Zadyma w Inowrocławiu. Policja przekazała ważną informację

Po zakończeniu spotkania z liderem PiS w Inowrocławiu zabezpieczająca wydarzenie policja użyła gazu pieprzowego wobec protestujących przeciwników PiS. Fot. PAP/Tytus Żmijewski
Po zakończeniu spotkania z liderem PiS w Inowrocławiu zabezpieczająca wydarzenie policja użyła gazu pieprzowego wobec protestujących przeciwników PiS. Fot. PAP/Tytus Żmijewski
Rzecznik prasowa kujawsko-pomorskiej policji mł. insp. Monika Chlebicz przekazała, że złożono wniosek do Prokuratury Rejonowej o podejrzeniu popełnienia przestępstwa znieważenia policjantów w Inowrocławiu. Chodzi o sprawę zabezpieczenia przez funkcjonariuszy spotkania prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Policja użyła gazu

Prezes PiS Jarosław Kaczyński spotkał się w niedzielę w Inowrocławiu z sympatykami swojej partii. Po zakończeniu spotkania zabezpieczająca wydarzenie policja użyła gazu pieprzowego wobec protestujących przeciwników PiS.

Polecamy:

Franciszek "Pędziwiatr" Sterczewski - najlepsze memy z posłem KO na rowerze

Jacek Żakowski: W przypadku Giertycha jest większy problem, niż jego dawne poglądy

We wtorek rzecznik prasowa KWP w Bydgoszczy przekazała, że policja złożyła zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej o podejrzeniu popełnienia przestępstwa znieważenia policjantów podczas działań w Inowrocławiu. – Złożyliśmy także wniosek, aby to postępowanie objąć ściganiem sprawcy z urzędu – dodała.

W poniedziałek mł. insp. Chlebicz informowała PAP, że „zabezpieczony materiał z kamery funkcjonariusza nie pozostawia wątpliwości co do działań policjantów”.


Osoby, wobec których podejmowano interwencję, używały w stosunku do policjantów słów wulgarnych, nie stosowały się do wydawanych poleceń. Pomimo kilkukrotnego ostrzeżenia o użyciu gazu, nadal nie odsunęły się od funkcjonariuszy. Zachowania te zostały zarejestrowane przez kamerę umieszczoną na mundurze funkcjonariusza


– wskazała Chlebicz. Do komunikatu przesłanego PAP dołączono kilkusekundowe nagranie, na którym słychać, że funkcjonariusz ostrzegał o możliwości użycia gazu.

Kontrola wewnętrzna w policji

PAP informowała wcześniej, że na polecenie komendanta wojewódzkiego policji w Bydgoszczy służby kontroli prowadzą postępowanie ws. działań funkcjonariuszy w niedzielę w Inowrocławiu, m.in. użycia gazu.

Rzecznik prasowa kujawsko-pomorskiej policji wskazała m.in., że podczas zabezpieczenia w Inowrocławiu policjanci wydawali polecenia i ostrzeżenia o użyciu siły fizycznej oraz miotacza gazu.

– Użycie tych środków umożliwia Ustawa z 24 maja 2013 roku o środkach przymusu bezpośredniego – wyjaśniła rzecznik prasowa.

Wskazała na brak reakcji na polecenia funkcjonariuszy ze strony osób, które pojawiły się przed budynkiem, gdzie odbywało się spotkanie.

– Pomimo wielokrotnie powtarzanych, jasnych i zrozumiałych poleceń wydawanych wobec osób, które podchodziły do kordonu funkcjonariuszy, aby te odsunęły się na bezpieczną odległość, osoby te nie reagowały, stawiając bierny opór, podchodząc coraz bliżej. Policjant, oceniając na miejscu sytuację, zastosował gradację używanych środków przymusu od siły fizycznej, poprzez odepchnięcie, która nie przyniosła oczekiwanego rezultatu, do użycia ręcznego miotacza gazu – przekazała mł. insp. Chlebicz.

O sprawie użycia gazu wobec osób, które zebrały się w Inowrocławiu, jako pierwsza informowała stacja TVN24.

Prezydent Inowrocławia krytycznie o policjancie

Oświadczenie w tej sprawie wydał w poniedziałek prezydent Inowrocławia Ryszard Brejza. Poinformował w nim, że złożył w poniedziałek wniosek do Prokuratury Rejonowej w Inowrocławiu w związku z tymi wydarzeniami.

„Informuję, że nikt do mnie, jako odpowiedzialnego za teren parkingu i ulicy nie występował o zgodę na jego zajęcie. Zarówno właściciel, jak i zarządca tego miejsca nie zostali wcześniej poinformowani o żadnych działaniach” - napisał w oświadczeniu prezydent Brejza.

Dodał, komentując zdarzenie, że używanie wulgaryzmów nie jest godne pochwały, ale jego zdaniem „takie działanie zamaskowanego funkcjonariusza policji, może nosić znamiona złamania prawa przez przekroczenie posiadanych uprawnień”.

KW

Czytaj dalej:

Liderzy Depeche Mode ujawnili przyczyny śmierci ich przyjaciela

Radio TOK FM nie chce już poranków z Lisem. Żakowski musiał się z tym pogodzić

Sterczewski jechał rowerem w stanie nietrzeźwym. Teraz przeprasza

Flis: Na miejscu opozycji dałbym na mszę, by PiS zrealizował ten projekt

Ukraińscy żołnierze uziemili kolejny rosyjski śmigłowiec. To bardzo kosztowny łup

Lubię to! Skomentuj106 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo