Tędy i owędy
Nie siedzę okrakiem na barykadzie!
82 obserwujących
2263 notki
2939k odsłon
  290   0

Imigranci na granicy Unii Europejskiej

W sprawie tzw. "kryzysu migracyjnego" na granicy z Białorusią istnieje bardzo proste rozwiązanie. Niezbyt może eleganckie, ale - w czasie wojny (a migranci są częścią nowego typu wojny ... wróć. To już przecież było: wędrówki ludów. To jest REAKTYWACJA starego zjawiska) elegancja, niestety, schodzi na plan dalszy. Zwłaszcza, że naszym przeciwnikiem jest byt wyjątkowo bezczelny, butny, niedemokratyczny, zakłamany po białka oczu i wredny oraz ponad wszelką miarę pazerny.

Sprawa ma się tak, że co prawda UE w sferze werbalnej to "Herzlich willkomen", ale w praktyce niekontrolowanego napływu śniadych inżynierów zachód boi się panicznie. Proszę sobie przypomnieć, co Unia zrobiła, aby powstrzymać tę masę ludzi poza swoimi granicami? No właśnie - zapłaciła Erdoganowi kolosalne pieniądze, dając mu klucze do bram Europy.

Otóż - Polska co prawda jest zobligowana bronić zewnętrznych granic swoich i UE, ale - nikt tak wyraźnie nie powiedział, że ma to być obrona do utraty tchu. Jeśli więc UE straszy nas odebraniem funduszy, bo naruszyliśmy rzekomo praworządność (która, podkreślam, NIJAK nie jest zdefiniowana w unijnych traktatach, a nie można naruszyć czegoś nieokreślonego - musiałby powstać JEDEN, JEDNOLITY DLA CAŁEJ UE, wzorzec praworządności) ... jeśli, powtarzam, UE zachowuje się jak średniowieczny bandyta, to należy się odpłacić tym samym. Ponieważ migranci wcale nie chcą zostać w Polsce, należy dyskretnie umożliwić im przemieszczania się na zachód. Bardzo dyskretnie, ale stanowczo, tworząc taki niewidoczny korytarz. Straż  Graniczna i wojsko powinny tam stać niczym (...) na weselu, ale w kluczowych momentach udawać się na siku.

Oczywiście publiczna narracja powinna być taka, że ach, jejku, robimy co możemy, ale przecież nie będziemy strzelać do rodzin z dziećmi, no i ta ochrona jest tak strasznie trudna i kosztowna ... Po cichu zaś, za pośrednictwem służb rozmaitych, na czele z mediami, dawać do zrozumienia, że albo UE się uspokoi, albo zostanie ubogacona NAPRAWDĘ dużą liczbą młodych, jurnych byczków.

Gwarantuję, że po tygodniu odpowiednie gremia europejskie zaczną zupełnie inną rozmowę z Polską.

Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka