76 obserwujących
1984 notki
2639k odsłon
1852 odsłony

Krem z pieczonej cebuli

Wykop Skomentuj20

Bardzo lubię ... wróć, uwielbiam! ... klasyczną francuską zupę cebulową, ale ma ona jedną wadę: jest kaloryczna. Z tego powodu częściej robię dietetyczną wersję, z cebuli pieczonej w piekarniku albo na grilu (chętnie dorzucam cebule do piekarnika, gdy piekę mięso, bo mam wtedy ekonomiczne wykorzystanie energii). Cebule przeznaczone do pieczenia powinny być duże, ponieważ z małych, po zdjęciu skóry, pozostanie niezbyt wiele - na ruszt natomiast wrzucam warzywo obrane, raczej małe i zawinięte w folię aluminiową (można też obrane cebule obrać, przekroić na pół wzdłuż, rozdzielić na pojedyncze warstwy i zrobić z nich szaszłyki). Duże cebule w piekarniku pieką się, w temperaturze 180 stopni, przez godzinę: koniecznie trzeba coś podłożyć, bo wycieka z nich sok, który się karmelizuje i brudzi. Przypominam - pieczemy bez obierania. Po przestudzeniu warzywo obieramy z twardych łusek, kroimy na mniejsze części, wrzucamy do rondla, zalewamy rosołem lub wywarem warzywnym, dokładnie miksujemy i doprawiamy: solą, pieprzem, tymiankiem i odrobiną rozmarynu oraz, ewentualnie, odrobiną octu lub soku z cytryny. Zagotowujemy i podajemy np. z drobnymi grzankami (kromki chleba tostujemy i kroimy). Oczywiście, zamiast octu można użyć nieco białego wytrawnego wina.

Naturalnie, tylko od nas zależy, czy cebulową podamy jako sos: wówczas dodajemy bardzo mało płynu, czy jako zupę - i wtedy dolewamy go więcej. Przyznaję zresztą, że to właśnie stare książki kucharskie z przepisami na sosy z pieczonej cebuli natchnęły mnie kiedyś pomysłem. A sos cebulowy można podawać do wielu potraw: mięs gotowanych i pieczonych, jako omasta do ziemniaków czy makaronu, jako dip do warzyw, zamiast majonezu do jajek na twardo (wówczas na zimno), a nawet jako smarowisło do pieczywa. Albo jako wypełnienie naleśników.

Od razu przyznaję: tak, smak jest inny niż w tradycyjnej zupie. Wcale nie jest gorszy - moim zdaniem nawet lepszy - tylko odmienny. Na ogół wszystkim smakuje, nawet dzieciom, bo one lubią zupy z grzankami. No i jest to potrawa sycąca, rozgrzewająca, a jednocześnie praktycznie pozbawiona kalorii. I bardzo, bardzo zdrowa - o wiele zdrowsza od klasycznej cebulowej, bo mniej obciąża wątrobę i żołądek.

A skoro już jesteśmy przy cebuli pieczonej, to chyba od razu napiszę o ulubionym wśród rodziny i znajomych dodatku do dań z rusztu, czyli pieczonej cebuli z miodem i tymiankiem. Niezbyt duże cebule obieramy, przekrawamy na pół, na każdej połówce - na płaskiej części, rzecz jasna - układamy łyżeczkę miodu, posypujemy bardzo dużą szczyptą tymianku, solimy (sporą szczyptę), pieprzymy i skrapiamy cytryną. Każdą połówkę zawijamy w folię aluminiową (miodem do wierzchu), układamy na ruszcie i pieczemy, wysoko nad ogniem, przez pół godziny.

Cudo!

A najlepsze, że tak samo można zrobić cebulę w piekarniku.



Wykop Skomentuj20
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości