14 obserwujących
183 notki
148k odsłon
120 odsłon

Kto weźmie odpowiedzialność za wybory 10. maja?

Wykop Skomentuj7

Szanowni Państwo,

Na początku myślałem, że 212 mld złotych to żywa gotówka, którą rząd przeznaczył na walkę ze zbliżającym się kryzysem gospodarczym, związanym z pandemią koronawirusa. Trochę zdziwiłem się tymi przechwałkami pana Morawieckiego, że przeznaczył tak wielką kwotę, która faktycznie jest prawie połową polskiego budżetu. Okazało się jednak, że to tylko znowu półprawda i na dodatek z zaangażowaniem szefa NBP, który twierdził, iż posiada nieograniczoną wprost kupę pieniędzy i brak ich nam nie grozi. Jak wypowiedzieli się znani ekonomiści to ta astronomiczna kwota jest tylko z nazwy, bowiem w tej liczbie jest tylko około 38 mld żywej gotówki, a pozostała kwota to zabezpieczenia kredytowe, straty z powodu nieopłaconych zobowiązań przez przedsiębiorców. Bank Centralny zobowiązał się do udzielania bankom komercyjnym pieniędzy na kredyty dla przedsiębiorców, ale jak twierdzi jeden ze znanych ekonomistów, to te banki wydadzą w większości te pieniądze na zakup akcji, co będzie inwestycją bardziej dochodową i w dużo krótszym czasie. Zastanawiam się też czy aby te około 30 mld zł, które Polska może wykorzystać z pieniędzy unijnych nie jest właśnie tę kwotą, którą rząd przeznaczył na pomoc bezpośrednią przedsiębiorcom i pracownikom? 

Od kilku dni mamy trochę fałszywy obraz tych pieniędzy, które Polska może otrzymać z UE. Otóż rządzący ciągle powtarzają, że Unia nic nam nie daje, bo te pieniądze i tak są nam przydzielone w poprzednim budżecie UE. Jest w tym znowu półprawda. Faktycznie tych pieniędzy polskie władze nie wykorzystały, ale one są też obwarowane różnymi zakazami i nakazami, czyli są bezpośrednio celowane w jakieś zaplanowane cele. Obecnie te 7,4 mld Euro nie mają żadnych ograniczeń i Polska może je wydawać faktycznie na jakikolwiek cel. Może więc z tych pieniędzy ratować miejsca pracy i może zakupować potrzebne środki związane z walką z pandemią. Jak z tego widać jest to jednak pomoc ze strony UE. 

Obecna sytuacja polskiego społeczeństwa nie jest sytuacją normalną i każdy człowiek to widzi. Ale czegoś takiego nie dostrzegają rządzący i chcą aby wybory odbyły się 10. maja tego roku. Czyli tylko polityka skłania rządzących do tego, by nie ogłosić stanu wyjątkowego i zgodnie z nim przesunąć wybory. Czysta kalkulacja polityczna. W tej chwili jedynie pan Duda prowadzi kampanię wyborczą pod płaszczykiem sprawowanego Urzędu. Inni kandydaci są pozbawieni takiej możliwości i jak w takim przypadku wybierać kogoś na urząd Prezydenta RP, jeśli żaden inny kandydat nie miał możliwości przedstawić swoich racji i bezpośrednio zachęcać wyborców do własnej koncepcji sprawowania tego Urzędu. W takim razie jaka to demokracja, kiedy wyborcy są pozbawieni bezpośredniego kontaktu z kandydatami i wymianą poglądów? A takie wybory, gdzie każdy wyborca może zadać kandydatowi pytanie, jest przecież przykładem demokracji. Ale są i jeszcze bardziej poważne problemy. Jeśli epidemia będzie w Polsce trwała i będą ludzie poddani kwarantannie, to jak oni pójdą do urn? A jeśli to będzie powodem odebrania im prawa wyborczego, to czy takie wybory będą ważne? Jednak najważniejszą sprawą jest bezpieczeństwo Polek i Polaków, a tego nikt nie zapewni podczas pójścia milionów osób do urn wyborczych. Kto zapewni, że nie będzie wówczas wtórnej epidemii, która może zagrozić śmiercią wielu ludzi. Kto weźmie za taką tragedię odpowiedzialność? Czy pan prezydent Duda, może pan premier Morawiecki czy pan prezes Kaczyński? 


Wykop Skomentuj7
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka