt na Białoruś, jak Kral do Zjednoczonych Emiratów Arabskich lub diabli wiedzą dokąd? Nie piszę o oczywistych sprawach takich jak typowo totalitarna praktyka ZAGŁADZANIA opozycyjnych mediów przez ZASTRASZANIE ich sponsorów i frim wykupujących w nich reklamy, przez co dostęp do tych mediów zyskują podejrzane typy takie jak Przemysław Kral - pytanie tylko czy działające początkowo na własną rękę czy też od samego początku kierowani do tych mediów jako "wtyczka" i "puszka pandory" przez reżimowe służby i szare eminencje pokroju Giertycha. Nie piszę też o tak oczywistej sprawie jak to, że przestępca chcący załatwić dla siebie niższy wyrok lub możliwość powrotu do kraju bez wyroku może zeznać WSZYSTKO i oskarżyć KAŻDEGO kogo mu reżim każe oskarżyć. Nie piszę o oczywistym fakcie, że im bardziej "dowody" dostarczone przez Krala będą wyglądały na uprzednio przygotowane (a ponoć to mają być nawet nagrania) tym bardziej będzie to podważało wiarygodność tych dowodów i obciążało reżimową władzę - będzie to przecież DOWÓD NA TO, ŻE PRZEMYSŁAW KRAL BYŁ WTYCZKĄ MAJĄCĄ WROBIĆ POLITYKÓW PIS W JAKIEŚ KOMPROMITUJĄCE LUB PRZESTĘPCZE PROCEDERY. Nie piszę także o tak oczywistej sprawie jak mnogość sprzecznych ról Romana Giertycha w tej i innych sprawach - jest jednocześnie przedstawicielem "państwa" które ma obowiązek ścigać przestępców i chronić przed nimi obywateli i przedstawicielem tychże przestępców broniącym ich przed Wymiarem Sprawiedliwości tegoż państwa. Piszę o tym, aby ktoś po prawej stronie wreszcie walnął się w ten głupi łeb i przestał pozwalać na działania ładujące obóz prawicy w kłopoty... no chyba że ów "naczelnik" i "genialny strateg" wobec działań Ziobry i Sasina nie ma już w swoim obozie nic do powiedzenia. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka