Tędy i owędy
Nie siedzę okrakiem na barykadzie!
83 obserwujących
2244 notki
2928k odsłon
  369   3

Więzienie za "kłamstwo pandemiczne" - witaj, średniowiecze!

Na Węgrzech farmaceuta-antyszczepionkowiec usłyszał wyrok za swoje poglądy - dwa lata odsiadki w zawieszeniu (wyrok nie jest prawomocny). Mężczyzna jest winien "rozpowszechniania informacji siejących panikę" - przekładając na nasze, ostrzegał przed szkodliwością noszenia knebli (zwanych też maskami), zaś kroki wszczynane w celu powstrzymaniu pandemii nazwał sztucznie wznieconą histerią.

Czy Państwu ta sytuacja coś przypomina? Bardzo słusznie - był taki niechlubny okres w historii Europy, kiedy karano za poglądy sprzeczne z poglądami powszechnie obowiązującymi. Ziemia jest płaska, Słońce kręci się wokół naszej planety, dziewica zaszła w ciążę za sprawą niepokalanego poczęcia i powiła dzieko Boga - kto podważał te dogmaty, mógł nie tylko wylądować w lochu, ale nawet spłonąć na stosie. Osoba Giordano Bruno w tym kontekście mówi chyba wszystko, prawda? ... Obecnie kara śmierci jest zakazana, więc za nieprawomyślne poglądy "tylko" skazuje się na więzienie. (Nota bene - w Polsce lekarze, którzy ośmielają się poddawać w wątpliwość świętość niepokalanego poczęcia przenawielebnej Pandemii na razie są ścigani przez Izbę Lekarską ...).

Mroki Średniowiecza wróciły. Wstyd, hańba, dla intelektualisty - rzecz po prostu nie do wiary. Czy czekają nas stosy za podważanie "dogmatów wiary pandemicznej"? ... Wygląda na to, że to tylko kwestia czasu!

Lubię to! Skomentuj27 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale