"Nie damy się Czarnkowi". Zbierają pieniądze, żeby "dodać otuchy" uczniom i nauczycielom

Projekt billboardu #CzarnekOUT
Projekt billboardu #CzarnekOUT
Akcja Demokracja rozpoczęła zbiórkę pieniędzy na billboardy przeciwko ministrowi edukacji Przemysławowi Czarnkowi, które mają zawisnąć w polskich miastach. Robocze hasło kampanii, to “Nie damy się Czarnkowi". Ma ona ruszyć 1 sierpnia.

Billboardy “Nie damy się Czarnkowi”

"Postawimy billboardy dodające otuchy uczniom i uczennicom, studentom i studentkom, kadrze pedagogicznej zarówno w dużych miastach, jak i mniejszych ośrodkach. Do ich przygotowania zaprosimy uznanych grafików i artystów. Chcemy, aby mówiła o nich cała Polska. Nasza kampania nie ominie też KUL-u (Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego), macierzystej uczelni Czarnka. Robocze hasło kampanii, to “Nie damy się Czarnkowi”, uzupełnione o nazwę uczelni (np. UW, UJ, SGH, UAM), miejscowość (Poznań, Siemiatycze czy Jelenia Góra itd.) lub grupę, której dotyka jego działalność (osoby LGBT+, ateiści, uczniowie, studentki itd.) - zapowiadają organizatorzy.


Dotychczas udało się zebrać nieco ponad 40000 zł, dzięki czemu 26 nośników pojawi się w 11 miejscowościach.

“Piotrek, nie damy się Czarnkowi”

Jak piszą w mediach społecznościowych przedstawiciele Akcji Demokracja drugim elementem działań będzie kampania w internecie. "Chcemy przygotować aplikację i stronę www dostępną na telefonach komórkowych i komputerach, za pomocą której moglibyśmy nawzajem dodawać sobie otuchy. Np. wpisując imię swojego kolegi lub koleżanki (Piotrek, Ania…) lub grupy rówieśniczej (przyjaciele z IV LO, studentki pedagogiki…) powstawałaby grafika z napisem np. “Piotrek, nie damy się Czarnkowi”. Można byłoby ją łatwo udostępnić w sieci, wydrukować czy rozlepić" - czytamy.

Z zebranych pieniędzy Akcja Demokracja opłaci też kilkuosobowy zespół, koszty biurowe, technologię konieczną do przeprowadzenia akcji i działania związane z prowadzeniem kampanii.

Polecamy:

Nie udało się odwołać Czarnka

Sejm odrzucił w środę złożony przez KO wniosek o wyrażenie wotum nieufności ministrowi edukacji i nauki Przemysławowi Czarnkowi. Pozostaje on szefem MEiN.

Wniosek o odwołanie szefa MEiN poparło 125 posłów Koalicji Obywatelskiej, 46 posłów Lewicy, 22 posłów Koalicji Polskiej, 6 posłów Polski 2050, 4 posłów koła Polskie Sprawy i 2 posłów niezrzeszonych (Ryszard Galla i Paweł Zalewski).

Przeciwko odwołaniu Czarnka głosowało: 230 posłów PiS, 3 posłów Kukiz'15 i 3 posłów niezrzeszonych (Zbigniew Ajchler, Łuksza Mejza i Monika Pawłowska).

Od głosu wstrzymało się 7 posłów Konfederacji, 4 nie wzięło udziału w głosowaniu.

Głosowanie poprzedziła debata, podczas której posłowie opozycji zarzucali szefowi MEiN ideologizowanie szkoły i brak pomysłu na dobrą i nowoczesną edukację.

ja

Czytaj także:

Lubię to! Skomentuj52 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo