Wojna w rodzinie. "Gazeta Wyborcza" kontra zarząd Agory, spór o biznes

Siedziba Agory S.A. i "Gazety Wyborczej" przy ul. Czerskiej 8/10 w Warszawie. fot.Wikimedia/Adrian Grycuk
Siedziba Agory S.A. i "Gazety Wyborczej" przy ul. Czerskiej 8/10 w Warszawie. fot.Wikimedia/Adrian Grycuk
Zarząd Agory zamierza połączyć segment prasowy („Gazeta Wyborcza” i Wyborcza.pl) i pion Gazeta.pl w jeden obszar biznesowy. Naczelni „GW” są przeciwni tej decyzji i twierdzą, że zdecydowano o tym za ich plecami.

Jarosław Kurski z wyrzutami do zarządu Agory

W mailu do zarządu pierwszy zastępca redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” Jarosław Kurski zarzucił władzom Agory m.in. to, że chcą upokorzyć „Wyborczą”. „Chcecie »Wyborczą« upokorzyć, a jej pracownikom odebrać dumę, że pracują w Agorze” - stwierdził Kurski.

W swoim mailu Kurski napisał: „Od dziesięciu tygodni dziarsko próbujecie rozwiązać problem, który sami od »a« do »z« stworzyliście”. Twierdzi, że zarząd winą za kryzys obarcza „Wyborczą”, bo ta „się awanturuje, ciągle się czegoś domaga i nie chce być posłuszna”. Kurski w mailu pisze, że zespół „Wyborczej” od tygodni powstrzymuje się „od wszelkich działań, które mogłyby nakręcać spór”. „Niewiele to zmienia, bo w istocie nie chcecie się z nami dogadać” - pisze do zarządowi Agory. Jego zdaniem, szefami spółki rządzi „resentyment”.

Wicenaczelny stwierdza też, że władze Agory, nie miały odwagi powiedzieć naczelnemu Adamowi Michnikowi, że miejsce Agnieszki Sadowskiej w zarządzie zajmie Agnieszka Siuzdak z Gazeta.pl. wbrew deklaracjom, że do swojego grona zarząd zaprosi przedstawiciela „Wyborczej”. „Wystarczy nam Wasza neutralna obojętność. Nie chcecie pomagać, nie pomagajcie. Ale się nie wtrącajcie. Bez Waszej pomocy wynik będzie lepszy. Dajcie się nam skupić na pracy, na wzmacnianiu Zespołu, na walce o wolne słowo” - kończy swój list.

Zarząd Agory nie komentuje maila. - To wewnętrzne sprawy spółki i nie będziemy ich komentować na zewnątrz - mówi Nina Graboś, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej Agory.

Czytaj więcej: Rafał Woś: Michnik z Kurskim odkryli, że pracują w Agorze

Spór „Gazety Wyborczej” z zarządem Agory

Naczelni "GW" i część dziennikarzy protestują przeciwko planowanemu połączeniu i zwolnieniu wydawcy tytułu Jerzego Wójcika. Pod listem dziennikarzy podpisało się 321 osób. Jerzy Wójcik, wydawca „Gazety Wyborczej”, wciąż jest pracownikiem spółki - potwierdził zarząd.

Kierownictwo skierowało do zarządu propozycję poprawienia relacji, dodając, że chce tego połączenia, ale nie robionego „znienacka”. W trakcie niedawnej prezentacji wyników spółki stwierdziło, że nie ma możliwości, by wydzielenie „Gazety Wyborczej” do spółki zależnej wiązało się ze zmianą struktury własnościowej.

- Proces (integracji pionów w Agorze) jest dopiero rozpoczęty, prawdopodobnie potrwa około dwóch miesięcy - mówiła członkini zarządu Agory Anna Kryńska-Godlewska. I dodawała, że dotyczy on „wyłącznie analizy wykonalności” wydzielenia.

- Musimy sprawdzić, czy jest to technicznie możliwe do przeprowadzenia. Dotyczy to wyłącznie wyodrębnienia „Gazety Wyborczej” w ramach naszych struktur. Spółka taka pozostanie w dalszym ciągu własnością Agory. Nie ma możliwości, aby wydzielenie wiązało się ze zmianą struktury własnościowej takiej spółki – stwierdziła.

Na razie zarząd Agory zapowiedział, że do czasu zakończenia rozmów z zespołem „Gazety Wyborczej” wstrzymuje prace na jej integracją biznesową z Gazeta.pl. 

W niedawnym tekście na łamach "GW", klasyfikującym odpowiednie media do kategorii: "twardy PiS", "chwiejni i symetryści", "niezależne" i "skrajna prawica", Wojciech Czuchnowski pominął portal gazeta.pl.




KJ, GW

Czytaj też:

Lubię to! Skomentuj29 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura