Tędy i owędy
Nie siedzę okrakiem na barykadzie!
82 obserwujących
2263 notki
2939k odsłon
  400   1

Lewactwo zwyciężyło: zło górą

W pociągu w Filadelfii 35-letni mężczyzna zgwałcił kobietę. Wieczorową porą, na oczach pasażerów, którzy nie próbowali go powstrzymać ani zawiadomić służb. Mało tego - ludzie ten gwałt ... nagrywali!

Ktoś będzie twierdzić, że jest to efekt mediów społecznościowych, i ja częściowo mogę się z tym zgodzić. Jednak prawdziwą przyczyną takiej znieczulicy jest ciężka, konsekwentna, wieloletnia orka lewactwa niszczącego WSZELKIE normy społeczne.

Gdzieś na przełomie lat 80-tych i 90-tych przeczytałam książkę (autora ani tytułu nie pamiętam - nie była to jakaś wybitna literatura, ale była to kobieta związana z Gazetą Wyborczą) - relację z podróży po Stanach Zjednoczonych Ameryki. Kobieta opisywała, że ciągle spotykała się z czujnością miejscowych. Nie tylko policjanci, ale też przechodnie na ulicach w małym miasteczku obrzucali ją taksującym spojrzeniem. Strasznie się to kobiecie nie podobało, no bo jak to - przecież ona ma dobre intencje, a w ogóle to jak tak można kogoś podejrzewać tylko dlatego, że jest obcy? ... No i te patrole miejscowych redneków, którzy pilnują, żeby nikt nie naruszył panującego u nich spokoju i bezpieczeństwa ... No zgroza - jak można pilnować swojego mienia i rodziny przed ewentualnym atakiem!?

Jak widać, wojna z prawicą, konserwatyzmem, tradycyjnymi postawami dała piękny owoc. Ludzie już patrzą podejrzliwie na obcych. Ludzie dali się przekonać, że mniejszości seksualne zasługują nie tylko na tolerancję, ale i afirmację. Nie można piętnować gwałciciela; wszak jego penis, jego sprawa!

Lubię to! Skomentuj21 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale