Tędy i owędy
Nie siedzę okrakiem na barykadzie!
83 obserwujących
2300 notek
2958k odsłon
  225   1

Religia totalitarna, czyli dzbannikarstwo tik-tokowe z Jagodą w tle

Ewa Podsiadły-Natorska to nazwisko kompletnie mi nieznane - nie wiem więc, czy jest to dziennikarka, czy jakaś stażystka aspirująca do tego miana, ale uważam, że warto ją zapamiętać, bo walce z Kościołem jest tak oddana, że musi to poskutkować karierą na miarę Olejnik czy Żakowskiego.

Otóż pani Ewa wypatrzyła gdzieś na Tik-Toku jakąś nastolatkę imieniem Jagoda, która podzieliła się z wiernymi fanami następującym spostrzeżeniem: "Feminizm przedkłada pracę, karierę, samorealizację kobiety nad wychowanie dzieci, pielęgnowanie ogniska domowego. Dezawuuje kobiecą subtelność i wdzięk, a podkreśla siłę i waleczność. Osłabia to zdolność mężczyzny do trwałego związku i pokochania kobiety na całe życie. Feminizm zaburza relacje między płciami. To jest chore, co się od***dala w szkołach. Chore".

No cóż - nastolatki tak już mają. Jedne są mądrzejsze, inne głupsze, inne - całkiem głupie. Ja, w przeciwieństwie do pani Ewy, nie jestem fanką Tik-Toka (a nawet ani razu tam nie zajrzałam), ale podejrzewam, że chyba nie ma tam wymogu podwyższonego poziomu IQ:) Zresztą - to chyba oczywiste, że zdanie nastolatki jest, być może, istotne z punktu widzenia jej kręgu towarzyskiego na Tik-Toku, ale niekoniecznie musi ono być zgodne z rzeczywistością. Ona cytowany fragment uważa za coś chorego, a ja - za prawdziwe. I pewnie wiele osób się ze mną zgodzi.

Pani Ewa opisuje też problemy rodziców, którzy co prawda wzięli ślub kościelny, ale od wielu lat nie uczestniczą w życiu Kościoła. Postanowili oni  młodszą córkę (starszej tego oszczędzili) wysłać na naukę religii - żeby nie odstawała i miała towarzystwo. Jak się okazało (ale zdziwienie, prawda? ...) treści przekazywane na zajęciach rodzicom nie odpowiadały.

Generalnie niewierzący mają straszny problem z nauczaniem Kościoła. Przykładowa wypowiedź: " Ja też pamiętam, jak kiedyś siostra na religii powiedziała nam, że zwierzęta nie mają duszy. Widać, że Kościół od lat ciągnie swoją retorykę". Prawdziwa hucpa, co? ... Ludzie idą z postępem, a ten Kościół taki jakiś nienowoczesny. Zacofany ...

Warto też przytoczyć jeden z przykładów "głupoty" nauczanej na lekcjach religii: "Aborcja to morderstwo".

Generalnie uważam, że zajmowanie się (prawdziwą lub wyssaną z palca, jak wszystkie cytaty w artykule) dziewczynką z Tik-Tok i - szerzej - stosunkiem niewierzących do religii jest marnowaniem czasu autorki i czytelników. Jednak - co niektórych może zdziwić - zgadzam się z wymową samego artykułu, choć jest on głupi, infantylny, niepoparty żadnymi argumentami i chaotyczny: faktycznie religia nie powinna być nauczana w szkole (choć, rzecz jasna, moje uzasadnienie jest krańcowo odmienne niż w tekście pani Ewy. Prawdą jest, że nauczanie religii w szkole to ogromny błąd. Wiedziałam o tym już kilkadziesiąt lat temu, gdy religia powróciła pod szkolne strzechy. W czasach mojej młodości, które przypadło na PRL, na lekcje religii chadzało się do salki parafialnej: i pomimo trudnych czasów frekwencja była prawie stuprocentowa - zarówno w podstawówce, jak i w liceum. Traktowanie religii jak każdy inny przedmiot powoduje, że uczniowie go nie cierpią, i ja to przewidziałam od samego początku.

https://kobieta.wp.pl/wyslali-corke-na-religie-mowi-co-slyszy-w-domu-6710380305885824a

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale