Tędy i owędy
Nie siędzę okrakiem na barykadzie!
73 obserwujących
2045 notek
2723k odsłony
964 odsłony

Katastrofa smoleńska: is fecit, cui prodest

Wykop Skomentuj61

Wszyscy automatycznie zakładają, że zamach nad Smoleńskiem został zorganizowany przeciwko prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu - i, oczywiście, jego gwałtowna śmierć umożliwiła choćby tę gigantyczną aferę korupcyjną w armii, o której Kalisz mówił u Sowy, a która została zamieciona pod dywana. Prawda jest jednak tak, że istniały inne biznesy, które były blokowane przez osoby uśmiercone w katastrofie, a które ruszyły po ich śmierci.

Weźmy choćby Sławomira Skrzypka, prezesa Narodowego Banku Polskiego - musiał zginąć, ponieważ był twardym przeciwnikiem megaprzekrętu rządów Tuska, czyli elastycznej linii kredytowej - z której Polska NIE korzystała, ale za samą gotowość płaciła ciężkie pieniądze: ponad 180 milionów rocznie. A potem śp. Skrzypek gdzieś poleciał i to się wszystko zmieniło: jego następca, Marek Belka, w ekspresowym tempie odnowił elastyczną linię - maszynkę do drenowania kieszeni Polaków.


    Dlaczego musiał zginąć śp. prezydent Kaczyński, to dziś chyba rozumieją już nawet lemingi: premier Tusk nie potrzebował prezydenta, który się wtrącał do wszystkiego i we wszystkich najlepszych BYZNESACH przeszkadzał.

     Ale przecież był jeszcze co najmniej jeden powód - jeszcze jeden człowiek - do ukatastrowienia tej nieszczęsnej tutki: Tomasz Merta, w swoim czasie Generalny Konserwator Zabytków. To on udaremnił kolejny megaprzekręt pod tytułem "Fabryka Norblina", dwukrotnie odmawiając wykreślenia zabytku nierozerwalnie związanego z historią naszej stolicy od roku 1820. Podkreślam wężykiem - od 1820 roku! Prawie od 200 lat!

W 2007 r. dwa hektary przy Żelaznej za 67,5 miliona złotych (swoją drogą - śmieszne pieniądze jak na rozmiar placu i miejsce) kupiła firma Alm Dom, która miała tam stawiać apartamentowce, ale w poprzek planów stanął właśnie śp. Merta. W 2008 r. teren odkupiła amerykańska firma Patron Capital: ceny transakcji nie ujawniono, ale prezes Alm Domu skromnie wyznał, że do transakcji nie dołożył :) Sami Państwo widzą, jak gigantyczne kwoty wchodzą w grę - bo przecież do tych około stu milionów, których się domyślam, należy dołożyć jeszcze wielokrotne przebicie. I od razu firma zaczęła się domagać wykreślenia zabytku z rejestru - aż do śmierci Merty bezskutecznie. A dojście do kolejnego też trochę potrwało, bo ostateczne wykreślenie nastąpiło dopiero w roku 2013. Trochę trwało, ale się udało.

Wczoraj, w dniu, w którym Rafał Trzaskowski - tak, ten z układu warszawskiego - gładko wygrał w pierwszej turze wybory na prezydenta stolicy, widziałam, że rozbierane są ostatnie pozostałości po jednym z naszych nielicznych zabytków. Tak - w tej Warszawie, która w czasie II wojny została zrównana z ziemią przez Niemców i Ruskich, niewiele nam pozostało zabytków: dlatego dziś mówi się o odbudowaniu Pałacu Bruhla. A dzięki połączonemu działaniu katastrofy smoleńskiej i ohydnych rządów ohydnej Gronkiewicz-Waltz z ohydnej Platformy Obywatelskiej spychacze kończą dzieło Hitlera i Stalina.

Widać jak na dłoni, że katastrofa smoleńska była zbyt korzystna dla wielu mafii, żeby do niej nie doprowadzić!

Wykop Skomentuj61
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka