Tędy i owędy
Nie siedzę okrakiem na barykadzie!
80 obserwujących
2137 notek
2848k odsłon
  1134   0

Kara śmierci istnieje

Klinika "Budzik" (ogromny szacunek, pani Błaszczyk!) gotowa jest przyjąć Polaka, który wyrokiem brytyjskiego sądu został skazany na śmierć - poprzez zagłodzenie go i niepodawanie napojów. Czy Wielka Brytania zgodzi się na ułaskawienie naszego - cierpiącego nie tylko z powodu choroby, ale i odwodnienia - rodaka? Znając naszych "przyjaciół" zza Tamizy nie sądzę, by chciano podjąć taką decyzję: choćby dlatego, że mogłoby się okazać, że Polaka można jednak wyleczyć ... no i wycofywanie się z decyzji sądowej godziłoby w prestiż dumnego Albionu.

Jak widać, we współczesnej Europie, w której rzekomo panują ideały humanitaryzmu, kara śmierci realnie istnieje, i to pod co najmniej dwiema postaciami: aborcją i eutanazją. Tę pierwszą odczłowieczeni ludzie chcą mieć "na żądanie", więc i bez oglądania się na stopień zaawansowania ciąży, i wyrok wydaje lekarz wspólnie i w porozumieniu z kobietą, a ta druga ... też jest orzekana przez lekarza - ale, jeśli rodzina chorego bardzo się karze śmierci sprzeciwia, do gry wkracza sąd i z kamienną twarzą oraz miedzianym czołem orzeka: "Zabić!" ...

Kary śmierci są wykonywane codziennie, i to po wielokroć. Ludzie są zabijani nożem, samochodem, siekierą, trucizną, gołą ręką albo - przepraszam za drastyczność - gołym innym członkiem, jak zwyrodnialec zwany "Diabłem", który - pod wpływem mieszanki alkoholu i narkotyków - dosłownie porozrywał na strzępy wcześniaka swojej konkubiny (oczywiście - oboje ateiści, żeby jakiś kretyn się nie wymądrzał). Każdy morderca i gwałciciel dowolnie wydaje i wykonuje wyroki na swoich bliźnich; taki Breivik wydał ich i wykonał prawie setkę (kilkaset wyroków sknocił, bo ofiary przeżyły, choć były ranne - lżej i ciężej). Lekarze i sądy wydają pewnie wielokrotnie więcej wyroków śmierci; lekarze są od razu katami.

I tylko mordercy z premedytacją - wielokrotni, rasowi, brutalni, ociekający krwią swoich ofiar mordercy - są zupełnie bezkarni. Choćby nawet zabili miliony osób, kary śmierci wobec nich wykonać nie można. I morderców, w przeciwieństwie do zwykłych ludzi, z pełnym oddaniem broni cała machina państwowa, która zapewnia im dobre warunki życia oraz poszanowanie godności osobistej (w odwłoku mając to, że morderca godność ofiar pogwałcił w sposób wręcz czasem nieprawdopodobny!).

Od wielu lat jestem najgłębiej przekonana, że takie afery "pedofilskie" (połączone z katowaniem, do śmierci włącznie), jak Marca Dutroux, w którą zamieszane były osoby ze świecznika belgijskiego, czy afera z Dworca Centralnego w Polsce, gdzie też zamieszane były bardzo znane i wpływowe postaci ze świata polityki, sądownictwa i mediów, są prawdziwą przyczyną, dla której kara śmierci wymierzana jest bezbronnym, podczas gdy najbardziej krwawi masowi mordercy są poza jej zasięgiem.


Lubię to! Skomentuj38 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka