Starosta Melsztyński Starosta Melsztyński
676
BLOG

Wigilijny pasztet puczysty

Starosta Melsztyński Starosta Melsztyński Religia Obserwuj temat Obserwuj notkę 1

Dowiaduję się, że puczyści zbeszcześcili wartości dla każdego Polaka najważniejsze i zbrukali dla każdego Polaka święty post wigilijny racząc się pasztetem.

Kiedy zdawałoby sie, że strona patriotyczno-katolicka niczym już nas nie zaskoczy dostajemy kolejną porcję obskuranckiej głupoty. Jako żem nie zwyczajny długo nie mogłm zrozumieć o co w aferze pasztetowej chodzi, nie mogłem pojąć, że z powodu obyczajów kulinarnych podniesie sie taki rwetes. No, ale w moim świecie możesz sobie jeść pasztet i szynkę każdego dnia w roku. Albo nie jeść, wedle upodobania. Zarzutów przecież nikomu nie będę robił z powodu gustów i smaku.

Dla was wszystkich zaś przygotowałem przepis na postny pasztet puczysty:

 

Składniki:

 

600 gram wątroby wieprzowej

1 litr  mleka

250 gram słoniny

250 gram  wieprzowiny mielonej

1 jajko

3 żółtka

2 łyżki cukru

2 łyżki mąki

1 łyżka mąki ziemniaczanej

1 łyżka mielonego imbiru

1 łyżeczka mielonego ziela angielskiego

1 łyżeczka mielonego białego pieprzu

80 ml śmietanki

3 litki laurowe

 

Dodatki:

Sos cumberland

 

Przygotowanie (2 + 4 godz)

Usuń błony z wątroby, włóż do miski i zalej mlekiem na 4 godziny.

Pokrój wątrobę i słoninę na mniejsze kawałki, wrzuć do asystenta i zmiel na jednolitą masę (w zależności od upodobania nieco grudkowatą lub jedwabistą).

Dodaj pozostałe składniki poza śmietanką i listkami laurowymi.

Nastaw piec na 200 stopni.

Wlej masę do miski, dodawaj po trochu śmietanki mieszając.

Przelej masę do naczynia żaroodpornego, wstaw do kąpieli wodnej na blasze.

Piecz przez 1,5 godziny

 

Podawać na zimno z sosem cumberland do świeżej bagietki. Wydawać na stół w Wigilię i inne ważniejsze posty

Przepis można odmieniać wedle upodobania. Wielu na przykład odrzuca ze wstrętem orientalizmy w rodzaju ziela angielskiego czy białego pieprzu, zastępując je rodzimymi pieprzem czarnym i estragonem dla osiągnięcia bardziej męskiego smaku.

Istnieje również szkoła odrzucająca zniewieściałość kąpieli wodnej (również i w innych okazjach) preferując brutalne pieczenie bez żadnych niedomówień, ale wówczas nastawiłbym piec na 175.

Czy nie uważacie, że używanie mleka i cukru jest przejawem ideologii gender i mieszania naturalnego porządku kulinarnego danego przez Boga "niech potrawy słone będą słone, a słodkie niech jedzą baby i dzieci"? Są z kolei zwyrodnialcy dodający do pasztetu natkę zielonej pietruszki.

Wieprzowinę można z powodzeniem zastąpić dziczyzną, jeśli ktoś ma dostęp. Zalecałbym wtedy grubsze mielenie. I przygarść albo dwie wymoczonych suszonych grzybów, posiekanych na średnio-drobno. Tego cudownego grzybowego aromatu, który rozchodzi się w kuchni po otwarciu drzwiczek piekarnika nie da się opisać.

Patriotyzm jest ostatnim schronieniem szubrawców. Samuel Johnson    

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo