7 obserwujących
42 notki
58k odsłon
  453   1

Rondo Praw Dziecka

Co rusz słyszy się głosy za tym, aby warszawskiemu Rondu Romana Dmowskiego nadać nazwę Rondu Praw Kobiet. Ma to być w związku z ostatnimi tzw. Strajkami Kobiet, które przetoczyły się warszawskimi ulicami i placami (miały jednak też miejsce w innych miastach Polski), nie tylko więc przez Rondo im Romana Dmowskiego.

Do głosów w związku z tą kwestią dołączyła się warszawska radna Monika Jaruzelska, która uważa (całkiem słusznie i rozsądnie zresztą), że taka zmiana nazwy akurat tego ronda mogłaby stać się zarzewiem dodatkowych konfliktów i manifestacji, które w dobie pandemii Covid-19 nie są zbytnio wskazane.

Tu nie chodzi jednak o pandemię: w pandemii też ludzie muszą jakoś funkcjonować i bronić swoich praw. Jeśli niektóre kobiety polskie uznały, że jest to konieczne, proszę bardzo. Od tego mamy w końcu tę demokrację aby NIKOMU nie odmawiać prawa do manifestacji swojego zdania czy sprzeciwu.

Mnie jednak drażni co innego. To, że w tej całej dyspucie o prawach kobiet zupełnie przedmiotowo i bezosobowo zostały potraktowane prawa tych, którzy sami, z oczywistych powodów, o swoje prawa upomnieć się nie mogą. Chodzi tu o prawa dziecka, w tym o prawa tzw. dziecka nienarodzonego (w tej kwestii proszę sięgnąć do moich poprzednich notek: Człowiek przychodzi na świat już w łonie matki oraz O konserwatywnych liberałach słów parę).

Czy wg polskiej opinii publicznej i polskich kobiet oraz matek kwestia praw dziecka, w tym dzieci, które jeszcze nie opuściły łona swoich matek, są rzeczą nieistotną i niegodną uwagi oraz specjalnego wyróżnienia?

Dlatego, jak myślę zgodnie również z intencjami polskich kobiet i matek, postuluję (jeśli już) zamianę nazwy Ronda Romana Dmowskiego na Rondo Praw Dziecka (sądzę, że nawet najbardziej skrajnym ultranacjonalistom nie będzie to zbytnio wadzić), bądź nadanie jakiemuś innemu rondu, placowi, większej ulicy w centrum naszej stolicy etc. - na im. Praw Dziecka. Uważam, że nasze dzieci zasłużyły na takie wyróżnienie, gdyż w tym całym nie często politycznym zamieszaniu zapomina się zupełnie o prawach tych, o dobro których rzekomo tu chodzi.

No bo przecież przede wszystkim o dobro dzieci chodzi w tym wszystkim, w tym o dobro tzw. dzieci nienarodzonych? No chyba, że nie.

Lubię to! Skomentuj16 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka