Burzliwa debata nad projektem dot. aborcji. PiS zarzuciło działaczom pro-life dywersję

Posłanka Lewicy Katarzyna Kotula ze zdjęciem Izy z Pszczyny na sali obrad podczas posiedzenia Sejmu w Warszawie, fot. PAP/Marcin Obara
Posłanka Lewicy Katarzyna Kotula ze zdjęciem Izy z Pszczyny na sali obrad podczas posiedzenia Sejmu w Warszawie, fot. PAP/Marcin Obara
Sejm w środę wieczorem debatował nad obywatelskim projektem ustawy całkowicie zakazującej aborcji. Z projektu wynika, że przerwanie ciąży może być traktowane jako zabójstwo. PiS złożyło wniosek o odrzucenie projektu.

PiS składa wniosek o odrzucenie projektu

W trakcie debaty rzeczniczka PiS Anita Czerwińska zapowiedziała - w imieniu klubu - skierowanie wniosku o odrzucenie tego projektu. Głosowanie nad wnioskiem zaplanowano na czwartek.

- Państwo reprezentujecie skrajność, z którą możecie podzielić się ze swoim oponentami, którzy są po drugiej, skrajnej stronie. Czyli tych wszystkich, którzy reprezentują ruchy proaborcyjne. Możecie, proszę państwa, podać sobie rękę, dlatego, że efekt tej ustawy byłby taki sam - nie byłoby mowy o ochronie życie - oceniła.

- Tym projektem robią państwo prezent ruchom proaborcyjnym, bo propozycja karania kobiet za ratowania własnego życia może doprowadzić, co jest oczywiste, do niepokojów społecznych, ponieważ to jest nieakceptowalne. Nigdy w naszym kręgu kulturowym, w naszej cywilizacji, nie było to akceptowalne, by karać kobiety, czy kogokolwiek, za ratowanie własnego życia - dodała.

Jej zdaniem, jeśli umieścimy to w kontekście obecnej sytuacji politycznej, walki z pandemią i ataku hybrydowego na polską granicę, "to jest tylko jeden kierunek, z którego mogą płynąć tego rodzaju inspiracje". - To jest po prostu dywersja wobec ochrony życia, bo w ten sposób, strasząc kobiety nie chroni się życia - podkreśliła.

Polska jest w demograficznym kryzysie, a Polki boją się rodzić dzieci

Podczas burzliwej debaty, która odbyła się wcześniej posłanka KO Monika Wielichowska wskazywała, że projekt przygotowany przez Fundację "Pro-prawo do Życia" przewidujący kary za wykonanie aborcji "nigdy nie powinien znaleźć się w Sejmie".

- Rząd PiS, który nienawidzi kobiet, trzyma się i trwa tylko dzięki antyszczepionkowcom i fundamentalistom. To dlatego w Polsce każdego dnia, od tygodni, podczas IV fali, umiera 400, 500, a dziś nawet 570 osób. A Polska jest w demograficznym kryzysie, bo Polki nie chcą rodzić dzieci w Polsce, która nie jest dla nich bezpieczna pod żadnym względem - powiedziała.

W dyskusji Kamila Gasiuk-Pihowicz (KO) oceniła, że to "kolejny projekt fundamentalistów, którzy ze swoich skrajnych poglądów religijnych chcą zrobić powszechnie obowiązujące w Polsce prawo". Dodała, że propozycja ta nigdy nie powinna się znaleźć w polskim parlamencie. - Jest hańbiąca dla tej izby, dla posłów, dla cywilizacji XXI wieku, nauki i elementarnej wrażliwości - podkreśliła.

Konfederacja: Aborcja to zabójstwo

- Konfederacja konsekwentnie opowiada się za prawem do życia - zaznaczył w Sejmie Robert Winnicki. Zwrócił także uwagę, że Konfederacja opowiada się również za tym, żeby wszyscy ojcowie byli odpowiedzialni za swoje dzieci i do tego zawsze wzywała i wzywa. - Dlatego, że decyzja, czy chęć do przeprowadzenia aborcji, właściwie zawsze związana jest z tym, że ojciec dziecka nie zachowuje się odpowiednio - przekonywał. Jak dodał, mówią o tym osoby, które udzielają pomocy kobietom w ciąży.

Winnicki zarazem przyznał, że pojawiły się wątpliwości wobec omawianego projektu ustawy, dlatego dyscypliny partyjnej podczas głosowania nad tym projektem nie będzie. 

Dobromir Sośnierz (Konfederacja) mówił z kolei, że "aborcja to zabójstwo". - Wiecie o tym, kiedy trzeba wyciągnąć łapę po zasiłek pogrzebowy, nie wiecie o tym, tylko kiedy chcecie usprawiedliwić najbardziej obrzydliwą zbrodnię, kiedy własna matka zabija własne dziecko - powiedział.

Kiedyś "Matka Polka", dzisiaj "Matka Polka Męczennica"

Paulina Hennig-Kloska (koło Polska 2050) wskazywała, że kobiety w Polsce się "boją się iść do ginekologa, zajść w ciążę, badać się, kiedy ciąża może rozwijać się nieprawidłowo". - Kiedyś wieść o ciąży wywoływała radość, dziś wywołuje zwątpienie, czy wszystko będzie dobrze - powiedziała.

Zdaniem posłanki Hennig-Kloski, PiS boi się wyłącznie gniewu obywateli i tylko przed tym jest w stanie się cofnąć. Dlatego - jak dodała - partia rządząca złożyła wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.

Joanna Mucha przypomniała przy tym protesty kobiet, które odbywały się w ubiegłym roku na ulicach polskich miast i zwróciła się do tych kobiet, które wówczas wychodziły na marsze. - Chciałam wam powiedzieć, że to jest wasza zasługa, że PiS się dzisiaj cofa- powiedziała.

Według Katarzyny Piekarskiej (KO) Polska nie jest krajem przyjaznym kobietom. - Kiedyś "Matka Polka", dzisiaj "Matka Polka Męczennica" - stwierdziła.

"To przez takich jak wy nie żyje Iza z Pszczyny"

Adam Szłapka (KO), zwracając się do rządzących, wyraził opinię, że "konsekwentnie budują piekło kobiet w Polsce". - To przez takich, jak wy, nie żyje pani Iza z Pszczyny. (...) To przez was lekarze boją się ratować życie - powiedział.

Lubię to! Skomentuj64 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo