Tędy i owędy
Nie siedzę okrakiem na barykadzie!
83 obserwujących
2303 notki
2960k odsłon
  472   6

Nadejszła wiekopomna chwiła ...

... całkowitego upadku rozumu. Ten bełkot, który się sączy z mediów, to już jest coś dużo gorszego, niż szarlataneria. To jest powrót do jaskini. Gdyby jaskiniowca nauczyć pisać, pewnie dukałby takie horrenda, jak to robią media.

Piotr Gąsowski, w pełni zaszczepiony, trafił do szpitala. Pod tlen, więc rozumiem, że stan nie był lekki - zresztą nie dopuszczam do siebie myśli, żeby łowcy skór ze szpitali czniali innych pacjentów, a zajmowali się celebrytą. Gąsowski nie jest pierwszą w pełni zaszczepioną osobą, która trafiła do szpitala z powodu ciężkiego przebiegu choroby lub zmarłam. Jest tych przykładów wiele (niestety) i coraz więcej. Jak to tłumaczą usłużne wyrobniki z medonetu? No właśnie w sposób urągający zdrowemu rozsądkowi. W dodatku ta narracja rozjeżdża się i z politpropem głównego nurtu (szczepionki są w 100 procentach skuteczne, a już przed ciężkim przebiegiem i hospitalizacją to jak bum-drum)!. Co prawda ostatnio minister Niedzielski niechętnie wyznał, że tak - 10 procent, potem 20 procent, teraz już 30% zgonów występuje wśród w pełni zaszczepionych, ale dzielny Onet, podniecony kasą (bo to, co nas podnieca, to jest po prostu kasa, śpiewała ongi Maryla Rodowicz) dzielnie temu zaprzecza.

Otóż, jak tłumaczy REDKACJA (widać nikt za tę toporną propagandę nie chce wziąć odpowiedzialności), taka np. Moderna w zarania swoich dziejów miała, panie dzieju, 89 procent skuteczności, ale po pół roku skuteczność spadła do 58 procent. "W przypadku Pfizera początkowa skuteczność  wynosiła 87 proc., po czym spadła do 45 proc. Najbardziej drastyczną różnicę stwierdzono jednak w przypadku jednodawkowej szczepionki Johnson & Johnson. Był to spadek z 86 do zaledwie 13 proc. po upływie pół roku od przyjęcia szczepionki.".

Otóż te wszystkie z ... krzaka wzięte liczby to po prostu z ... krzaka wzięte liczby, zresztą sprzeczne z oficjalnym przekazem - Pfizer rzekomo miał mieć 95 procent skuteczności, w porywach bodajże do 125 ... Natomiast samo stwierdzenie "początkowa skuteczność", jak podejrzewam, oznacza, że w ciągu pierwszych trzech dni po szczepeniu choroba jeszcze nie zdołała się rozwinąć!

Ciekawe, ile jeszcze kłamstw w żywe oczy usłyszmy? Kilka tygodni temu na własne oczy widziałam w Warszawie plakaty zachęcające do szczepień, z zapewnieniem, że 99 procent szczepionek jest skutecznych. Ba - podejrzewam, że nawet 100 procent, tylko że nie o skuteczność przeciw koronie chodzi, tylko o zapewnienie naganiaczom Big Pharmy dochodów, które pozwolą ustawić żony, kochanki i dalszą rodzinę co najmniej na kilka pokoleń ....

https://www.medonet.pl/porozmawiajmyoszczepionce,zaszczepiony-piotr-gasowski-ma-covid-19--czy-to-znaczy--ze-szczepionki-nie-dzialaja-,artykul,09469310.html

Lubię to! Skomentuj16 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale