Wraz z kolejnymi następującymi po sobie replikacjami wirusa, rośnie prawdopodobieństwo wystąpienia drobnych zmian w jego wzorcu genetycznym, które dodając się do siebie, prowadzą do powstania nowych wersji wirusa - mutacji.
W warunkach naturalnych wirus wchodzi czasem w etap epidemii, ludzie chorują, umierają, uzyskują odporność i na tym, po około roku, epidemia się kończy, bo wirus nie ma kogo już zarazić z powodu odporności stadnej/grupowej.
Po raz pierwszy w historii człowieka i organizmów żywych w ogóle, zastosowano na masową, a więc istotną z punktu widzenia mechanizmów życia, skalę, izolację w czasie infekcji silnie mutującego wirusa, a do takich należą właśnie koronawirusy. Lockdowny i izolacja spowalniając propagację wirusa, prowadzą do wydłużenia czasu jego obecności w populacji oraz wydłużenia łańcucha powieleń. To z kolei jest "hodowaniem nowych mutacji wirusa".
To jest właśnie przyczyna tak zwanych "fal" jego występowania. Te fale to wyhodowane lockdownem i izolacją nowe wersje patogenu. W odpowiedzi na nowe wersje, rządy wprowadzają nowe lockdowny i izolację, co jest hodowaniem nowych mutacji wirusa, który wystąpi w postaci nowych "fal epidemii". Tego typu postępowanie jest podtrzymywaniem epidemii w nieskończoność.
Tak więc postępowanie rządów podtrzymuje epidemię, poprzez tworzenie warunków mutowania wirusa. To dlatego osoby zaszczepione nawet dwukrotnie bardzo ciężko chorują, bo mają kontakt z już innym wirusem. To dlatego nowe fale się pojawiają. "Walka z pandemią" jest przyczyną jej trwania i kolejnych zarówno bezpośrednich jak i pośrednich jej ofiar.
Należy znieść wszelkie rodzaje lockdownu. Należy otworzyć wszystkie szkoły i umożliwić kontaktowanie się osób. Należy specjalnie chronić najstarszych i chorych oraz leczyć. Tak jak to proponowano w Wielkiej Deklaracji z Barrington.
Prawdziwe niebezpieczeństwo pojawi się wtedy - mówi Wittkowski - gdy w końcu pojawi się mutacja na tyle przypominająca kombinację ludzkich genów, że układ immunologiczny będzie miał kłopot w odróżnieniu jej od własnego organizmu. Miejmy nadzieję, że do tego nie dojdzie, bo wtedy...
***
Powyższe jest streszczeniem rozmowy z dr. Knutem Wittkowskim. Pierwsza rozmowa z kwietnia tego roku, została usunięta przez jutiube, należy się spodziewać podobnych losów tej następnej. Z pierwszej rozmowy wykonałem pełny transkrypt, tj. jej zapis, który można przeczytać {TUTAJ}
Profesor (doktor) Knut Wittkowski studiował biometrię na Uniwersytecie w Tybindze. Posiada dwa doktoraty, z biometrii oraz statystycznych metod komputerowych. Po otrzymaniu doktoratu na uniwersytecie w Tybindze współpracował z Klausem Dietzem, wiodącym epidemiologiem na tym uniwersytecie. Następnie przez 20 lat pracował w Uniwersytecie Rockefelera w Nowym Jorku, będąc tam szefem wydziału biostatystyki.
Sama rozmowa jest na razie dostępna. Nie jestem w stanie weryfikować poprawności tez profesora Wittkowskiego. Mogą być błędne lub poprawne. Błędem byłoby ich nie wysłuchanie i nie branie pod uwagę. Uporczywe wpieranie przez media i polityków, że krytyczne zdanie o obostrzeniach i szczepieniach mają "foliarze" i "płaskoziemcy", wydaje się działaniem w złej woli.
Gdyby końcowy wniosek Wittkowskiego miał choćby cień prawdopodobieństwa, to... No właśnie. Jak wtedy to wszystko oceniać?
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zapis pierwszej rozmowy z Wittkowskim z kwietnia 2000r {TUTAJ}



Komentarze
Pokaż komentarze (24)