195 obserwujących
2576 notek
5731k odsłon
  378   0

Rzeczpospolita haków gordyjsko zapętlonych

Portal internetowy Salon24, - vide: https://www.salon24.pl/newsroom/1170135,stankiewicz-kaczynski-coraz-bardziej-slabnie-a-ziobro-wierzga-i-zaczyna-walke-z-pis informuje:

Kaczyński nie ma już argumentów, by spacyfikować Ziobrę, który coraz bardziej wierzga. Lider Solidarnej Polski wypowiedział otwartą wojnę Morawieckiemu, atakuje go za akceptację polityki klimatycznej, która doprowadzi do wzrostu cen energii. Atakuje go za Turów. W PiS uderza za wycofywanie się z uchwał anty LGBT, uległość wobec Brukseli. Zaczyna grać w grę pt. Unia jest stratą, a nie zyskiem. Kaczyński nie jest w stanie nad tym zapanować. I to jest dowód jego słabości – mówi Salonowi 24 Andrzej Stankiewicz, publicysta, wicenaczelny Onet.pl. …

Mój komentarz:

Jeszcze w styczniu 2013, kiedy jako niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa krytykowałem rządzącą wówczas Platformę Obywatelską siłą rzeczy „sprzyjając” opozycyjnej opozycyjnemu PiS-sowi, w notce pt. „Dziesięć grzechów partii Jarosława Kaczyńskiego ”, - vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/483007,dziesiec-grzechow-partii-jaroslawa-kaczynskiego pisałem między innymi:

Po dziesiąte – naucz się przyznawać do błędów i wyciągać stosowne wnioski
Nie ulega wątpliwości, że służby obecnej władzy przyczyniły się do katastrofy smoleńskiej choćby tym, że doprowadzono do rozdzielenia wizyt premiera Donalda Tuska i prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Ale trzeba powiedzieć otwarcie, że takie praktyki nie byłyby możliwe, gdyby nie śmiertelny grzech Prawa i Sprawiedliwości, jakim było nieukaranie we właściwym czasie żadnego ze szkolonych w Moskwie funkcjonariuszy WSI w trakcie weryfikacji tej agentury, która dzięki temu mogła się odrodzić. Słowem służby nie zostały (dlaczego?) rzetelnie zweryfikowane.

Bo w czasie swoich rządów (2005 – 2007) Prawo i Sprawiedliwość miało prezydenta, premiera, szefa IPN, prezesa NBP oraz dwie komisje weryfikacyjne. I choć były wszystkie potrzebne ku temu narzędzia, nie przeprowadzono wtedy najważniejszej reformy sankcjonującej odejście od ustaleń okrągłego stołu i dekomunizację polskiego państwa. A argumentacja, że nie było wykładni prawnej, by ujawnić i ukarać agentów WSI nie jest w stanie się obronić…

I co?

Od czasu kiedy PiS w roku 2007 utracił władzę upłynęło 14 lat, i w zasadzie  nic się nie zmieniło (dlaczego?), bo partia Jarosława Kaczyńskiego, choć jesienią 2015 wygrała wybory z przewagą sejmową i znowu ma własnego prezydenta, premiera, szefa IPN, prezesa NBP i wszystkie do tego potrzebne narzędzia, - do dnia dzisiejszego nie była w stanie zapanować nad służbami, które w naszym pozbawionym gospodarza polskim domu jak myszy harcują, - czego najlepszym dowodem jest wczorajszy reportaż TVN24 pt. „Człowiek Kamińskiego i wielki przemyt ", vide: https://tvn24.pl/polska/czlowiek-mariusza-kaminskiego-i-wielki-przemyt-grzegorz-p-reportaz-superwizjera-tvn-5436434 traktujący  o przestępcach, którzy działają pod parasolem obecnego ministra spraw wewnętrznych Mariusza Kamińskiego, którego prezydent Duda, jak tylko objął urząd (dlaczego?) ułaskawił. Obejrzyjcie Państwo ten reportaż, bo naprawdę warto.

Gorzej! Jarosław Kaczyński, który psy wieszał na Zbigniewie Ziobro nazywając go judaszowym zdrajcą, nie tylko ponownie go przytulił, lecz zrobił go (dlaczego?) ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym w jednej osobie, o czym pisałem więcej w notce pt. „Bolszewicy polskiej prawicy”, - vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/1012406,bolszewicy-polskiej-pawicy .

Rodzi się tedy pytanie, jak to możliwe, że w demokratycznym państwie dzieją się takie draństwa wołające o pomstę do nieba?

Otóż wczoraj w TVN24 wyjaśnił to były szef służb, który powiedział otwarcie, że w państwie PiS haki mają dosłownie wszyscy na wszystkich.

Ja zaś myślę, że taki stan trwa w Polsce od dawna, gdyż sobie przypomniałem, że jak chodziłem do podstawówki, a były to lata stalinowskie, przed lekcjami mieliśmy poranne apele rozpoczynające się od obowiązkowego odśpiewania przez uczniów komunistycznej pieśni pt. „Naprzód młodzieży świata”, a dyrektorka szkoły baczyła pilnie, czy wszyscy śpiewają.

Ale po apelu, inteligentni uczniowie nucili pod nosem piosenkę, której słów do końca życia nie zapomnę, a brzmiało to tak:

je*ał pies kanarka, kanarek niedźwiedzia, niedźwiedź salamandrę, salamandra śledzia ”.

Resztę sami już sobie Państwo dopowiedzcie.

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa)


Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka