Ksiądz Lemański mówi o „humanitarnym skandalu”. Nie przepuszczono go do uchodźców

Ks. Wojciech Lemański i pastor Michał Jabłoński przywieźli uchodźcom najpotrzebniejsze lekarstwa. Fot. Twitter/Franek Sterczewski
Ks. Wojciech Lemański i pastor Michał Jabłoński przywieźli uchodźcom najpotrzebniejsze lekarstwa. Fot. Twitter/Franek Sterczewski
W czwartek przed południem dary dla imigrantów przywieźli ks. Wojciech Lemański, obecnie kapelan więzienny i rezydent parafii w Nowosolnej oraz pastor Michał Jabłoński z parafii ewangelicko-reformowanej w Warszawie.

Ks. Lemański w Usnarzu Górnym

Paczki z lekami, suchym prowiantem i wodą chcieli przekazać w czwartek imigrantom koczującym k. Usnarza Górnego (Podlaskie) duchowni Kościoła katolickiego i ewangelicko-reformowanego. Rozmawiali o tym ze służbami mundurowymi, ale zgody nie uzyskali. Dary zostawili u wolontariuszy.

Polecamy:

Chwile grozy w Kabulu. Padły strzały w stronę włoskiego samolotu

Tyloma Afgańczykami opiekuje się Polska. Wiemy, gdzie przebywają

Na wysokości wsi Usnarz Górny po białoruskiej stronie granicy z Polską od kilkunastu dni koczuje grupa obcokrajowców. Według danych SG jest to 24, może więcej osób, według organizacji pozarządowych - 32 osoby.

Media, wolontariusze organizacji pozarządowych i inne osoby są w odległości kilkuset metrów od granicy; teren wciąż zabezpiecza policja, której funkcjonariusze stoją na granicy działki. Dodatkowo przed samym miejscem, gdzie są koczujący, ustawiona jest też szczelnie kolumna samochodów – wojskowa ciężarówka i auta terenowe SG.

Ks. Wojciech Lemański i pastor Michał Jabłoński przywieźli najpotrzebniejsze lekarstwa, przygotowane i opisane w uzgodnieniu z lekarką, z którą współpracuje fundacja Ocalenie, wodę w butelkach i suchy prowiant.


Ksiądz i pastor zatrzymani przez żołnierzy

Duchowni chcieli podejść do „obozowiska” polskich służb, czyli do samochodów tuż przy miejscu, gdzie są imigranci, by tam zostawić przywiezione paczki, ale zatrzymani zostali przez żołnierzy, którzy pilnują drogi prowadzącej w tamtym kierunku. Poprosili więc o rozmowę z dowódcą i by mogli ją odbyć bez obecności dziennikarzy. Po rozmowie poinformowali, że nie będą mogli darów przekazać. Służby mundurowe powołały się na takie rozkazy.

– Tam nie było pola do negocjacji. Ja myślę, że to nawet nie jest rozkaz. To jest jakieś polecenie (...), tam nie ma osoby, która przyznałaby się do wydania tej decyzji – powiedział potem ks. Lemański. Według niego, to jednak decyzja, która „może zmienić się w ciągu najbliższych godzin”. Mówił też, że po postanowieniu ETPC „ktoś musi podjąć decyzję, że nie będziemy tego kontynuować, tylko trzeba to szybko, sprawnie rozwiązać”. Sytuację w Usnarzu Górnym nazwał „humanitarnym skandalem”.


Duchowni krytycznie o "wydających rozkazy"

– Uważam, że tak naprawdę byłoby dobrze, żeby w nocy przyjechał jeden, drugi autokar i zabrał tych ludzi do ośrodka. To że oni będą w ośrodku, to jeszcze nie znaczy, że zostali przez państwo polskie przyjęci – dodał ks. Lemański. Nawiązując do przekazów dotyczących kryzysów migracyjnych w innych częściach Europy wyraził obawę, że „do tego obrazu ludzi, do których strzelano gumowymi kulami na granicy z Chorwacją, do obrazu tych zwłok dzieci wyrzuconych przez Morze Śródziemne, dołączy ten obraz ludzi koczujących tutaj”.

– Jestem bardzo podniesiony na duchu tymi ludźmi, którzy tutaj są, w tych namiotach. Też koczują, też próbują się tam dostać i pomóc. Bo to jest ta jasna strona tej ciemnej strony mocy, która gdzieś tam jest – dodał pastor Michał Jabłoński; chodzi o obozowisko wolontariuszy i osób prywatnych na działce w Usnarzu Górnym, przed którą stoi kordon policjantów. Jest tam ok. dziesięciu namiotów.

– Uważam, że ciemną stroną mocy są ci, którzy dopuścili do wydania takich, a nie innych rozkazów, czy też stworzyli okazję do tego, żeby komukolwiek taki rozkaz przyszedł do głowy – mówił duchowny.

KW

Czytaj dalej:

Ziobro: Wojna hybrydowa ze strony UE. Szczerba: Poziom absurdów poraża

Rozenek chciał odebrać Czarzastemu władzę nad Lewicą. Lider SLD mu tego nie zapomniał

Kukiz porównał Sterczewskiego do Strusia Pędziwiatra. Sam ledwo broni się przed hejtem

Lewica krytykuje Tuska za oświadczenie o uchodźcach. Żukowska: Nikt Pana nie upoważniał

Lempart przy granicy z Białorusią. „Będzie coś krzyczeć do Łukaszenki”?

Lubię to! Skomentuj124 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka