Tędy i owędy
Nie siedzę okrakiem na barykadzie!
83 obserwujących
2241 notek
2927k odsłon
  671   1

Szpinak najlepszy

Wiele osób z mojego pokolenia - 50 plus - źle wspomina szpinak rodem ze szkolnej lub pracowniczej stołówki. Ja szpinak kocham, bo mama robiła go zupełnie inaczej - zamiast szybko obsmażyć na oleju z czosnkiem i gałką muszkatołową (błeeeee ....) gotowała go i podawała po polsku, czyli z bułką tartą smażoną na maśle. Nie pamiętam, żeby ktoś z gości odmówił zjedzenia tej potrawy! A ponieważ teraz możemy korzystać z jesiennego wysypu szpinaku, z całego serca radzę skorzystać z mojego (moich rodziców, dziadków - bardzo starego i powszechnie znanego) przepisu:

Na dwie osoby bierzemy pół kilo szpinaku, myjemy go dokładnie, obcinamy twarde łodyżki, wkładamy do dużego garnka i zalewamy wodą. Doprowadzamy do wrzenia i gotojemy przez około 5 minut. Szpinak wyjmujemy łyżką cedzakową na sito, osączamy, a potem siekamy.

W rondlu rumienimy dwie czubate łyżki bułki tartej (koniecznie domowej) i dodajemy kawałek masła (już po zestawieniu z ognia). Do masła wkładamy szpinak, solimy, pieprzymy i dusimy, cały czas mieszając (krótko - do wymieszania składników). Wbijamy jajko lub kilka jajek, znów energicznie mieszając, po czym podajemy potrawę.

Jej ... ależ to jest pyszne!

Lubię to! Skomentuj18 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości