Blog
Salonowcy
echo24
echo24 dr Krzysztof Pasierbiewicz
147 obserwujących 1498 notek 3042952 odsłony
echo24, 28 lutego 2018 r.

Wierzę, że tym razem red. Wildstein nie wymięknie

3362 143 1 A A A


Jak podaje portal Niezależna.pl, delegacja polskiego rządu jedzie jutro do Izraela w celu podjęcia dialogu ze swoimi odpowiednikami – vide: http://niezalezna.pl/218207-polska-delegacja-rzadowa-jedzie-do-izraela, a jednym z negocjatorów ma być red. Bronisław Wildstein.

Więc w tym kontekście chciałbym coś Państwu przypomnieć. Otóż w dniu 10.10.2012 w krakowskiej Bibliotece Publicznej odbyło się spotkanie nt.:

Uniwersytet w państwie policyjnym

„Krakowska Loża Historii Współczesnej”

Tematem spotkania była dyskusja o książce autorstwa profesora UJ Piotra Franaszka pt. „Jagiellończyk.Działania Służby Bezpieczeństwa wobec Uniwersytetu Jagiellońskiego w latach 80. XX wieku, w której udział wzięli: Autor rzeczonej książki; członek założyciel żydowskiego Stowarzyszenia B'nai B'rith w Rzeczypospolitej Polskiej prof. UJ Jan Woleński oraz red. Bronisław Wildstein. Spotkanie prowadził Roman Graczyk.

Byłem na tym spotkaniu i spodziewałem się nad wyraz ostrej polemiki na ten drażliwy temat, ale nic z tego. Bowiem w dyskusji z profesorem Woleńskim redaktor Wildstein w niczym nie przypominał znanego mi z programów Pospieszalskiego walecznego bojownika, a wręcz przeciwnie zachowywał się jak dziewoja z II części mickiewiczowskich „Dziadów”, co to „na głowie ma wianek, w ręku zielony badylek, przed nią bieży baranek, a nad nią leci motylek”, - o czym napisałem wtedy notkę pt. „Wilsdtein dziwnie spuścił z tonu przy Woleńskim” – vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/454746,wildstein-dziwnie-spuscil-z-tonu-przy-wolenskim

Bronisław Wildstein próbował, co prawda na początku spotkania kontrować argumenty Jana  Woleńskiego, ale w miarę upływu czasu, w przeciwieństwie do pana profesora, red. Wilstein jakoś dziwnie ucichł i nie był to ten waleczny Wildstein, którego zna cała Polska. Raptem uleciała gdzieś jego słynna czupurność, był niezwyczajnie układny, uniżony, nieśmiały, spolegliwy i zupełnie nie w jego stylu, - jakiś taki strusiowato nielotny.

Jakby czegoś się obawiał. Ale czego? Pręgierza poprawności politycznej? Ostracyzmu galicyjskiego salonu? Krytyki ze strony krakowskiej loży historii współczesnej? A może bał się narazić wszechmocnej żydowskiej loży B'nai B'rith? Do dziś nie wiem, co to było. Kompleks etosu Uniwersytetu Jagiellońskiego? Dwulicowość? Koniunkturalizm? Wolnomularska solidarność? Sekretne porozumienie? (z kim i w jakiej sprawie?)... Wentyl polityczny?... A może śpieszył się do pociągu, albo miał zły dzień? Sam już nie wiem.

Najogólniej mówiąc, profesor Woleński potwierdził, że jest zdecydowanym przeciwnikiem szeroko pojętej lustracji, a co za tym idzie nie widzi potrzeby kontynuacji procesu lustracyjnego nauczycieli akademickich Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dla poparcia swojej tezy przytoczył takie argumenty, jak brak szkodliwości czynu (na jakiej podstawie?), poparcie jego stanowiska przez "większość" uczelnianych kolegów  (których?), a także, uwaga!, powołał się na swoje przewodnictwo Komitetu Etyki w Nauce Polskiej Akademii Nauk (z czyjej rekomendacji???).  Niestety, tych pytań Bronisław Wildstein profesorowi Woleńskiemu nie zadał i choć żywię do pana Bronisława ogromny szacunek, miałem wtenczas do niego o to odrobinę żalu. Bowiem prof. Woleński gładko się prześlizgnął ze swymi argumentami, a red. Wildstein, moim zdaniem zbyt miękko na wspomniane przemilczenia Woleńskiego zareagował.

A przecież michnikowska metoda czynienia z oprawców bohaterów, vide Maleszka domaga się napiętnowania, czego niestety w dyskusji interlokutorów mi zbrakło, poza incydentalnie ostrą wymianą zdań pomiędzy profesorem Woleńskim i prowadzącym spotkanie Romanem Graczykiem. W efekcie prof. Woleński spotkanie wyraźnie zdominował i choć tego wprost nie powiedział można było odnieść wrażenie, iż zgodzono się, że w rzeczonym okresie na wszystkich polskich uczeniach byli konfidenci, a na Uniwersytecie Jagiellońskim takowych nie było.

Dlaczego to wszystko przypominam? Bo jutro polska delegacja rządowa jedzie do Izraela i, - o ile redaktora Wildsteina uważam za niezaprzeczalnie jednego z najznamienitszych w Polsce dziennikarzy, to na podstawie tego, co opisałem wyżej nie mam pewności, czy pan Wildstein jest równie znakomitym negocjatorem. A w jutrzejszych rozmowach po stronie polskiej są potrzebni erudyci o zacięciu dyplomatycznym, ale także, a może nawet przede wszystkim nie w kij dmuchał profesjonalni, twardzi i konsekwentni negocjatorzy, bo wszyscy w ostatnich dniach widzieliśmy, że strona żydowska w środkach nie przebiera i jak nikt inny na świecie potrafi tak meandrować epistemologicznymi tokami argumentacji, żeby zawsze wyjść na swoje i udowodnić intelektualną dominację narodu wybranego, w tym przypadku nad Polakami.

Ale żeby wszystko było jasne. Ja broń Boże pana Wilsteina nie krytykuję, bądź usiłuję deprecjonować, a wręcz przeciwnie chcę go przed jutrzejszymi negocjacjami zmotywować do dyplomatycznej, ale zdecydowanie odważniejszej rozmowy ze stroną izraelską, niż pan Wildstein zademonstrował w polemice z prof. Woleńskim w Krakowie. Bo nie mam cienia wątpliwości, że jutro strona izraelska w rozmowach z polską delegacją nie będzie się ceregielić, czego pierwszą oznaką było skandalizujące wystąpienie pani Ambasador Izraela w obozie Auschwitz-Birkenau w trakcie uroczystości z okazji 73. rocznicy wyzwolenia tego niemieckiego nazistowskiego obozu. I trzeba jutro koniecznie pokazać, że można się z nami dogadać, ale także unaocznić w stosownych zapisach, że Polacy nie gęsi i też swoje racje mają. Bo w przeciwnym razie nie będą nas nigdzie szanowali.

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki, niezawisły bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla polskiego państwa)

Post Scriptum

Moim zdaniem najlepszy komentarz:

@ogrodniczka

Wiara nie ma tu nic do rzeczy. Albo decyzje polityczne, wtedy jadą politycy, albo ustalenia historyczne - wtedy historycy. Po co dziennikarz(e)? Po co urzędnicy (IPN)? Jako listki figowe?? [28.02.2018 22:46)




Opublikowano: 28.02.2018 18:01. Ostatnia aktualizacja: 01.03.2018 16:51.
Autor: echo24
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

emerytowany nauczyciel akademicki, tłumacz, publicysta, prozaik,

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Alpejski    Słowem dwa w jednym. Wspinaczka wysokogórska i gra w płonącą szmaciankę....
  • @po miedzy   Czar i magia piłki nożnej to nie tylko sprawa polska.
  • @aadvark   "Pani Janda nie rozumie i tyle wystarczy..."   -----------------------   Podobno...

Tematy w dziale Polityka