Błaszczak z oficjalną wizytą w USA. Wiemy, o co będzie zabiegało MON

Minister Mariusz Błaszczak. Fot. PAP/Leszek Szymański
Minister Mariusz Błaszczak. Fot. PAP/Leszek Szymański
Delegacja Ministerstwa Obrony Narodowej będzie przekonywał amerykańskich partnerów do wzmacniania potencjału wojskowego Polski jako sojusznika Stanów Zjednoczonych. Według Mariusza Błaszczaka, dostawa 250 Abramsów możliwa jest w przyszłym roku.

Szef resortu obrony w środę rozpoczął pierwszą wizytę w USA czasu objęcia władzy przez prezydenta Joe Bidena. Błaszczak wieczorem spotyka się m.in. z szefem Pentagonu Lloydem Austinem. 

Budowa siły flanki NATO

- Polska konsekwentnie buduje odporność na wschodniej flance NATO. Nasze wysiłki doceniają nasi partnerzy. Szczególnie Stany Zjednoczone, które mają w NATO pozycję wyjątkową - powiedział szef MON w wywiadzie dla TVP INFO jeszcze przed spotkaniem z amerykańskim sekretarzem obrony. 

Zobacz:

Rozmowy w USA "będą dotyczyły przede wszystkim relacji polsko-amerykańskich oraz wzmacniania Wojska Polskiego poprzez modernizację i wyposażanie w najnowocześniejszy sprzęt" - stwierdził Błaszczak. 

Szef MON był pytany, kiedy pierwsze czołgi Abrams mogą przyjechać do Polski.

- Oczywiście to wszystko przed nami, na pewno będę rozmawiał z sekretarzem obrony, natomiast nasze zapytanie zostało wcześniej wysłane, odbyły się wizyty w Stanach Zjednoczonych, rozmowy, a więc jesteśmy umówieni co do tego, że nawet w przyszłym roku byłaby dostawa pierwszych egzemplarzy 250 czołgów Abrams. I to już nasza, polska decyzja, że te czołgi będą zlokalizowane na wschód od Wisły i będą odstraszać ewentualnego agresora - odparł szef MON. 

Kompatybilność Abramsów 

Na uwagę, że zdaniem części komentatorów Abramsy nie są kompatybilne z obecnie posiadanym przez Polskę sprzętem, Błaszczak ocenił, że "wyposażenie Wojska Polskiego w Abramsy to skok technologiczny - podobnie jak w przypadku Sił Powietrznych, kiedy zamówiliśmy F-35". 

- My mierzymy wysoko, uzbrajamy Polskę i odstraszamy ewentualnego agresora. Oczywiście Abramsy będą najnowszym sprzętem, którym będzie dysponować Wojsko Polskie, będą kompatybilne ze sprzętem taki jak F-35 czy F-16, ale także z HIMARSAMI, systemem Partriot. Budujemy cały system odporności, cały system bezpieczeństwa naszej ojczyzny - ocenił szef MON.

W czwartek Błaszczak odwiedzi polskich żołnierzy, którzy szkolą się w bazie US Army Fort Sill w Oklahomie do obsługi systemu Patriot. Kiedy ten system będzie chronił polskie niebo?

Zdaniem szefa MON, już w przyszłym roku na wyposażeniu Wojska Polskiego będą baterie Patriot. - A teraz właśnie tu, w Stanach Zjednoczonych, polscy żołnierze szkołą się z obsługi tego sprzętu, a więc będą przygotowani, by niejako z marszu podjąć swoje obowiązki - opisał szef MON. 

Wizyta Błaszczaka w USA 

Jak poinformowało MON, Błaszczak przybywa do Waszyngtonu na zaproszenie Austina. Spotkanie obu ministrów zaplanowano na 19.30 czasu polskiego, zaś na godz. 20.45 przewidziana jest konferencja prasowa.

MON podało, że wśród spodziewanych tematów środowych rozmów są zagadnienia "dotyczące pogłębiania interoperacyjności wojsk, amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce, sytuacji bezpieczeństwa w Europie oraz zakupów zbrojeniowych". Chodzi m.in. o zakup czołgów M1A2 Abrams SEPv3 oraz kwestie związane z realizacją umowy o współpracy obronnej, podpisanej w ubiegłym roku przez prezydentów USA i Polski.  

Czytaj też: 


GW

Lubię to! Skomentuj30 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo