3 obserwujących
102 notki
48k odsłon
331 odsłon

Jak bronić się przed roszczeniami?

Wykop Skomentuj5

Ogromnym zaskoczeniem dla wielu były oskarżenia rzucane przez ważnych izraelskich polityków wobec Polaków żyjących w czasie II wojny światowej. Zaskoczeni nie byli ci, którzy od lat obserwowali procesy zachodzące w przedstawianiu historii tamtego okresu w krajach zachodnich, szczególnie USA i Izraelu. Niemniej wielu z nich, nawet prawicowych komentatorów, oburzonych było ich agresywnym tonem. Cóż, nawet oni ulegli terrorowi politycznej poprawności i tolerancyjności

Otóż postępowi piewcy tolerancji nie rozumieją, że ludzie jednak się różnią. Nie tylko wyglądem zewnętrznym, co ma niewielkie znaczenie, lecz przede wszystkim mentalnością. A to zależy od wzorów cywilizacyjnych, w których ci ludzie wyrastają i żyją.

Tak zwane „ogólnoludzkie wartości” są wartościami chrześcijańskimi, przejętych przez walczących z chrześcijaństwem paryskich filozofów XVIII wieku. Są one obce, a przynajmniej nie w pełni wyznawane przez przedstawicieli innych cywilizacji, w tym żydów (mała litera celowo – chodzi o religię a nie narodowość).

Żydzi mają swoją odrębną cywilizację a wśród jej fundamentów są pojęcie narodu wybranego oraz podwójna etyka: inna dla obcych, inna dla swoich. Wynika z nich, że Żydzi są czymś lepszym od pozostałych narodów, takimi nadludźmi. Nawiasem mówiąc, Feliks Koneczny uważał, że narodowy socjalizm był efektem zażydzenia Niemiec a pojęcie aryjskiego nadczłowieka było germańskim odpowiednikiem właśnie narodu wybranego. A pisał to w I połowie XX wieku.

Jak stwierdził Feliks Koneczny, religie mogą się zmieniać, uwarunkowania cywilizacyjne są znacznie trwalsze. Współczesny Izrael jest krajem w znacznym stopniu zlaicyzowanym, gdzie religijne znaczenie narodu wybranego zastąpiono świeckim kultem narodu. Podstawowym obowiązkiem Żyda ma być dążenie do przetrwania i pomyślności jego narodu. Dlatego wszystko, co służy tej sprawie, jest moralne, choćby z naszego punktu widzenia moralnym nie było. Jeśli interesowi temu służy, nazwijmy to delikatnie, naciągana interpretacja historii, to taką interpretację należy prezentować.

Piszę to nie dlatego, by przekonać, że Żydzi są źli i fałszywi, lecz po to, by pokazać, że są po prostu inni. Inaczej niż my rozumieją moralność.

Nie przypadkiem polscy Żydzi odcięli się od wypowiedzi izraelskich polityków. Żyją w Polsce i przejęli wiele z naszego sposobu myślenia. Trudno ich odróżnić zarówno fizycznie jak i mentalnie. I, choć poczuwają się do wspólnoty z innymi Żydami, tak naprawdę są Polakami wyznania mojżeszowego. A, poza tym, znają historię.

Szanse Polski na przeciwstawienie się fałszowaniu historii i finansowym żądaniom Przedsiębiorstwa Holokaust, bo tak to można nazwać, wyglądają skromnie. Optymizmu może dodać historia z żądaniami niemieckimi. Przypomnę: w czasie pierwszych rządów PiS-u pojawiły się żądania zwrotu lub wypłaty odszkodowań za niemiecki majątek przejęty przez Polskę po wojnie. Powstała organizacja „Preußische Treuhand“, a liczne autorytety prawnicze, również polskie, wskazywały, że Niemcy mają prawo odzyskać utracony majątek. Sytuacja wyglądała na beznadziejną do momentu, gdy, z polecenia ówczesnego prezydenta Warszawy – Lecha Kaczyńskiego, obliczono straty wojenne Warszawy. Suma zrobiła wrażenie a i wątpliwości, kto ma zapłacić, nie było żadnych. Preußische Treuhand zniknął z mediów.

Dziś, gdy oblicza się polskie straty wojenne, by wystąpić z żądaniem odszkodowań, ze strony niemieckiej słychać przypominanie, że Polska otrzymała już ziemie zachodnie. A to już jest defensywa, w ofensywie są Polacy.

W kwestii żydowskiej sprawa jest trudniejsza, bo przeciwnik silniejszy i ekonomicznie, i medialnie a nam brakuje sojuszników. Ba, nasz główny sojusznik jest przeciw nam. Działać potrzeba więc zdecydowanie i wielotorowo.

Przede wszystkim musimy pokazać światu naszą prawdziwą historię. Tutaj również nie mamy sojuszników. Nikt, oprócz nas, nie ma interesu w tym, by pokazywać, jak zachowali się Polacy podczas wojny. Więcej, prawie wszyscy mają interes w tym, by tego nie pokazać, obawiając się kompromitujących porównań.

Powinniśmy jednak, choćby nie wiem ile to kosztowało, propagować naszą historię. Niemcy, płacąc ciężkie pieniądze gwiazdom Hollywood za Walkirię i Listę Schindlera, przekonały świat, że to oni ratowali Żydów i walczyli z Hitlerem.

A my nie musimy naciągać historii, wystarczy pokazać ją taką, jaką ona była. Naprawdę nie mamy się czego wstydzić. Zrealizujmy filmy o Witoldzie Pileckim, Żegocie czy Henryku Sławiku. Życiorysy zarówno Pileckiego, jak i Sławika, to gotowe scenariusze filmowe. Wystarczy rzetelnie zrelacjonować ich działania i wiernie przytoczyć wypowiedzi. Efekt murowany.

Dyskusję o roszczeniach finansowych musimy z kolei sprowadzić na grunt cywilizacyjno – prawny, czyli odnieść się do podstawowych zasad prawa obowiązujących w krajach cywilizowanych. Wykażmy naszemu głównemu sojusznikowi, że domaganie się wypłaty odszkodowań za bezspadkowe mienie pożydowskie w Polsce jakieś grupie amerykańskich Żydów, których z byłymi właścicielami łączy jedynie narodowość, jest podważeniem cywilizowanych systemów prawnych, w tym prawa amerykańskiego. Według prawa cywilizowanego świata majątek bezspadkowy przypada państwu, którego zmarły był obywatelem a pomordowani w Zagładzie Żydzi, którzy posiadali majątki w Polsce, byli obywatelami Polskimi. Domaganie się wypłaty odszkodowań organizacjom amerykańskich Żydów jest działaniem rasistowskim, stosowaniem mentalności plemiennej.

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka