Tędy i owędy
Nie siedzę okrakiem na barykadzie!
82 obserwujących
2200 notek
2901k odsłon
  235   1

Pasztet z wątróbki z owocami suszonymi

Nie zamierzam tłumaczyć, ile jest korzyści z przygotowywani samemu zdrowych wędlin czy pasztetów. Nie zamierzam również wyjaśniać, czemu teraz wędlin nie piekę: każdy ma termometr. W takiej sytuacji ratują mnie szybkie i łatwe w przygotowaniu (też i tanie, co nie jest bez znaczenia) pasztety z wątróbki drobiowej bez pieczenia, zwane też pastami do smarowania czy musami. Jest ich nieskończenie wiele wariacji - dziś akurat zrobiłam wersję z suszonymi owocami.
Na 30 dag wątróbki (najlepsza oczywiście kacza i gęsia, ale każda dostępna w sklepie się nadaje), oczyszczonej z błonek, umytej i pokrojonej w mniejsze części potrzebujemy 1 dużą cebulę (żadnych cukrowych czy czerwonych - zwykła, ordynarna, pospolita żółta jest tu najlepsza), 3 ząbki obranego czosnku, pół kostki masła, czubatą łyżeczkę majeranku, tyle samo tymianku (mowa o świeżych ziołach - suszonych trzeba wziąć trochę mniej), soli i pieprzu oraz sosu sojowego i worcestershire do smaku. I jeszcze 2 liście laurowe i 5 ziaren ziela angielskiego. Potrzebujemy też pół szklanki suszonych owoców bez pestek - ja lubię mieszankę śliwek i moreli (w dowolnych proporcjach). Owoce zalewamy ciepłą wodą, mocną herbatą albo - tak jak ja - mocnym alkoholem: uważam, że polska łącka śliwowica pasuje tu doskonale i zostawiamy tak na kilka godzin.
Na patelnię wkładamy masło - wydaje się go dużo, ale nie będziemy smarować masłem pieczywa - i od razu cebulę, pokrojoną w mniejsze kawałki. Gdy cebula się zeszkli, wrzucamy wątróbkę i czosnek oraz przyprawy i smażymy na bardzo małym ogniu, przewracając kilkakrotnie, aż mięso przestanie być w środku krwiste. Wówczas wlewamy sosy, trochę zwiększamy ogień i dusimy jeszcze około minuty. Z przestudzonej masy wyjmyjemy liście i ziarna i miksujemy bardzo dokładnie. Doprawiamy pieprzem i solą i bardzo dokłanie mieszamy. Dodajemy osączone owoce pokrojone w paseczki i znów bardzo dokładnie mieszamy. Odstawiamy do lodówki co najmniej na kilka godzin.

Słodkie owoce potrzebują kontrapunktu, dlatego soli i pieprzu powinno być sporo.

Jeśli używamy alkoholu, to warto owoce namoczyć trochę wcześniej, a alkohol dodać do smażenia razem z sosami.

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości